więcej

więcej
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Żużel »
Dory, Gerarda, Maryny , 24 września 2021

Podziurawiona Stal nie sprostała liderowi

2021-08-01, Żużel

Wysokiej porażki z Betard Spartą Wrocław 30:42 doznali żużlowcy Moich Bermudów Stali Gorzów w ostatnim meczu na własnym torze w rundzie zasadniczej.

medium_news_header_31068.jpg
Fragment pierwszego biegu meczu Stali ze Spartą Fot. Bogusław Sacharczuk

Mecz na szczycie żużlowej PGE Ekstraligi już przed pierwszym wyścigiem miał zdecydowanego faworyta. Był nim lider tabeli – Betard Sparta Wrocław, choć spotkanie rozgrywano na stadionie im. Edwarda Jancarza.

Ta sytuacja wcale nie świadczyła o kryzysie sportowym ekipy Moich Bermudów Stali Gorzów, ale o wyjątkowym, sportowym pechu. W krótkim czasie, dosłownie 24 godzin, kontuzji doznali Wiktor Jasiński i Szymon Woźniak. Tego pierwszego zastąpił 16-letni Oliwer Ralcewicz, który nie mógł zagwarantować jakiekolwiek zdobyczy punktowych na rywalach. Natomiast za Woźniaka pojechał Marcus Birkemose, gdyż trener Stanisław Chomski nie mógł zastosować zastępstwa zawodnika. Taki manewr można dokonać tylko za trzech najlepszych zawodników w drużynie, a Szymon na chwilę liczenia średnich był minimalnie za Andersem Thomsenem na czwartej pozycji w zespole.

Zanim oba zespoły wyjechały na prezentację po raz drugi w tym sezonie władze Stali Gorzów zaprosiły na środek murawy 15-letniego Oskara Palucha i pogratulowały mu kolejnego wielkiego sukcesu w klasie 250 cc. Przypomnijmy, że syn legendy Stali - Piotra Palucha w ciągu tygodnia został mistrzem Europy oraz świata w tej klasie rozgrywek. Kwiaty otrzymał też Bartosz Zmarzlik za dwa fantastyczne występy w Grad Prix we Wrocławiu. 

Spotkanie zaczęło się od groźnie wyglądającego upadku w pierwszym łuku Taia Woffindena. Jadąc tuż za plecami Martina Vaculika Brytyjczykowi nagle podniosło przednie koło i wywrócił się. Na szczęście nie pociągnął za sobą żadnego z rywali. Oczywiście został wykluczony z powtórki, gdyż nikt nie przyczynił się do tego zdarzenia. W powtórce najlepiej wystartował Artiom Łaguta i inauguracyjny wyścig zakończył się remisem. Bieg młodzieżowy to zdecydowany triumf pary gości, którzy nie mieli żadnych problemów z pokonaniem nieprzygotowanych do startów w lidze gorzowskich młodzieżowców. Ten bieg też odbył się na raty, ponieważ w pierwszym podejściu szybciej niż taśma ruszył Kamil Pytlewski, ale nie dotknął taśmy i otrzymał jedynie ostrzeżenie.

W trzeciej odsłonie doszło do pierwszego starcia liderów obu drużyn. Bartosz Zmarzlik, który w dwóch wrocławskich turniejach Grand Prix czterokrotnie pokonał Macieja Janowskiego. I ponownie trzeba było dwóch prób, żeby rozstrzygnąć losy biegu. Po starcie, pewnie wygranym przez gorzowian, Zmarzlik wpadł na Rafała Karczmarza i odbił się od niego niczym piłeczka pingpongowa. Okazało sie, że doszło do awarii motocykla i blokady tylnego koła. Sędzia do powtórki dopuścił wszystkich zawodników, a w niej dużo lepiej wystartowali goście. Zmarzlik na dystansie zdołał wyprzedzić tylko Gleba Czugunowa, zaś Janowski był już nie do złapania.  Na zakończenie czwartej serii Anders Thomsen poradził sobie z Danielem Bewley, zaś Pytlewski dopiero pierwszy raz w karierze nie ukończył wyścigu ligowego, notując defekt.

Po czterech wyścigach gorzowianie przegrywali sześcioma punktami. Po kolejnym było już dziesięcioma, ponieważ Vaculik i Karczmarz nie poradzili sobie z żadnym z rywali. W tym momencie zapowiadało się już nie tylko na porażkę, ale nawet na pogrom. Tym bardziej, że w szóstym biegu Zmarzlik podwójnie przegrał z duetem Czugunow-Woffinden i na tablicy pojawił się rezultat 11:25. Podwójne porażki liderów przerwał Thomsen, ale Duńczyk pokonał tylko juniora gości Michała Curzytka.

Początek trzeciej serii to zacięta walka Zmarzlika z Bewley i zarazem pierwsza wygrana mistrza świata, który pojechał także w kolejnym wyścigu w miejsce Birkemose. Zaowocowało to wygraną stalowców 5:1, gdyż za plecami Zmarzlika przyjechał Thomsen. Po chwili miejscowi odrobili kolejne dwa oczka, w czym pomógł im trochę defekt motocykla Janowskiego. Do jedenastego biegu trener Chomski desygnował aż dwie rezerwy taktyczne – Vaculika w miejsce Karczmarza i Thomsena za Birkemose. To była praktycznie ostatnia szansa podłączenia się jeszcze do walki o korzystny wynik. Warunkiem było podwójne zwycięstwo. Niestety, po słabym starcie gorzowianie przegrali 2:4 i już praktycznie w tym momencie pogrzebali szanse na korzystny wynik.

Już w trakcie dwunastego wyścigu nad stadionem zaczął padać deszcz, który nasilił się w chwili wyjazdu zawodników do trzynastej gonitwy. Sędzia Artur Kuśmierz nie chciał ryzykować, zawrócił zawodników do parkingu a po kilkunastu minutach ogłosił zakończenie spotkania.

Wynik tego meczu nie ma żadnego wpływu na występ gorzowian w play-offie. Pozostaje tylko pytanie, z jakiej pozycji pojadą żółto-niebiescy. Zdobycie punktu bonusowego w ostatnim meczu w Toruniu da im drugą lub trzecią pozycję, ale poczekajmy z końcowym rozstrzygnięciem na zakończenie fazy zasadniczej.

Robert Borowy

MOJE BERMUDY STAL GORZÓW – BETARD SPARTA WROCŁAW 30:42

STAL: Birkemose 1 (1, d, -, -); Thomsen 7+1 (3, 2, 2*, 0); Vaculik 11 (2, 1, 3, 2, 3); Karczmarz 1 (0, 0, 1, -); Zmarzlik 9 (2, 1, 3, 3); Ralcewicz 0 (d, -, d); Pytlewski 1 (1, d, d).

SPARTA: Woffinden 4+1 (w, 2*, 1, 1); Czugunow 4 (1, 3, 0); Łaguta 7+1 (3, 3, 1*); Bewley 9+1 (2, 2*, 2, 3); Janowski 6 (3, 3, d); Liszka 6 (3, 1, 2); Curzytek 3+1 (2*, 1).

Bieg po biegu:
1. (59,84) Łaguta, Vaculik, Birkemose, Woffinden (w/u)  3:3  (3:3)
2. (60,54) Liszka, Curzytek, Pytlewski, Ralcewicz (d)  1:5  (4:8)
3. (59,00) Janowski, Zmarzlik, Czugunow, Karczmarz  2:4  (6:12)
4. (59,89) Thomsen, Bewley, Liszka, Pytlewski (d)  3:3  (9:15)
5. (59,18) Łaguta, Bewley, Vaculik, Karczmarz  1:5  (10:20)
6. (58,87) Czugunow, Woffinden, Zmarzlik, Pytlewski  1:5  (11:25)
7. (59,53) Janowski, Thomsen, Curzytek, Birkemose  2:4  (13:29)
8. (59,56) Zmarzlik, Bewley, Łaguta, Ralcewicz  3:3  (16:32)
9. (59,20) Zmarzlik, Thomsen, Woffinden, Czugunow  5:1  (21:33)
10. (59,57) Vaculik, Liszka, Karczmarz, Janowski (d)  4:2  (25:35)
11. (59,97) Bewley, Vaculik, Woffinden, Thomsen  2:4  (27:39)
12. (59,68) Vaculik, Curzytek, Czugunow, Pytlewski  3:3  (30:42)

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x