Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Bogny, Rafaeli, Rafała , 20 czerwca 2024

Śladami pisarza, a właściwie nawet kilku

2023-05-24, Na szlaku

Na wycieczkę śladami pisarzy, i to całkiem znanych, można się wybrać w każdej chwili. Warunek jest tylko jeden, trzeba mieć własny środek transportu.

Muzeum Kleista
Muzeum Kleista Fot. Renata Ochwat

Regionaliści wiedzą, że na pograniczu, zarówno po polskiej, jak i niemieckiej stronie można znaleźć ślady pisarzy, którzy tu kiedyś mieszkali. I dlatego warto się wybrać w podróż, która jeden dzień. Jedziemy śladami Hansa Fallady, Anne von Papritz, Heinricha von Kleista, Bertolda Brechta. Ale wspomnieć warto tez i Karin Wolf.f

Zaczynamy pod biblioteką

Skoro wycieczka jest związana z pisarzami, to najlepiej ją zacząć pod biblioteką. Bo tu można spojrzeć na książki, jakie po pisarzach zostały. Po chwili czas ruszać w drogę. Pierwszym przystankiem w literackiej podróży będzie maleńka wioska Radachów na obrzeżach Ośna Lubuskiego.

Właśnie tu przez niecały rok mieszkał i pracował Hans Fallada, niezwykle ciekawy pisarz epoki niemieckiego ekspresjonizmu o mocno powikłanym życiorysie. Jakie drogi go tu przywiodły z Berlina, w którym mieszkał? Praca. Zatrudniony był w miejscowym majątku jako zarządca. Pijak, narkoman, bardzo dobry pisarz, kłamca i oszust – pieniądze zdobywał nie całkiem legalnie na narkotyki, od których był uzależniony, był jednocześnie znakomitym pracownikiem - ekonomem, jakbyśmy dziś o nim powiedzieli.

W Radachowie zachował się pałac należący do II wojny światowej do rodziny von Papritz, dla której Fallada pracował. Co prawda dziś to ruina, ale ślady urody widać. Obecnie w rękach prywatnych i trzeba mieć trochę szczęścia, aby brama wiodąca do majątku była otwarta, aby go zobaczyć. Ślady obecności Fallady w Radachowie można znaleźć w jego znakomitej książce „Wilk wśród wilków”.

A skoro już w Radachowie jesteśmy, to warto przejść niecałe 200 metrów do malutkiego szachulcowego kościółka. Tu na przykościelnym cmentarzu pochowana jest Anne von Papritz – dziennikarka, działaczka społeczna, pierwsza w Niemczech działaczka na rzecz praw zawodowych i społecznych prostytutek. Miejscowi są z niej dumni i zawsze chętnie pokażą, gdzie spoczywa ich Anna.

Piękne miasto otoczone murami

Z Radachowa przenosimy się do Ośna Lubuskiego. W pięknym, świetnie zachowanym średniowiecznym miasteczku Hans Fallada także spędził trochę czasu. Wylądował tu po tym, jak Kurt von Papritz zwolnił pisarza właśnie za oszustwa. Ale jednocześnie docenił jego zdolności w pracy zawodowej, bo wystawił mu bardzo dobre referencje, na tyle dobre, że pisarz znalazł następną pracę.

Ośno dziś to przede wszystkim ślicznie odrestaurowany neorenesansowy ratusz, gotycki kościół pod wezwaniem św. Jakuba, niemal w całości zachowane mury miejskie, mnóstwo ładnych zaułków i zaułeczków oraz dom, w którym pisarz spędził kolejnych kilka miesięcy.

I może szkoda, że jak do tej pory władze miasta w żaden sposób nie zaznaczyły, że Hans Fallada tu mieszkał, pracował i także wrażenia z Ośna w jednej ze swoich książek zawarł.

I czas na Kleista

Z Ośna droga wiedzie do Frankfurtu nad Odrą. Tu urodził się i mieszkał Heinrich von Kleist, wybitny niemiecki dramaturg dobry romantyzmu. To spod jego ręki wyszły takie dramaty, jak „Kasia z Heilbronnu”, „Książę Homburga” czy „Rozbity dzban”.

Dom Kleista, dziś jego muzeum znajduje się tuż nad samą Odrą. I choć po pisarzu za dużo pamiątek nie pozostało, to jednak warto się wybrać do muzeum mu poświęconemu. Ale uwaga – jeśli nie ma wśród nas kogoś, kto zna niemiecki, warto wykupić opcję zwiedzania z przewodnikiem. Bo muzeum urządzone jest w taki sposób, że potrzebny jest komentarz.

Warto też dodać, że Kleist, starszy od Fallady o całe stulecie też był pokręconym człowiekiem. Od wczesnego dzieciństwa przejawiał się niespokojem. Był urzędnikiem, oficerem armii pruskiej i walczył podczas wojen francusko-pruskich. Miał skłonności samobójcze, które go zresztą do śmierci z własnej ręki doprowadziły w ślicznej dziś berlińskiej dzielnicy Wannsee.

A skoro już jesteśmy we Frankfurcie, to warto wspomnieć i Karin Wolff, wybitnej tłumaczce, zaprzyjaźnionej z Gorzowem, która nieopodal domu Kleista prowadziła własny salon literacki.

Z wizytą w Saksonii Marchijskiej

W poszukiwaniu śladów pisarzy nie można ominąć cudnej urody Buckow w Saksonii Marchijskiej. Od Frankfurtu to tylko 55 km, a zupełnie inny świat. Miasteczko ma charakter górskiego uzdrowiska i jest przystanią i schronieniem wybitnego niemieckiego dramaturga i reżysera Bertolda Brechta i jego żony Helen Wiegel. Ich dom, do którego w latach 50. XX wieku zjeżdżał cały Berlin leży nad samym brzegiem jeziora Schermitzer i zachwyca urodą.

W willi nie ma zbyt wielu pamiątek po słynnej parze, natomiast w budynku obok znajduje się wóz Matki Courage z najsłynniejszego dramatu Brechta „Matka Courage i jej dzieci”. Ekspozycja jest tak pomyślana, że można sobie obejrzeć fragmenty spektaklu, w którym gra sama Helen Weigel.

Tu warto posiedzieć chwilkę na parkowej ławce, pogapić się na wodę, a potem zejść do miasteczka na coś smacznego.

Renata Ochwat

P.S. W drogę wybrałam się wraz z Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną im. Zbigniewa Herberta, za co bardzo dziękuję

Warto wiedzieć:

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x