Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Artemona, Justyny, Przemysławy , 13 kwietnia 2021

Niezwykła fabryka nadal fascynuje

2020-12-16, Na szlaku

Kiedy się stoi u wejścia do tego lasu, trudno przypuszczać, co się zobaczy.

medium_news_header_29271.jpg

A las ten kryje pozostałości fabryki syntetycznej benzyny, przykład tego, jak wojna zaburza ludziom widzenie na rzeczywistość.

Pandemia uwięziła nas wszystkich w domach. Nie można pojechać za granicę, nie można prawie nic. Ale za to można wybrać się na wycieczkę, która jest w zasięgu nas wszystkich, którzy nie wytrzymują w domu. Tym razem ścieżki powiodły mnie do Polic, do Fabryki benzyny syntetycznej, a właściwie do tego, co po niej zostało. I trzeba przyznać, robi to ogromne wrażenie.

Co to jest, ta fabryka?

Hydrierwerke Pölitz AG, czyli nazistowska fabryka benzyny syntetycznej Hydrierwerke Pölitz AG. Funkcjonowała w latach 1938-1945. Wybudował ją koncern IG. Farben.

Zakłady produkowały benzynę lotniczą i pochodne na potrzeby Luftwaffe. Paliwo otrzymywano tu z węgla kamiennego i brunatnego, smoły oraz ropy naftowej. Do jego uzyskania stosowano tzw. metodę Bergiusa, wymagającą wysokich wartości ciśnienia i temperatury. Była to metoda droga, słabo wydajna i wysoce nieopłacalna. Ale kto podczas wojny liczy takie koszty?

Zakłady zajmowały łączną powierzchnię 200 hektarów. Do obsługi tak ogromnego kompleksu zatrudniano robotników cywilnych, pracowników przymusowych, jeńców wojennych oraz więźniów obozu koncentracyjnego. Kwaterowano ich w obozach wokół Hydrierwerke. Ocenia się, że w czasie II wojny światowej z głodu, chorób, wycieńczenia pracą oraz w wyniku okrucieństwa oprawców zginęło około 13 tysięcy ludzi, głównie Polaków.

Hydrierwerke Pölitz AG do końca konfliktu światowego była wielokrotnie bombardowana przez lotnictwo alianckie. W kwietniu 1945 r. do zrujnowanego nalotami zakładu weszli Sowieci, którzy do 28 września 1946 r. demontowali obiekt. W latach 60. i 70. XX wieku, na terenie ruin Hydrierwerke utworzono obiekty wojskowe: składnicę paliw oraz zakłady remontowo-budowlane. Od początku lat 90. teren ten jest dostępny dla każdego. W 2008 r. utworzono tu obszar Natury 2000 - Police kanały (PLH320015).

Jak się poruszać?

Do fabryki bardzo łatwo trafić, bo już od wjazdu do Polic są tablice informacyjne, kierujące właśnie tam. Wejście jest od małego ronda z przystankiem podmiejskiego autobusu. Założony szlaban na ścieżce uniemożliwia wjazd samochodom czy quadom. Ruszamy więc pieszo. Co i rusz z zarośli wystają jakieś pozostałości budowli przypominających bunkry w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym. Bo w istocie są to bunkry, a właściwie to, co po nich zostało. Ścieżka wyprowadza do budowli robiącej największe wrażenie, do wysokiej wieży produkcyjnej.

Wydeptane w gąszczu, nawet zimą, ścieżki prowadzą do poszczególnych obiektów. Szlak spacerowy jest niestety słabo wyznaczony, więc trzeba uważać, aby nie pobłądzić.

Ale takie snucie ma sens, ponieważ trafia się na ciekawe obiekty, które robią wrażenie. Masywne, wielkie hale produkcyjne, po których zostały tylko szkielety czy wieżyczki strażnicze pokazują, ile pracy tu zostało włożonej, ile pieniędzy utopiono i jak bezsesnsownie nimi szafowano.

Policka fabryka, a właściwie jej pozostałości, to wielki antywojenny symbol.

Roch

Korzystałam z: http://www.skarb.police.pl/fabryka.html

Warto wiedzieć:

W każdą sobotę o godzinie 13.00 organizowana jest wycieczka z przewodnikiem po starej fabryce benzyny syntetycznej Hydrierwerke Politz AG. W sprawie wycieczek prosimy o kontakt mailowy: wycieczki.skarb@gmail.com. Gdy przewodnik jest w bunkrze, nie odbierze telefonu - nie ma tam zasięgu.

Jak już jesteśmy w Policach, warto także zobaczyć Park Staromiejski, a w nim koniecznie lapidarium. zabytkowe lapidarium. Na jego środku rośnie dąb o obwodzie 439 cm. Lapidarium pełni funkcję podwójną: jest muzeum rzeźby nagrobnej, a po drugie świadectwem pamięci i szacunku dla niegdysiejszych mieszkańców miasta i okolic. Znajduje się tu 120 elementów cmentarnych z 24 przedwojennych poniemieckich cmentarzy.

Z Polic warto wrócić do Szczecina i tu urządzić sobie spacer Wałami Chrobrego, zajrzeć do Różanki albo na Jasne Błonia. Jak tylko zelżeją obostrzenia covidowe, warto zajrzeć do Muzeum Narodowego, gdzie znajduje się portret Sidonii von Borck, najsłynniejszej trucicielki pomorskiej.

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x