2019-02-14, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej
Zakład Gospodarki Mieszkaniowej kończy remont ponad 80 balkonów w budynku przy ul. Walczaka. W planach są także kolejne naprawy.
- Wszystkie balkony są sprawdzane. Poddajemy nasze nieruchomości okresowym przeglądom i kontrolom stanu technicznego. Wynika to z obowiązku nałożonego przez ustawodawcę, ustawą prawo budowlane. Kontrolę stanu technicznego budynku wykonujemy raz do roku. Polega ona na przeglądzie elementów budynku i urządzeń w tym balkonów. Raz na pięć lat jest wykonywany przegląd rozszerzony o sprawdzenie jego użyteczności oraz estetyki. Jeśli w przeglądzie pojawiają się zalecenia wymagające naprawy czy remontu elementu obiektu, wówczas zaczynamy rozmowy ze wspólnotami – mówi Paweł Nowacki, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. I dodaje, że z balkonami sprawa jest nieco trudniejsza, niż z innymi częściami budynków.
Wspólne lub prywatne
Problem polega z określeniem, do kogo balkon należy. Wspólnoty mieszkaniowej czy jest częścią składową danego lokalu. Zasadniczo balkony stanowią element konstrukcyjny elewacji i tym samym są częścią wspólną budynków, w związku z czym na ich konserwację, naprawę czy remonty powinni się składać wszyscy członkowie. – Jednakże jak wynika z wielu orzeczeń sądowniczych, rozgraniczono materię w tym zakresie i przyjęto że elementy konstrukcyjne balkonu trwale związane z budynkiem obciążają wspólnotę, natomiast wierzchnią warstwę wykończeniową oraz przestrzeń wykorzystywaną wyłącznie na potrzeby mieszkaniowe lokalu, obciąża właściciela. Kolejny problem to właściciele lokali, którzy nie posiadają balkonu. W takich sytuacjach podejmujemy uchwały indywidualnie, właściciele określają i wskazują czy balkon stanowi część wspólną czy część lokalu oraz podział kosztów naprawy. W przypadku kiedy balkon należy do mieszkania wykupionego, wówczas bezdyskusyjnie za remont odpowiada właściciel.
- Taka sytuacja była z balkonem, który zarwał się dwa lata temu przy ul. Dąbrowskiego. I spadając, zabrał ze sobą kolejny. Ten balkon był w złym stanie technicznym. Dodam tylko, że wówczas na fakt, że balkon się zarwał miała też wpływ olbrzymia ulewa, jaka nawiedziła miasto – mówi dyrektor ZGM. Do dziś balkony nie zostały odbudowane, ponieważ właściciele nie wykazują woli ich odtworzenia.
Podobna sytuacja ma miejsce obecnie. – Przy ul. Dąbrowskiego 6 stoją rusztowania, ponieważ właściciel mieszkania musi wyremontować swój balkon. Kiedy dwa lata temu remontowaliśmy te należące do gminy, ten właściciel nie wyraził zgody na naprawę i teraz musi sam ponosić koszty. A przecież wiadomo, że jak się to robi całościowo, to koszty się inaczej rozkładają – dodaje Paweł Nowacki.
Wielka logistyka potrzebna
Obecnie ZGM kończy wielki remont 80 balkonów w budynku wspólnotowym przy ul. Walczaka. – To była bardzo trudna sprawa. Budynek jest z lat 70. I był tak konstruowany, że belki balkonowe zostały wbudowane w konstrukcję mieszkań. Mieszkańcy podjęli więc decyzję o odcięciu balkonów od budynku i dostawieniu nowych. W zeszłym roku zaczęliśmy te prace, w tym roku je zakończymy. Całość kosztów inwestycji wynosi około 1 miliona złotych – mówi Paweł Nowacki.
Dyrektor ZGM podkreśla, że remonty balkonów, zwłaszcza na Nowym Mieście, czyli w dzielnicy wpisanej do rejestru zabytków to zawsze jest duży problem, gdyż należy opracować stosowną dokumentację, uzyskać wszelakie zgody na prowadzenie prac w tym konserwatora zabytków i sporządzić szacunkową wycenę robót, co czasami wcale nie bywa proste.
Na terenie miasta są także kamienice, którymi Zakład Gospodarki Mieszkaniowej nie zarządza. W takim przypadku za remonty balkonów odpowiada ten, kto administruje budynkami oraz właściciele poszczególnych mieszkań.
roch
Sroga, mroźna tegoroczna zima sprawiła, że Zakład Gospodarki Mieszkaniowej ze szczególną uwagą monitoruje stan miejskich budynków. Dbają też o to sami mieszkańcy.