Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Geraldy, Honoriusza, Wery, 30 września 2022

Odrestaurowane robią niesamowite wrażenie

2022-05-27, Na szlaku

Ostrawa nie jest miastem, które zajmuje wysokie miejsce na liście turysty planującego zwiedzanie Czech. A szkoda.

medium_news_header_33774.jpg

Kojarzy się raczej z ośrodkiem przemysłowym, dużym i mało przytulnym. Nie ukrywam, że postrzegaliśmy je podobnie i zjawiliśmy się w nim niejako przez przypadek. Przyjechaliśmy na koncert, który odbywał się akurat w Ostrawie. Ale skoro już przyjechaliśmy, to postanowiliśmy spędzić tam dwie noce, żeby sobie połazić.

No i muszę przyznać, że czekała na nas miła niespodzianka. Zdecydowanie polecamy wizytę w Ostrawie. Tym bardziej, że leży niecałe 20 km od polskiej granicy, więc wypad na weekend nie jest problemem.

Jak można z typowo przemysłowego miasta zrobić atrakcję turystyczną? Można! I to z wielką klasą. Poindustrialne przestrzenie, którym nadano miano narodowych zabytków kultury połączone z działalnością kulturalną – koncerty, festiwale, muzea. Odrestaurowane i przebudowane robią niesamowite wrażenie.

LANDEK PARK I MUZEUM GÓRNICTWA

Tam zawitaliśmy na początku. Mieliśmy trochę czasu do rozpoczęcia doby hotelowej, więc postanowiliśmy wykorzystać go i udać się do Muzeum Górnictwa w Parku Landek.

Jest to popularne miejsce rozrywki na obrzeżach miasta dla rodzin z dziećmi, wycieczek szkolnych i dorosłych. Można tu dotrzeć ścieżką rowerową wzdłuż Odry, komunikacją miejską lub samochodem (parkingi dostępne są na terenie parku). Atrakcji jest sporo, sieć asfaltowych ścieżek rowerowych (również do jazdy na rolkach), cztery zewnętrzne korty tenisowe, asfaltowe boisko wielofunkcyjne, zewnętrzna siłownia, kręgielnia, hala wielofunkcyjna, plac zabaw, ale także ścieżki edukacyjne oraz restauracje i sklepik z pamiątkami. Od maja do września funkcjonuje też kemping, na którym można się zatrzymać i traktować go jako bazę wypadową do zwiedzania okolicy.

Podczas remontu kortów tenisowych odkryto na terenie parku znalezisko archeologiczne - osadę łowców mamutów z epoki kamienia liczącą około 30 000 lat. Można też obejrzeć niepowtarzalne złoża węgla kamiennego widoczne na powierzchni.

W 1953 roku archeolog Bohuslav Klima dokonał niezwykłego odkrycia. Znalazł figurkę paleolityczną Wenus, datowaną na ok. 23 000 lat p.n.e. Została wyrzeźbiona z hematytu i przedstawia tors młodej kobiety lub dziewczyny. Brak głowy był raczej zamierzony przez twórcę. Ale – co niezwykłe – Wenus z Petřkovic (bo tak jest nazywana) jest szczupła i ma mały biust. Jest to jedyna znana nam szczupła Wenus z tego okresu. Oryginalna figurka znajduje się w Brnie, natomiast w parku można zobaczyć jej powiększoną replikę.

Całe wzgórze porośnięte jest lasem liściastym. Lipy, brzozy, dęby, graby, klony – spacer pod nimi jest niezwykle przyjemny. Niektóre buki mają nawet 150 lat. Przy odrobinie szczęścia, można też spotkać chronione okazy ptaków i chrząszczy.

Jedną z najciekawszych atrakcji Parku Landek jest Muzeum. Kiedyś, na terenie najstarszego ostrawskiego szybu, znajdowała się Kopalnia Anselm (węgiel wydobywano w niej od 1830 roku), a ponad 25 lat temu założono tu, największe na terenie Czech, Muzeum Górnictwa, które jest zabytkiem techniki. Zwiedzić można łaźnie łańcuszkowe górników, lampiarnię i inne pomieszczenia, następnie czeka nas zjazd z historycznego budynku do najwyżej położonych złóż. Zjeżdżamy szybem, windą - ciężką klatką, którą kiedyś zjeżdżali górnicy. Na dole można wszystkiego dotknąć i sprawdzić, jak ciężki jest sprzęt górniczy, można zobaczyć i usłyszeć ciężki sprzęt pracujący w kopalni, przejechać się kolejką górniczą, a dzieciaki mogą przeczołgać się przez tor treningowy ratownika górniczego.

DOLNE WITKOWICE – HUTA ŻELAZA

Największą atrakcją Ostrawy jest była Huta Żelaza. Z centrum jeździliśmy tam tramwajem. Wystarczyło mieć przy sobie kartę kredytową lub debetową. Wsiadasz do tramwaju, robisz klik, wysiadasz, robisz drugie klik, i tyle. Masz opłacony przejazd.

Dolne Witkowice, to największy skansen przemysłowy w Czechach. Przestrzeń dawnego kompleksu górniczo-hutniczego oddano do użytku mieszkańców i turystów, a w czasie letniego festiwalu Colours of Ostravia - fanów dobrej muzyki. Jest wielkie WOW! Ożywiona huta robi naprawdę oszałamiające wrażenie. Zdjęcia nie są w stanie oddać emocji, które towarzyszyły nam podczas zwiedzania. Ogromna przestrzeń z wielkimi piecami, halami, kotłami i rurami – to wszystko wywołało w nas szczery, bezgraniczny podziw i szacunek dla ludzkiego umysłu i umiejętności.   

Huta Rudolfa (tak została nazwana na cześć jej właściciela) została założona w 1828. Lokalizacja związana była z dostępnością do bogatych złóż węgla i rzeki Ostrawicy. Dzięki temu, w jednym miejscu możliwe było wydobycie i przetwórstwo węgla, produkcja koksu i produkcja surówki żelaza. W 1836 roku powstał tu pierwszy w monarchii austriackiej piec pudlarski. W czasie II Wojny Światowej huta stała się częścią niemieckich zakładów Hermann-Goering-Werke. W 1948 przeszła kompleksową modernizację i weszła w skład ostrawskiego kombinatu hutniczego Nowa Huta. A w 1998 roku wszystkie wielkie piece zostały wygaszone i tym samym zakończyła się 170 letnia historia nieprzerwanej działalności ostrawskiej huty. W 2002 roku Dolne Witkowice uznano za narodowy zabytek kultury Republiki Czeskiej, a w 2008 roku kompleks wpisano do Europejskiego Dziedzictwa Kulturowego. Pozwoliło to na rozpoczęcia na szeroką skalę rekonstrukcji i przebudowy całego kompleksu.

Spędziliśmy tam prawie cały dzień, a i tak nie zobaczyliśmy wszystkiego.

BOLT TOWER

Kiedy huta pracowała pełną parą każdego dnia we wnętrzu wielkiego pieca nr 1 produkowano aż 1200 ton surówki hutniczej. Dzisiaj na wysokości prawie 78 metrów znajduje się wieża widokowa ze specjalnie zbudowaną spiralną platformą otulającą piec oraz tarasami, z których rozpościera się widok na hutę, ale też całą Ostrawę i okolice.

Na wieżę wjeżdża się dwiema windami. W pierwszej – przeszklonej, mamy przedsmak tego, co czeka na nas na górze. A na szczycie – kawiarnia, w której można napić się pysznej kawy (jeden bilet na wieżę kosztował nas 200 koron, z czego 100 koron to bon do wykorzystania w kawiarni).

Widok zapiera dech. Przy okazji można zorientować się, jak wygląda topografia huty i gdzie skierować swoje kroki po zjechaniu z wieży.

HALA GONG

Kiedy patrzy się na hutę z Bolt Tower, jednym z najbardziej intrygujących budynków jest ogromny cylindryczny zbiornik gazu. Jeszcze większe wrażenie robi hala, kiedy się przed nią stanie. A kiedy wejdzie się do środka, to jest już tylko wielkie wow! Wyjątkowe rozwiązania przestrzenne, dbałość o industrialną historię obiektu i najnowocześniejsza technika – wszystko się tutaj przenika i tworzy niecodzienne centrum multimedialne. Galeria, sala muzyczna, kawiarnia i piękny hol, który zachował wiele ze swojej pierwotnej formy – podłoga to wielkie nitowane żelazne płyty.

W tym wyjątkowym przybytku kultury odbywają się koncerty, wernisaże, konferencje, kongresy, a nawet bale. Hala zdobyła wiele międzynarodowych nagród, a na targach w Monachium znalazła się w top 10 obiektów na świecie.  

Warto też wspomnieć, że kiedy budynek pełnił jeszcze rolę zbiornika na gaz (powstał w 1924 roku), miał ruchomy dach, dzięki któremu mógł powiększać i zmniejszać swoją pojemność, w zależności od tego, ile gazu trzeba było dostarczyć do wielkich pieców. Podobno, kiedy właściciele odwiedzali hutę, już z daleka (po wysokości dachu) rozpoznawali, jak duża jest produkcja.  

Kiedy wyzwalano Ostrawę, w czasie drugiej wojny światowej, jedna z bomb trafiła w zbiornik. Jednak nie wybuchła, tylko przebiła go i utkwiła na jego dnie. Usunięto ją dopiero w 1970 roku.

MAŁY ŚWIAT TECHNIKI U6

W byłej centrali energetycznej zorganizowano wystawę historii postępu technicznego od rewolucji przemysłowej po dzisiaj. Wystawa przeznaczona jest dla starszych dzieci, ale my – starsi dorośli – bawiliśmy się tam znakomicie. Wszystkiego można dotknąć, wypróbować, poznać podstawowe prawa fizyki.

Na końcu wystawy czekał na nas naturalnej wielkości NAUTILUS, wykonany według opisu z książki Juliusza Verne. Mogliśmy podziwiać sypialnię, salon czy bibliotekę kapitana Nemo.

KLUB HELIGONKA

Pierwszym budynkiem, na który napotykamy, kiedy idziemy z przystanku tramwajowego, jest była łaźnia hutników o owalnym kształcie. Od 2015 roku działa tam Klub Heligonka. Miejsce koncertów i innych wydarzeń kulturalnych. Klub założył, razem ze swoim znajomym, Jaromir Nohavica. To na jego koncert przyjechaliśmy do Ostrawy. Klub jest niezwykłym miejscem.

Przy stolikach i na sofach mieści około 200 widzów. Panuje kameralna atmosfera. Niewielka, ale głęboka scena jest pięknie wkomponowana w owalny kształt budynku. Dwa bufety, w których można się zaopatrzyć w napoje i przekąski.

INNE ATRAKCJE

Nie mieliśmy już czasu ani siły, żeby zwiedzać kolejne atrakcje. Wrócimy tam na pewno, żeby to nadrobić. Szczególnie żałujemy, że nie byliśmy w Wielkim Świecie Techniki, który mieści się w nowo wybudowanym budynku, fantastycznie wkomponowanym w industrialną przestrzeń huty (w lustrzanej fasadzie odbijają się historyczne budynki). XXI wiek w pigułce. Stałe wystawy: Świat dzieci, Świat nauki i odkryć, Świat cywilizacji i Świat natury. Ponadto komfortowe kino 3D z imponującym ekranem (18 x 10 metrów). W repertuarze  filmy przyrodnicze i geograficzne wyprodukowanych przez BBC.

Głównym hasłem tego specyficznego muzeum jest: „Dotykanie eksponatów surowo nakazane”. A odwiedza go rocznie ponad 5 milionów turystów.

Jeżeli ktoś jest miłośnikiem wspinaczek (to nie nasza bajka), to może odwiedzić największą i najwyższą ścianę wspinaczkową w regionie morawsko-śląskim, o powierzchni 1000 m2 i wysokości 21 m.

Jest też park trampolin. Stara hala o wysokości dwudziestu metrów oferuje cztery piętra zabawy, kilkadziesiąt trampolin, dziewięćdziesiąt metrów zjeżdżalni sięgających od sufitu aż do podłogi i inne tego typu atrakcje.

COLOURS OF OSTRAVA

Wielogatunkowy festiwal muzyczny organizowany w Ostrawie od 2002 roku, to kulturalna wizytówka miasta. Początkowo organizowany w centrum miasta, rozrastał się i szukał dla siebie nowych miejsc. I w końcu znalazł. Okazało się, że była huta to znakomita przestrzeń dla ogromnego już festiwalu. I od 2012 roku, latem, Dolne Vitkovice, zamieniają się w centrum muzyczne.

W 2019 roku, podczas osiemnastej edycji  na festiwalu wystąpiło ponad 130 zespołów z 31 krajów z całego świata, a wszystko na 24 zewnętrznych i wewnętrznych scenach.

STODOLNIA

Ale wróćmy do centrum. Niewielka uliczka usytuowana niedaleko ścisłego centrum, to centrum życia towarzyskiego. Na niej i w uliczkach bocznych znajduje się mnóstwo barów, pubów i restauracji, które (szczególnie w weekendy) zapełniają się miłośnikami nocnego życia.

Nasz hotel znajdował się w bocznej uliczce od Stodolni. Spaliśmy tam dwie noce. I o ile jeszcze w środę było tam całkiem przytulnie, to w czwartek śpiewy i odgłosy zabawy nie dawały nam spać.

Też sobie poszliśmy wieczorem posiedzieć w pubie. Wybór ogromny. Każdy znajdzie coś dla siebie. Myśmy wybrali pub irlandzki z dobrą, bluesową muzyką i dobrymi drinkami.

RYNEK I OKOLICE

Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na spacer po centrum miasta. Powłóczyliśmy się trochę. Rynek był akurat zaanektowany przez stragany wielkanocne, bo byliśmy tuż przed świętami.

Duże, bogate kiedyś miasto. Kilka pięknych kamienic, willi.

Nie jesteśmy wielbicielami dużych miast. Wolimy małe, urocze miasteczka, więc te szerokie ulice i wysoka zabudowa niezbyt nas zachwycały. Na Rynku (nie wiem, co nas podkusiło, bo mamy zasadę – nie jeść i nie pić na głównych placach – przeważnie drogo i niesmacznie) wypiliśmy słabą kawę i nie do końca zjedliśmy okropne ciastka.

Tyle zobaczyliśmy w Ostrawie. Zastanawiamy się, czy nie wybrać się na festiwal… To może być ciekawe doświadczenie.

Monika Kowalska

Zdjęcia: Monika Kowalska i Zbigniew Sejwa

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x