Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Arety, Marty, Marcina , 24 października 2021

Ananasy rosną tuż za polską granicą

2021-09-24, Na szlaku

Wcale nie trzeba jechać do jakichś egzotycznych krajów, aby zobaczyć, jak wygląda hodowla ananasów, czyli smakowitego owocu, który rośnie w ziemi. Mało kto wie, że w ślicznym kompleksie Parku Mużakowskiego może zobaczyć i to.

medium_news_header_31501.jpg

Ananas, czyli smaczny owoc, to zielsko tropikalne. Potrzebuje w naszym klimacie cieplarnianych warunków, takich jakie można spotkać w specjalistycznych ogrodach botanicznych. Mało kto wie, że od niemal dziesięciu lat ananasy można oglądać w Parku Mużakowskim, do którego jeździ się głownie po to, aby popatrzeć na pałace lub pojeździć ślicznymi ścieżkami.

Ananasy, czyli znak dziwactwa, szaleństwa i czegoś jeszcze

Hodowlę ananasów odnaleźć można w gospodarstwie pomocniczym dla pałacu. To w zabudowaniach folwarcznych. I trzeba tylko okazać się determinacją w zaglądaniu w różne zakamarki gospodarstwa, którego znakiem są prześliczne zabudowania. Tam nie czyha na zwiedzających żaden strach, a wejście do specjalnie przystosowanych do hodowli tych egzotycznych owoców szklarni.

A kiedy już się znajdzie te szklarnie, to człowiek wchodzi do wewnątrz i od razu wpada w tropik. Jest gorąco, duszno i pachnie czymś słodkim. Po chwili ze zdumieniem turysta odkrywa, że to ananasy.

Rosną one w ogrodach zamkowych od 2012 roku. Hodowla po latach została odtworzona. Bo egzotyczne owoce hodował graf Hermann von Callenberg, dziadek słynnego twórcy Parku Mużakowskiego hodował pierwsze ananasy. Założyciel parku i osobisty wnuk, książę Hermann von Pückler-Muskau (1785-1871) nawiązał do tej idei. I także zaczął hodować owe egzotyczne wówczas dla tej części Europy owoce. Mało tego, zaczął gromadzić przedmioty związane z ananasem. A warto wiedzieć, że ananasy długo były owocami egzotycznymi i bardzo, bardzo drogimi, które trafiały tylko na bardzo wykwintne pańskie stoły.

Kolekcja mocno smakowita

Dziś także można zwiedzić niezwykłą kolekcją. Niezwykła, bo zgromadzono na niej przedmioty – talerze, kubeczki, sztućce, kieliszki, ale także patery do owoców, ubrania i jeszcze inne rzeczy, które są w kształcie ananasa lub też są ozdobione ananasem.

Ze zdjęcia patrzą na nas Flip i Flap z jednego ze swoich filmów z instrumentami ananasami. Tuż obok umieszczono rycinę przedstawiającą holenderską XVII-wieczną kuchnię holenderską, gdzie obok owoców morza spoczywa sobie bohater naszej wycieczki.

To ciekawa wystawa pokazująca, jak ten owoc szybko się odnalazł w innych przestrzeniach i jak szybko trafił w gusta ludzi z naszego regionu.

Szklarnie i ogród kuchenny z pergolą został odtworzony według historycznego wzorca. Również urozmaicenie grządek wprowadzeniem warzyw i ziół czerpie swój początek z tradycji pücklerowskiego ogrodu kuchennego.

Bo w tym rodzie szaleńców nie brakowało

Jak już pooglądamy sobie ananasy, przedmioty z nimi związane, ale i całe bardzo ciekawe gospodarstwo pomocnicze, warto przypomnieć sobie, kim byli von Pücklerowie. Był to ród junkierski, szlachecki, związany ze Śląskiem, Brandenburgią, ale i właśnie Saksonią, bo Bad Muskau, gdzie mieści się śliczny nowy pałac księcia Hermanna von Pücklera, to Saksonia właśnie. Sam założyciel parku i odtwórca uprawy ananasów należał do najbarwniejszych postaci sowjej epoki. Podróżnik, pisarz, budowniczy i twórca parków, ale i wynalazca lodów trójsmakowych w wafelku, dla pałacu i ananasów rozwiódł się z ukochaną żoną i poślubił następną kobietę dla jej majątku. Co całej trójce zresztą nie przeszkadzało żyć w zgodzie pod jednym dachem.

Po śmierci pochowany został na sztucznej wyspie w piramidzie w pobliskim Cottbus, czyli słowiańskim Chociebużu. Człowiek czynu i anegdoty. Ale tylko takim udaje się to, co jemu. Wybudować przepiękny pałac i z powodzeniem uprawiać ananasy.

Renata Ochwat

Warto wiedzieć

Ogrody z ananasami czynne są od 1 kwietnia do października codziennie od godz. 10.00 do 18.00. W tych samych godzinach w pałacu można zwiedzać wystawę poświęconą Hermannowi von Pückler oraz można wejść na wieżę zamkową. Wstęp jest płatny na każdą z tych atrakcji.

Do Bad Muskau z Gorzowa najlepiej wybrać się samochodem, bo połączenie autobusami nie istnieje, a pociągiem jedzie się przez Niemcy i ma się cztery lub pięć przesiadek. Podróż nie jest długa, to wycieczka na jeden dzień, ale naprawdę warto się wybrać.

Jak już jest się w Bad Muskau, poogląda pałac, ogrodową biżuterię i ananasy warto wybrać się pięć kilometrów dalej, do parku Kromlau, aby pooglądać niezwykłe rozwiązania ogrodowe, w tym słynny Most Diabła, który jest po remoncie i znów odbija się w wodzie.

Warto pamiętać, że jesteśmy w Saksonii, dziś landzie Republiki Federalnej Niemiec ze stolicą w Dreźnie, która w XVIII wieku była niezależnym krajem sfederowanym w Cesarstwo Niemieckie oraz związaną z Polską za sprawą dwóch królów elekcyjnych – Augusta II Mocnego i jego syna Augusta III Sasa.

0.anansy-1.jpg
1.anansy-10.jpg
2.anansy-11.jpg
3.anansy-12.jpg
4.anansy-13.jpg
5.anansy-14.jpg
6.anansy-2.jpg
7.anansy-3.jpg
8.anansy-4.jpg
9.anansy-5.jpg
10.anansy-6.jpg
11.anansy-7.jpg
12.anansy-8.jpg
13.anansy-9.jpg
0
012345678910111213
X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x