Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Kamili, Kamila, Marcelego , 14 lipca 2024

Królowa Mórz, najbogatsze niegdyś miasto świata

2023-11-10, Na szlaku

Czy może być coś, co łączy Kolumba, Paganiniego, Sabrinę, zespół Ricchi e Poveri i Romana Polańskiego? La Superba – dumna i imponująca stolica Ligurii.

medium_news_header_38498.jpg
Fot. Maja Szanter

Kiedy w 1358 roku włoski poeta Francesco Petrarka dotarł w swej podróży do Genui, opisał ją tak: ,,Zobaczysz miasto królewskie oparte o alpejskie wzgórze, dumne ze swoich ludzi i murów, którego wygląd wskazuje, że jest panią morza”. Dumne – po włosku superba. Ale superba to też imponująca, wspaniała. I taka jest Genua, stolica Ligurii w północnych Włoszech. Nazywana przez genueńczyków La Superba lub po liguryjsku – Zena

Miłość bywa trudna i takie może być uczucie do Genui. Dziś mieszka tu blisko 600 tys. osób. To największy port Italii. Miasto położone z jednej strony nad Morzem Liguryjskim, z drugiej u stóp Apeninu i Alp Liguryjskich. Mylona często z Genewą (włoska nazwa Genui to Genova) – do dziś spotkałam tylko jedną osobę, która umiejscowiła Genuę we Włoszech, a nie w Szwajcarii. Nie dotyczy fanatyków Italii. Oni wiedzą.

Omijana latami przez turystów, miejscami brudna, zaniedbana. Ale to pozory. Nie jest to miasto, które można ,,oblecieć” w jeden dzień i uznać, że widziało się Genuę. Zakochać się w niej w takim czasie też jest mało możliwe. Ale jeśli pobędzie się tu dłużej, może być tak, jak bywa z płytami muzycznymi – po pierwszym czy nawet drugim przesłuchaniu jesteśmy na ,,nie”. A potem włączamy opcję repeat i wałkujemy bez końca.

Mnie Genua zauroczyła od razu. Pierwszy raz trafiłam tam jako dziecko. Wszystko było inne, kolorowe i lepsze od szarości PRL-u. Minęło wiele lat zanim wróciłam, tak jak podczas pierwszego pobytu, znów na miesiąc. Wtedy było to już uczucie świadome i dojrzałe. Ale było, choć miasto bardzo się zmieniło. Były też jednodniowe wyjazdy do stolicy Ligurii przy okazji pobytu ,,w pobliżu”, w Mediolanie i jak w tym roku – w Bergamo. 

Włoska, francuska, sardyńska i nie tylko

O Genui mówi się, że jest nietypowym włoskim miastem. Kompletnie tego nie rozumiem. Bo czy Wenecja jest miastem typowym? Albo Rzym, Palermo czy Mediolan? Każde miasto we Włoszech jest inne. Całkiem inaczej wyglądają miasta Włoch północnych, inaczej – południowych. Na pewno Genua jest bardzo ciekawie położona. Stara część leży nad samym morzem, z drugiej strony są dzielnice położone 300 metrów n.p.m. Dojazd do Genui to pokonywanie pasm górskich. Nie lubię płaskich miast. Może też dlatego tak podoba mi się stolica Ligurii.  

Opisywaniem zabytków włoskich miast zajęło się już tylu autorów w tylu przewodnikach, że po szczegóły odsyłam właśnie tam. A jest co opisywać. Początki miasta jako ośrodka Ligurów sięgają bowiem kilku stuleci p.n.e. W 220 roku p.n.e. zostało ono zdobyte przez Rzymian, w VII wieku przeszło pod panowanie Longobardów, od X wieku stało się republiką. W XII i XIII wieku było drugą po Wenecji handlową potęgą morską w basenie Morza Śródziemnego i najbogatszym miastem na świecie. Genua przez krótki czas należała do Francji (od 1805 r.) i Sardynii (od 1815 r.).

Dziś jest to nowoczesne miasto, jedno z głównych centrów gospodarczych Italii (wraz z Mediolanem i Turynem). I – jak w przypadku każdego miasta włoskiego – poruszanie się po nim to ciągłe stykanie się ze śladami wielowiekowej historii.

Miasto wielu naj…

Genua ma największą i w dużej części nienaruszoną zniszczeniami wojennymi starówkę w Europie. To dziesiątki uliczek, czasem bardzo wąskich, mrocznych i ciemnych nawet w samo południe. Lepiej nie zapuszczać się tam w porze wieczorowej. W tej plątaninie można się też łatwo zgubić. Wszystko sprawia tu wrażenie upchanego. Kamienice, niepozorne kościoły, w pobliżu niektórych zdarza się spotkać oczekujące na klientów prostytutki. Dominuje tu ciemny kolor skóry. Są też oczywiście ulice bardziej reprezentacyjne. Co zresztą doceniło UNESCO, wpisując sporą część genueńskiej starówki na Listę Światowego Dziedzictwa. To tam znajdują się liczne monumentalne pałace, jak choćby Palazzo Ducale, Palazzo Reale, Palazzo Bianco, Palazzo Rosso. We wnętrzach oczywiście dzieła najwybitniejszych malarzy, jak Caravaggio czy Veronese.

Co poza starówką koniecznie trzeba w Genui zobaczyć? Jest takich miejsc wiele. Na przykład symbol Genui, 77-metrową latarnię morską z XII wieku, drugą pod względem wysokości w Europie, dodatkowo osadzoną na 40-metrowej skale. Na latarnię można wejść. Charakterystycznym miejscem jest znajdująca się na starówce katedra San Lorenzo z XII wieku. W jej pobliżu imponująca Porta Soprana, monumentalna brama z bliźniaczymi wieżami, także z XII wieku, stanowiąca niegdyś główne wejście do genueńskiego systemu fortyfikacji. Tuż za bramą znajduje się wciśnięty w niewielkie wzniesienie dom Krzysztofa Kolumba, najbardziej znanego genueńczyka. Dom to w rzeczywistości niewielki budynek, który jest XVII-wieczną rekonstrukcją kamienicy, w której odkrywca Ameryki miał spędzić młodość.

Miejscem obowiązkowym do odwiedzenia jest też Piazza de Ferrari, główny plac Genui, łączący starą i nową część miasta. Zabudowa placu pochodzi głównie z XVIII i XIX wieku. Centralnym punktem placu jest imponująca fontanna. Tuż za placem ciągnie się jedna z najbardziej reprezentacyjnych ulic Genui, via XX Settembre. Mierzy 792 metry długości, 20 metrów szerokości. Idąc od strony Piazza de Ferrari można dotrzeć do Piazza della Vittoria, po drodze mijając sklepy światowych marek, sklepiki z rękodziełem i eleganckie butiki. Na via XX Settembre bywał choćby Frank Sinatra.

Port stary, a jednak nowy

Ciekawym i swego czasu kontrowersyjnym miejscem stał się w Genui port. Ciekawym, bo stanowi modelowy przykład rewitalizacji. Z nijakich i brzydkich magazynów powstały obiekty, które są obecnie wizytówką miasta.

W Starym Porcie o 1000-letniej historii jest jednak więcej miejsc do podziwiania. I każde zwraca na siebie uwagę. Il Bigo – ośmioramienna, 40-metrowa konstrukcja, która powstała z okazji 500. rocznicy zdobycia Ameryki i międzynarodowej wystawy EXPO 1992. Posiada panoramiczną windę, z której po wjechaniu na górę można podziwiać port i miasto. I to ten obiekt wzbudził liczne kontrowersje, jedni byli oburzeni, inni zachwyceni.

0.Genua-01.jpg
1.Genua-02.jpg
2.Genua-03.jpg
3.Genua-04.jpg
4.Genua-05.jpg
5.Genua-06.jpg
6.Genua-07.jpg
7.Genua-08.jpg
8.Genua-09.jpg
9.Genua-10.jpg
10.Genua-11.jpg
11.Genua-12.jpg
12.Genua-13.jpg
13.Genua-14.jpg
14.Genua-15.jpg
15.Genua-16.jpg
16.Genua-17.jpg
17.Genua-18.jpg
18.Genua-37.jpg
19.Genua-38.jpg
20.Genua-39.jpg
0
01234567891011121314151617181920

Niedaleko Il Bigo znajduje się Akwarium, jedno z największych w Europie. Powstało w tym samym czasie i z tej samej okazji, co Bigo. Na powierzchni 10 tys. metrów kw. zgromadzono ponad 600 gatunków zwierząt morskich.  Niektóre można dotknąć. Jest tu ponadto 200 gatunków roślin. Znajduje się tu również sala kinowa, w której wyświetlane są filmy przyrodnicze.

Tuż obok Akwarium nie da się nie zauważyć drewnianego galeonu Neptun. Jest to replika hiszpańskiego żaglowca z XVII wieku, a jednocześnie największy rekwizyt filmowy – został on skonstruowany na potrzeby filmu Romana Polańskiego ,,Piraci”. Żaglowiec można zwiedzać.

W Starym Porcie uwagę przykuwa też duża szklana kula. To Biosphere, nie tylko interesująca architektonicznie konstrukcja, ale i tropikalny ogród. Niewielki, ale z dużymi zasobami flory i fauny. Przedstawiciele tej drugiej przemieszczają się tu swobodnie, o czym informują tablice przed wejściem.  

Będąc w porcie można też odwiedzić rewelacyjne Muzeum Morskie Galata. Z portu zaś dostępne są rejsy po okolicznych wodach lub do osławionych Cinque Terre (pięć ziem).

Jak Père-Lachaise dla Paryża

Pasjonatów zwiedzania muzeów, kościołów, pałaców Genua z pewnością może zachwycić. Jest ich tu naprawdę sporo. Miejscem wyjątkowym na mapie miasta jest też otwarty w roku 1851 cmentarz Staglieno. Zajmuje powierzchnię 30 hektarów, położony jest na wzgórzach i podzielony na siedem sektorów, m.in. protestancki, żydowski, prawosławny.

Autorami nagrobków byli wybitni rzeźbiarze włoscy. Miejsce to odwiedził m.in. Fryderyk Nietzsche, Mark Twain czy cesarzowa Sissi. Bardziej współcześnie – był tu także basista Joy Division, Peter Hook, który wykorzystał dwa grobowce jako motywy na okładce płyt zespołu. 

W 2010 roku cmentarz w Staglieno włączono do Szlaku Europejskich Cmentarzy.

Filmowo i muzycznie

Jeśli o znanych osobach mowa – poza Krzysztofem Kolumbem do najbardziej znanych genueńczyków należą: Niccolo Paganini, Giuseppe Garibaldi – to z dawniejszych czasów. Współcześnie – zespół Ricchi e Poveri i Sabrina – to ta pani od hitu lat 80. ,,Boys”. Genua była ponadto planem filmowym kilku produkcji. W 1951 roku kręcono tu włoski dramat ,,Achtung, Banditen!” z Giną Lollobrigidą. W 1973 roku powstał brytyjsko-francuski thriller ,,Dzień Szakala”. Kolejny film, brytyjsko-włoski, powstał dopiero w 2008 roku – ,,Genua. Włoskie lato”. Tytuł może mylić, nie był to urokliwy film w stylu ,,Pod słońcem Toskanii”, a dramat psychologiczny z Colinem Firthem w roli głównej. W całości niemal powstał w Starym Mieście. Warto się przejść śladami jego bohaterów. Ostatnim, do którego zdjęcia kręcono w Genui, a na które to całkiem przypadkiem trafiłam, była komedia romantyczna rodem z Bollywood z 2018 roku ,,Inspector Notty K”.

Jak się poruszać po Genui?

Przemieszczanie się w Genui jest dość łatwe. Są tu 23 czynne stacje kolejowe, główne to Genova Piazza Principe i Genova Brignole. Obok tej pierwszej stoi monumentalny pomnik Kolumba. Po mieście jeżdżą autobusy, trolejbusy, metro, a z racji pionowego położenia miasta – także windy. Płatne. Na wzgórza można się ponadto dostać kolejką funicolare. Oczywiście najsprawniej jest tu poruszać się pieszo, jednak ze względu na strome podejścia nie każdy udźwignie to kondycyjnie, szczególnie latem. Bywa tu gorąco, latem między 35 a 40 stopni. Zimą (sprawdziłam pod koniec grudnia) jest nawet 15 stopni na plusie.  

Jeśli pesto, to tylko zielone

Będąc w Genui grzechem byłoby nie spróbować specjalności kuchni liguryjskiej, zaliczanej do jednej z najlepszych we Włoszech. Pesto to symbol Genui, tradycyjna pasta z bazylii, orzeszków piniowych, oliwy, czosnku i białego twardego sera. Podawana oczywiście z makaronem. Drugim sztandarowym specyfikiem genueńskim jest foccacia – drożdżowe ciasto z różnymi dodatkami. Nie brakuje też (w końcu to miasto nadmorskie) owoców morza i ryb. I – jak w całej Italii – dostępny jest tu przebogaty zestaw lodów, ciasteczek, czekoladek (na starówce jest mała manufaktura czekolady) i bardzo dobrej kawy.

W zasięgu Portofino i Cinque Terre

Genuę, po zwiedzeniu centralnych punktów, można też potraktować jako świetną bazę wypadową do pobliskich atrakcyjnych miejsc. To choćby Boccadasse, jedna z dzielnic Genui, rozciągająca się wokół dawnej rybackiej wioski. Urocze miejsce. Podobnie jak inna nadmorska dzielnica, Nervi. To tu przebywała choćby Maria Konopnicka. Całkiem inne, bo położone już na wzgórzach, jest Pegli i jego przepiękna Villa Durazzo Pallavicini, XIX-wieczny park romantyczny, wyjątkowy w całych Włoszech.

Nie mniej urocze, ale już znane na całym świecie, jest Portofino. Od Genui dzieli je zaledwie 25 kilometrów jadąc na wschód. Znane z piosenek i filmów od lat jest to miasteczko celebrytów. Najdroższe w całej Riwierze Włoskiej 2 kilometry kwadratowe… W czasie wakacji wypchane do granic wytrzymałości turystami. We wrześniu pustawe. Polecam poza sezonem.

0.Genua-18.jpg
1.Genua-19.jpg
2.Genua-20.jpg
3.Genua-21.jpg
4.Genua-22.jpg
5.Genua-23.jpg
6.Genua-24.jpg
7.Genua-25.jpg
8.Genua-26.jpg
9.Genua-27.jpg
10.Genua-28.jpg
11.Genua-29.jpg
12.Genua-30.jpg
13.Genua-31.jpg
14.Genua-32.jpg
15.Genua-33.jpg
16.Genua-34.jpg
17.Genua-35.jpg
18.Genua-36.jpg
19.Genua-40.jpg
20.Genua-41.jpg
0
01234567891011121314151617181920

Jadąc w kierunku Francji można też odwiedzić słynne Sanremo, stolicę włoskiej piosenki. Z Genui to niecałe 150 kilometrów, a z kolei Sanremo dzieli zaledwie 40 kilometrów od Monte Carlo. Trasę tę sprawdziłam osobiście połączeniem kolejowym z Genui. Jeden dzień wystarczył na Monako i Sanremo, o które zahaczyłam w drodze powrotnej do Genui.

Kierując się na wschód koniecznie trzeba wybrać się do Cinque Terre. To pięć kolorowych, wciśniętych w skaliste wybrzeże miasteczek. Klasa sama w sobie. Z Genui można się tu dostać pociągiem, to niecałe sto kilometrów drogi.

Jeśli zatrzymamy się w Genui na dłużej, można wybrać się także na jednodniową choćby wycieczkę do toskańskiej Pizy (niecałe 160 kilometrów na południowy-wschód). Ale to już całkiem inny region i zupełnie osobny artykuł.

Jak dostać się do Genui?

1330 km, jakie dzieli nasze miasto ze stolicą Ligurii, najszybciej jest pokonać drogą lotniczą. Nie jest to najłatwiejsza opcja, jeżeli chcemy dolecieć tam tanimi liniami. Bezpośredniego połączenia nie ma ani z Poznania, ani Wrocławia. Można polecieć z Poznania lub Berlina do Bergamo, a stamtąd bezpośrednio Flixbusem spod lotniska lub pociągiem Trenitalia z przesiadką w Mediolanie.

Bezpośrednie loty możliwe są z Berlina, Poznania czy Warszawy liniami lotniczymi np. Lufthansą, KLM czy ITA Airways. Genueńskie lotnisko, a jakżeby inaczej – imienia Krzysztofa Kolumba, położone jest siedem kilometrów od miasta. Nad samym morzem – to dość istotna informacja dla osób, które lądują tam pierwszy raz i z okienka samolotu widzą podczas podchodzenia do lądowania tylko morze…

Tekst i zdjęcia: Maja Szanter

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x