Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Gustawa, Kariny, Stefana , 2 sierpnia 2021

Wystarczy na chwilę wstrzymać się z kliknięciem

2021-05-04, Komentarze na gorąco

Obecna siła mediów społecznościowych jest powszechnie znana, a możemy to doświadczyć niemal codziennie, przeglądając różne strony i linki.

medium_news_header_30298.jpg

Z takich mediów, podobnie zresztą jak z komercyjnych, należy umieć korzystać. O tym, że nie wszyscy i nie zawsze potrafimy to czynić można było przekonać się choćby w niedzielę (2 maja), kiedy to stanęliśmy w obliczu dwóch skrajnych wydarzeń.

Najpierw pojawiła się informacja o śmierci wybitnego aktora Bronisława Cieślaka. Słynny porucznik Borewicz lub, jak ktoś woli, detektyw Malanowski chorował od pewnego czasu na nowotwór i kiedy pojawiła się wiadomość, że przegrał on walkę z chorobą większość z nas ze smutkiem przekopiowała tego newsa na swoje profile. To naturalne działanie, mające nie tylko poinformować innych o smutnym zdarzeniu, ale także oddać hołd osobie, którą się doceniało, szanowało, lubiło, podziwiało… I w tym przypadku na pewno zdaliśmy egzamin z umiejętnego korzystania z mediów.

Nie wiedzieć czemu chwilę później nagle pojawił się wysyp kondolencji i zdjęć skierowanych wobec innego bardzo znanego i powszechnie lubianego aktora. Nieważne w tej chwili jest jego nazwisko, ważne jest to, że znajdują się tacy, którzy w tak poważnych sprawach tworzą fake newsy i prowokują innych do umieszczania ich na profilach. Zresztą nie pierwszy raz to się zdarzyło, wielokrotnie już ,,żywcem’’ grzebano znane osobistości.

Dla mnie jest to sytuacja nieprawdopodobna, ale mam również pretensje do tych, którzy puszczają takie wiadomości. Rozumiem, że czasami działamy instynktownie. Widzimy na ekranie monitora lub smartfona taką wstrząsającą wiadomość i nie wnikając w jej treść, a przede wszystkim w źródło, odruchowo klikamy ,,udostępnij’’ i katastrofa gotowa. Choć działamy w dobrej wierze, to potem jednak na nas spada lawina pretensji. Uzasadnionych, trzeba przyznać, skoro promujemy tak delikatne, a przede wszystkim nieprawdziwe wiadomości.

A wystarczy naprawdę na chwilę wstrzymać się z tym kliknięciem. Wystarczy sprawdzić, kto podaje danego newsa. Jeżeli jest to sprawdzone źródło, jakiś wiodący portal informacyjny, to ryzyko, że zostajemy wprowadzeni w błąd jest w takim przypadku znikome. Ale jeśli to jest jakiś fałszywy, podejrzany profil, o przedziwnej, nieznanej nazwie, to najpierw sprawdźmy na stronach czołowych portali, czy rzeczywiście dana informacja jest prawdziwa czy tylko wymyślona. To trwa chwilę, a możemy na zaoszczędzić przykrości.

Swoją drogą, nie rozumiem, w jakim celu są tworzone tak obrzydliwe fake newsy, ale nad tym nie będę już się na pewno rozwodził, bo to nie ma najmniejszego sensu.

Robert Borowy

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x