Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Damiana, Romana, Romany , 23 lutego 2024

Jeśli nie wspólnota, to kto inny

2023-12-05, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej

Konieczność wydzielenia działek na wielkich śródmiejskich podwórkach, zadbanie o przestrzeń wspólną – to czeka wspólnoty mieszkaniowe. O takich działaniach przekonuje Zakład Gospodarki Mieszkaniowej.

Dyrektor Paweł Nowacki tłumaczy, dlaczego tak ważne jest zadbanie o wspólną przestrzeń
Dyrektor Paweł Nowacki tłumaczy, dlaczego tak ważne jest zadbanie o wspólną przestrzeń Fot. Renata Ochwat

- Jak państwo nie zadbacie o swoje podwórka, zrobią to na pewno inni. Już mamy zapytania w tych kwestiach – mówił Paweł Nowacki, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Słuchali go właściciele mieszkań w kamienicach okalających olbrzymią przestrzeń wspólną na Nowym Mieście, czyli kwartału: 30 Stycznia, Kosynierów Gdyńskich, Krzywoustego, Armii Polskiej..

Nie ma wyjścia, zrobić to trzeba

Zakład Gospodarki Mieszkaniowej spotyka się z właścicielami mieszkań tworzących wspólnoty mieszkaniowe. Informuje o konieczności zadbania o własne podwórka, które w znakomitej większości mają nieuporządkowany status prawny i własnościowy. Jest to pokłosie sprzedaży lokali komunalnych zanim zaczęła obowiązywać ustawa o gospodarce komunalnej, która wyprostowała  wiele problemów.

- Nie macie państwo wyjścia. To kwestia nie najbliższych miesięcy, ale lat. W każdym razie zrobić to trzeba – zaznaczał dyrektor Nowacki.

Okazuje się, że wielkie podwórka – bo to przy Armii Polskiej jest tylko przykładem, muszą zostać podzielone na działki przypisane do danych kamienic tak, aby mogły one je użytkować zgodnie z prawem. Chodzi o poprowadzenie kwalifikowanych dróg dojazdowych do budynków, ulokowanie altan śmieciowych tak, aby w końcu podwórka nie przypominały mini wysypisk śmieci, wytyczenie stref parkowania czy stref zielonych.

- Takie podziały pozwolą państwu zadbać o swoje, bo to będzie wasze – zaznaczał Paweł Nowacki.

A jak nie, to co?

Paweł Nowacki tłumaczył, że choć na razie mieszkańcy wcale nie muszą być przekonani do takich działań, to jednak dobrze by było, żeby się zastanowili i jednak popracowali nad uporządkowaniem stanu obecnego, nadaniu mu porządku prawnego i urbanistycznego.

– Jeśli państwo tego nie zrobicie, może się wydarzyć taka sytuacja, że miasto, które teraz jest właścicielem tych terenów, zdecyduje się wydzierżawić część waszego podwórka komuś zupełnie obcemu. A ten ktoś może zechcieć swoją działkę ogrodzić, utwardzić i zamknąć. I wówczas będzie problem – przekonywał obrazowo P. Nowacki. Zaznaczał, że nie chce nikogo straszyć, ale tak może wyglądać sytuacja za lat kilka.

Obecni na spotkaniu mieszkańcy wydawali się nie bardzo przekonani. Część z nich mocno powątpiewała w takie rozwiązania.

Ale część podeszła racjonalnie do problemu. - Jednak trzeba wziąć problem pod rozwagę, bo dalej tak być nie może,  jak jest obecnie – mówili. Jak tłumaczy Paweł Nowacki, wszelakie decyzje w kwestii tych terenów zapadać będą na dorocznych spotkaniach wspólnot mieszkaniowych.

– Jeśli kilka wspólnot się dogada w kwestii porządków, to my możemy wspomóc, choćby przez zamówienie panów u specjalistów architektów czy urbanistów. Ważne jest, że dalej tak być nie  może – zaznaczał dyrektor ZGM.

Roch

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x