2022-06-23, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej
Po dwóch latach wstrzymania eksmisji, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej znów zaczyna przygotowania do walki z lokatorami, którzy dewastują mienie lub nie płacą.
- Zmieniło się nastawienie sąsiadów wobec tych, którzy nie płacą czynszu lub dewastują mieszkania, jak i wspólne otoczenie. Jeszcze kilka lat temu sąsiedzi takich ludzi otaczali ich ochroną, teraz wręcz się domagają, aby ich wyprowadzać ze wspólnot – mówi Paweł Nowacki, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Właśnie ZGM zyskał znów skuteczną broń, aby walczyć z nierzetelnymi lokatorami.
Eksmisje, zdaniem specjalistów, mogą być skutecznym instrumentem do walki z nieuczciwymi mieszkańcami. To narzędzie zostało administratorom budynków i lokali komunalnych wytrącone z ręki, kiedy w 2020 roku rozpoczęła się pandemia wirusa COVID-19. Teraz władze ogłosiły koniec stanu pandemii a tym samym zakaz został zniesiony. Dlatego zarządcy, w tym ZGM mogą przystąpić do efektywnego odzyskiwania zadłużeń i mieszkań.
ZGM zapowiada, że wraca do planowanych wcześniej już eksmisji z lokali komunalnych do socjalnych, czyli o dużo niższym standardzie. - Mamy około 700 wyroków eksmisyjnych do wykonania, co jest liczbą bardzo wysoką. Na te chwilę mamy przygotowanych około 20 lokali socjalnych i lada moment zaczynamy wykonywać eksmisje – zapowiada dyrektor ZGM. Proces eksmisyjny rozpoczniemy od osób które swoim zachowaniem powodują dewastację mienia miasta, części wspólnych budynków oraz od aktualnych prawomocnych wyroków. Lista użytkowników jest przygotowana.
Eksmisja jest ostateczną i najbardziej dotkliwą formą działań w stosunku do nierzetelnych i uciążliwych mieszkańców. To również informacja dla pozostałych dłużników. W przypadku gdy nie podejmą żadnych czynności zmierzających do spłaty należności za zajmowany lokal czeka ich realizacja wyroku – mówi Paweł Nowacki.
ZGM zapowiada, że w drugiej połowie roku przeprowadzi również serię eksmisji do pomieszczeń zastępczych, czyli o najniższym standardzie. – Zlecimy te działania firmie zewnętrznej, która będzie zobowiązana do zapewnienia pomieszczenia tymczasowego.
Dodaje, że choć przeprowadzenie tego procederu jest kosztowne, bo jedna eksmisja to około 10 tys. zł, warto i należy to robić, bo korzyści z odzyskanego lokalu komunalnego są niewspółmiernie większe. – Zakład nie ponosi więcej kosztów z utrzymaniem mieszkania, ponadto odzyskany lokal trafia do miasta, a następnie do osób, które będą w stanie go wyremontować i na bieżąco płacić czynsz.
Ten rodzaj działań jest wymierzony w najbardziej opornych mieszkańców, którzy nie płacili, nie płacą i nie będą nigdy płacić za lokal. A kwestię eksmisji traktują jako naturalny stan rzeczy, zmienne dotychczasowego adresu na inny – mówi dyrektor ZGM.
Największa baza lokali socjalnych w skali całego miasta znajduje się w budynku przy ul. Złotego Smoka. Tam głównie trafiają ludzie z wyrokami eksmisyjnymi. – W obiekcie wprowadzono system przedpłatowy na media takie jak energia elektryczna oraz ciepła i zimna woda. Już mamy wymierne efekty tych działań – mówi Paweł Nowacki.
System polega na tym, że lokator, który trafia do lokalu socjalnego właśnie w tej lokalizacji, ale i do kolejnych też, bo ZGM wprowadza ten system w skali całego miasta, musi wykupić wcześniej dostęp do energii czy wody. Jeśli tego nie zrobi, to nie będzie miał do nich dostępu. – No i nagle się okazało, że ludzie mają pieniądze na media. Tylko od początku kwietnia, przez pierwszy miesiąc funkcjonowania przyniósł wpływy w wysokości 35 tys. zł, które w innym przypadku my musielibyśmy wyłożyć – mówi dyrektor ZGM. Dodaje jednocześnie, że są tez i tacy lokatorzy, którzy nie wykupili dostępu do energii i wody. Ale, jak tłumaczy, każdy ma wybór.
ZGM zapowiada, że walka z niepłacącymi czynszu lokatorami jest jednym z najważniejszych celów Zakładu, tym bardziej, że ma pełne poparcie tych, co płacą.
roch
Choć koszty robót budowlanych nie należą do najniższych, to jednak Zakład Gospodarki Mieszkaniowej sukcesywnie remontuje miejską substancję. Partycypują w tym wspólnoty mieszkaniowe.