Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Arety, Marty, Marcina , 24 października 2021

Krzywy las i trochę innych niespodzianek

2021-04-16, Na szlaku

Krzywe sosny to zagadka. Do tego pojedynczy ciąg zębów smoka oraz lwy i stary kościół. Gryfino i okolice potrafią zainteresować każdego turystę.

medium_news_header_30174.jpg

Turyści w tym roku nie mają najłatwiej. Nadal nie można pojechać choćby za najbliższą granicę, zatem zostają wycieczki po najbliższej okolicy. Dlatego warto wybrać się do Gryfina i okolic, bo miejsce jest ciekawe i z niezwykłymi obiektami.

Krzywy Las i stare sanatorium

Kiedy myśli się Gryfino, pierwszym skojarzeniem jest elektrownia Dolna Odra a zaraz za nią Krzywy Las we wsi Czarnowo. I o ile Dolna Odra to rzecz naturalna, bo wysokie kominy cały czas towarzyszą turyście, o tyle Czarnowo majaczy się gdzieś tam w okolicy.

Zanim jednak do Krzywego Lasu, warto przejść się do opuszczonego sanatorium dziecięcego. Dziś to co prawda ruiny zamieszkałe przez bezdomnych i graniczące przez płot z elektrownią. I choć miejsce ma klimat prosto z horroru, to jednak urzeka tajemnicą. To szereg budynków, które schodzą się koncentrycznie. Niszczejący kompleks, to ślad po zbrodniczej działalności III Rzeszy, bo kompleks ten zbudowano w latach 1943-44 i był on szpitalem w ramach akcji Brandt, czyli akcji pozbawiania życia osób psychiczne chorych. Po II wojnie został zaadaptowany na kompleks sanatoryjny. Dziś opuszczony – nadaje się wprost jako scenografia filmu grozy.

Z tego niezwykłego miejsca tylko kilkaset metrów dalej rośnie słynny na całą Europę Krzywy Las.

Jest to skupisko ponad 50 zdeformowanych sosen rosnących na obszarze około 0,30 ha. Posadzono je najprawdopodobniej w 1934 roku. Tuż nad ziemią pień zamiast rosnąć pionowo – skręca pod kątem 90 stopni i wygina się szerokim łukiem ku górze. Wszystkie pnie wygięte są w kierunku północnym. Widok, jaki tworzą te drzewa jest niesamowity. Na temat powstania tego lasu niewiele wiadomo. Jednak istnieje wiele hipotez próbujących wytłumaczyć to niezwykłe zjawisko. Dziś „Krzywy Las” administracyjnie należy do Nadleśnictwa Gryfino, Leśnictwa Wełtyń. Drzewa zostały uznane za powierzchniowy pomnik przyrody. Obecnie Nadleśnictwo zaczęło realizować program odtwarzania tych sosen. Część będzie rosła bez ingerencji człowieka, a część będzie kształtowana ręką człowieka.

I dalej w drodze do Gryfina

Kiedy już wszystkie krzywe sosny zostaną sfotografowane, można ruszać w dalszą drogę. Czerwony turystyczny szlak wywodzi na trasę z Dolnej Odry do Gryfina i tu po chwili oko turysty łowi charakterystyczne betonowe stożki ustawione jeden za drugim. To żeby smoka, czyli zapory przeciwczołgowe ustawiane przez Niemców na bliskim nam Międzyrzeckim Wale Umocnionym. Skąd zęby tutaj? Ano jesteśmy na terenie Wału Pomorskiego, więc siłą rzeczy i tu zęby musiały się znaleźć. P chwili okazuje się, że miejscowość, gdzie zęby są, nazywa się ni mniej, ni więcej a Pniewo….

Ale droga wiedzie dalej i po naprawdę niedługim czasie turysta osiąga Gryfino. Po przekroczeniu rzeczki Tywy trzeba przejść na prawą stronę i polnym traktem iść na północ. Po jakichś 10 minutach dochodzi się do tak zwanej Górki Miłości i placu Zakochanych – terenów rekreacyjnych. Miejsce klimatyczne, ale pora ruszyć dalej.

Brama, mury, kościół i lwy

Kiedy turysta dochodzi do przejazdu kolejowego, musi go przekroczyć i ruszyć w kierunku dobrze widocznej Bramy Bańskiej. To część umocnień – z murami miejskimi, dziś dobrze zachowanymi, które zaczęto budować po 1284 roku.

Wewnątrz murów leży Stare Miasto Gryfino, jednak zabytków zostało tu niewiele. Front II wojny światowej sprawił, że został kościół – majestatyczna budowla oraz układ starych uliczek.

Świątynia wznosi się majestatycznie w centrum miasta i jest dziś pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny. To eklektyczna dziś budowla z widocznymi zrębami średniowiecznymi. Warto zajrzeć do środka, bo uwodzi w nim renesansowa ambona. Zresztą cały budynek jest ciekawostką dla miłośników architektury. Warto popatrzeć na ciekawe sklepienia krzyżowe, ołtarz. Kościół jest przestronny i jasny.

Z kościoła warto przejść prosto w kierunku północnym, aby dojść do pałacyku pod lwami, co prawda popatrzeć można na niego przez płot, ale dumne lwy strzegące wejścia warte są wycieczki.

Do cmentarza też warto się wybrać

Kolejną zabytkową budowlą, na którą warto zerknąć jest neogotycka kaplica cmentarna stojąca na tak zwanym górnym tarasie.

Jednak ciekawostką samą w sobie jest cmentarz radziecki, niezniszczony, który leży na tyłach cmentarza komunalnego.

Tylko pomiędzy 8 a 20 marca 1945 roku w walkach o Gryfino i likwidację niemieckiego przyczółka „Brückenkopf Altdamm” (przyczółek mostowy Dąbie) zginęło kilkanaście tysięcy (brak dokładnych danych) żołnierzy sowieckich i kilkudziesięciu polskich, a po stronie niemieckiej liczba ta sięga 40 tysięcy.

Od roku 1946 do 1952 zorganizowano w Gryfinie największy na Pomorzu radziecki cmentarz wojenny. Przeprowadzono wielką akcję ekshumacyjną, w wyniku której w Gryfinie leżą żołnierze polegli także wokół Szczecina, Stargardu, Trzebiatowa, Goleniowa i Łobza. Obecnie na przebudowanym w latach 1972-74 cmentarzu spoczywa 7 134 żołnierzy. Żołnierze niemieccy chowani byli po przejściu frontu w zbiorowych mogiłach na okolicznych polach i w lasach, część z nich jeszcze w trakcie działań została prawdopodobnie przetransportowana przez swoich kolegów na cmentarz w Szczecinie. Pojedyncze pochówki ujawniają się jeszcze dzisiaj, zwłaszcza podczas robót ziemnych przy ulicy Armii Krajowej oraz prac polowych i leśnych w północno-wschodniej części gminy

I tu może się skończyć wycieczka po ciekawym, świetnie utrzymanym miasteczku.

Renata Ochwat

Warto wiedzieć:

Z Gorzowa do Dolnej Odry, a potem do Gryfina można dotrzeć nadspodziewanie łatwo. Pociąg do Kostrzyna odjeżdża o 10.10, w samym Kostrzynie 20 minut oczekiwania na połączenie do Szczecina, czyli do Dolnej Odry, w której jesteśmy tuż po 12.00. Powrót – też pociągiem kolei regionalnych – wyjazd z Gryfina do Kostrzyna, potem już do Gorzowa, do którego docieramy około 19.00.

Po drodze do Dolnej Odry można wysiąść w Chojnie, historycznym mieście pełnym zabytków, które samo może być celem odrębnej wycieczki.

W Gryfnie warto się wybrać także na bulwar nadodrzański z fantastycznym widokiem na wybrzuszenia morenowe już po niemieckiej stronie oraz na kominy Dolnej Odry. Po drugiej stronie rzeki, którą przekraczamy po moście uchylnym, znajdują się wypielęgnowane tereny rekreacyjne z punktem widokowym na miasto. Warto się wybrać.

Jeśli wybieramy się do Krzywego Lasu i Gryfina samochodem, warto lekko odbić i wybrać się do Nowego Czarnowa, a dokładniej do Glinnej, gdzie znajduje się cmentarz ofiar II wojny światowej – ofiar niemieckich. Ze względu na to, aby nie tworzyć miejsc kultu, szczątki tu pochowane opisane są tylko imieniem i nazwiskiem – nie ma podanych formacji, ani i dystynkcji zmarłych. Kilka lat temu przetoczyła się dość głośna w kręgach historyków dyskusja, że wśród pogrzebanych w Glinnej mogą być także SS-mani. Jednak do zadnych wniosków dyskutujący nie doszli.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x