Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Pauliny, Sabiny, Tomasza , 22 czerwca 2021

Książece miasto leżące na uboczu

2021-03-15, Na szlaku

Wysokie wieże, mury obronne, krużganki, zchwycające kamienice sięgające doby renesansu. Wcale nie trzeba jechać aż do Krakowa, żeby to zobaczyć. Wystarczy do Wschowy. To jedna z lubuskich perełek.

medium_news_header_29925.jpg

Pandemia powoduje, że podróżowanie cały czas jest trudne. Ale z drugiej strony to może być niezły czas, aby zobaczyć lubuskie perełki, do których rzadko kto zwykle zagląda, a szkoda, bo można przeżyć zaskoczenie. Tak jest właśnie z niewielką Wschową.

Na uboczu, ale cały czas w zasięgu

Aby pojechać do Wschowy, gorzowianie muszą sobie zaprogramować wycieczkę, bo miasteczko nie leży po drodze do Zielonej Góry, ani nigdzie indziej, gdzie z reguły się jeżdzi. Ale warto.

Kiedy się jedzie asfaltówką od Sulechowa do Rawicza i dalej do Wrocławia, to i tak miasto się mija bokiem. Co prawda, wieże dwie widać, nawet coś, co można uznać za zabytki też się pokazują. Aby jednak zobaczyć całą urodę tego miejsca, trzeba skręcić w wąską uliczkę, która za niedługą chwilkę odsłoni niemal kompletne mury miejskiej. Po chwili wjeżdżamy przez furtę w murach i dojeżdżamy na parking. I tu już zaczyna się zachwyt. Bo widać ślicznie wyremontowany kompleks barokowych budynków - to dziś biblioteka, widać starą gotycką wieżę, wysoką bardzo, przylepioną do barokowej bryły - to kościół św. Stanisława Biskupa Męczennika i Wniebowzięcia NMP. Pierwotnie gotycka budowla została przebudowana w barokowym stylu i tak skutecznie, że zostały zatarte wszelkie znamiona stylu. Wnetrze też przyprawia o zawrót głowy.

Na horyzoncie majaczy kolejna wieża - to ratusz.

Przy kościele widać staranie utrzymany skwer z bukszpanem. Mijamy go i zagłębiamy się w wąską uliczkę. Po chwilce już widać ratusz w otoczeniu barokowych icrenesansowych kamieniczek. Ratusz - renesansowa budowla, której urodę można dostrzec, kiedy się popatrzy na fasadę. Dziś siedziba władz miasta. I znów skwerek - na obrzeżach stoją trzy bardzo dobrze utrzymane renesansowe budynki i kilka innych, nieco późniejszych.

W drodze na zamek

I już wskażnik kieruje - do zamku. Po zaledwie dwóch minutach coraz bardziej zaintrygowany turysta mija coś na kształt budynku bramnego, mija szachulcowy budynek i już jest na malutkim podwórku, które zachwyca podcieniami, jakie można zobaczyć w królewskich renesansowych siedzibach. I choć wschowski zamek jest nieduży, dziś hotel i restauracja, to i tak miejsce jest śliczne. A jak się człowiek obejrzy, to otwiera się przed nim widok na dwie wieże - kościelną i ratuszową.

Historia zamku jest nierozerwalnie związana z historią Wschowy. Dzieje zamku to ponad 940 lat historii. Najwcześniejsza informacja wskazująca o jego istnieniu mówi: "Zamek starodawno wybudowany, już od roku 1067 w erekcji kościoła Gurawskiego w księgę Dyplomatyczną wciągniony w zmiankowany". Zamek od 1343 roku należał do dóbr królewskich i dlatego był zamkiem królewskim. Przebywali w nim królowie: Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt I Stary, August II Mocny i August III.

Dziś niestety, hotel i restauracja są zamknięte i czekają na lepsze czasy.

I do zboru ewangelickiego 

A my ruszamy dalej, kolejna wąska uliczka biegnąca między starymi kamienicami wyprowadza na kolejny plac, a tu znów zaskoczenie - kościoł ewangelicki pod wezwaniem Żłóbka Chrystusa. Biały, nieco zniszczony budynek ma typowe dla architektury ewangelickiej cechy - skromny, prosty, bez ozdób, poza jedną plaskorzeźbą.

Renesansowa świątynia powstała w 1604 roku, kiedy to protestanci musieli oddać kościół parafialny katolikom. Zostały w tym czasie kupione dwie kamienice mieszczańskie, przylegające do murów obronnych przy Bramie Polskiej. Przez trzy miesiące trwała ich przebudowa na kościół, który pierwotnie posiadał dwa dachy. Po pożarze, w 1685 roku świątynia została odbudowana i otrzymała obecny kształt. Świątynię wybudowano z cegły. Ciekawostką architektoniczną jest fasada wschodnia, posiadająca w górnych partiach okna, natomiast w szczycie jest dekorowana płytkimi wnękami z motywem dwułuku oraz płaskorzeźbą w niszy, przedstawającą scenę Ukrzyżowania Chrystusa. Salowe wnętrze świątyni jest nakryte płaskim drewnianym stropem, podpartym trzema kolumnami korynckimi. Wzdłuż bocznych ścian znajdują się trzy kondygnacje empor z II połowy XVII wieku. Między empory jest wbudowany od strony zachodniej, eliptycznie wygięty chór muzyczny.

Ulica dalej prowadzi obok cegalnego budynku XIX-wiecznej poczty. To typowy przykład pruskiego budownictwa publicznego. I dalej - można dojść do tak zwanego nowego miasta za murami. I tu kolejne zaskoczenia - pięknie wyremontowane, z zachowanymi gdzieniegdzie pozostałościami po niemieckich szyldach.

Miasto jest niebyt duże, ale uważne i czułe na zabytki oko dotrzeże jego urodę, jego szlachetną kondycję. Lubuska perełka, którą warto zobaczyć.

Renata Ochwat

Warto wiedzieć:

Jeśli jedzie się do Wschowy od strony Sulechowa, to po drodze mija się Trzebiechów, Klenicę, Bojadła, Konotop, Sławę. W każdej z tych miejscowości można coś ciekawego zobaczyć - a to pałac, a to ciekawy dwór, a to w koncu perłę Lubuskich Mazur, czyli Sławę i jezioro Sławskie, największy akwen regionu. To wycieczka na cały dzień, ale jakże ciekawy.

W 1706 roku pola pod Wschową stały się areną jednej z największych bitew Wojny Północnej. Wojska szwedzkie doszczętnie rozbiły wówczas rosyjsko-pruską koalicję. Po rozbiorze Polski miasto znalazło się w granicach Prus, a jego ranga stopniowo malała. Potem było o nim głośno tylko raz.

We wrześniu 1939 roku, kiedy to hitlerowcy parli w głąb Polski, polskie oddziały postanowiły uderzyć na ich terytorium. Udało im się podejść pod Fraustadt i ostrzelać miasto. W rajdzie brał udział między innymi… pluton kolarzy.

Miasteczko ma bardzo bogatę historię, datowaną na wczesne średniowiecze, miasteczko przechodziło z rąk do rąk. Ma za sobą dzieje polski, czeskie, pruskie i saksońskie. Jego dzieje warte są poznania.

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x