więcej

więcej

więcej
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Żużel »
Alfreda, Maksymiliana, Selmy , 14 sierpnia 2022

To był bardzo intensywny dzień

2022-05-01, Żużel

Z Bartoszem Zmarzlikiem, zwycięzcą pierwszego, tegorocznego turnieju Grand Prix w Gorican, rozmawia Dorota Waldmann

medium_news_header_33738.jpg
Po zwycięstwie w Gorican Bartosz Zmarzlik udzielił sporo wywiadów, w tym również dla naszego portalu Fot. Dorota Waldmann

- Bartku, gratulacje, kapitalne zwycięstwo w pierwszej rundzie tegorocznych zmagań o tytuł mistrza świata. Lepszej inauguracji cyklu nie można sobie wyobrazić. Jak ocenisz turniej w Gorican?

- Cieszę się bardzo ze zwycięstwa i z tego, że udało mi się pojechać dobre zawody. Przygotowywaliśmy się z pełnym zaangażowaniem, jak do każdych zawodów. Wspólnie z  teamem wypracowaliśmy to zwycięstwo, bo nie było to wcale takie łatwe. Po dwóch biegach pojawiły się małe kłopoty, ale weszliśmy na dobrą ścieżkę, którą kontynuowaliśmy do końca i z tego najbardziej się cieszę.

- W drugiej serii startów, w biegu piątym pojechałeś nieco słabiej. Zmieniliście coś w ustawieniach na ten bieg?

- Tak. Mieliśmy bardzo dobrze w pierwszym starcie, zmieniliśmy źle i zaczęliśmy wracać znowu w pewną stronę, gdzie było następnie dwa, po czym była już kontynuacja dobra, bo wszystko było trafione. Próbowaliśmy różnych rozwiązań, żeby być jeszcze mocniejszym na końcówkę zawodów,  na tym bardzo się skupiliśmy i na tym nam zależało.

- To był twój pierwszy występ na torze w Gorican. Przed turniejem analizowałeś nagrania z zawodów, które odbywały się tutaj?

- W ogóle nie. Cieszyłem się, że są trzy wyjazdy na treningu i chciałem je jak najlepiej wykorzystać. Nie czułem się jednak po nim najlepiej, bo tor sprawiał mi na początku problemy jeździeckie, nie czułem się komfortowo. Na szczęście po paru biegach poczułem się zdecydowanie lepiej.

- Podróż z Grudziądza do Gorican to było nie lada wyzwanie. Odczuwałeś zmęczenie?

-  Rano, gdy obudziłem się, to czułem się wypoczęty. Jednak w ciągu dnia bardzo dużo się działo. Był trening, trzy briefingi, spotkanie z kibicami i koło godziny 16 poczułem zmęczenie. To było jednak chwilowe, bo adrenalina zrobiła swoje.  

- Nie mogę nie zapytać o wyścig piętnasty i twoją niesamowitą szarżę, która wprawiła zgromadzonych na trybunach Chorwatów w ogromny zachwyt. Gdzie znalazłeś tam miejsce na prostej przeciwległej do startu, aby przedrzeć się na czoło stawki?

- Szczerze mówiąc poczułem bardzo dobre przyspieszenie i pomyślałem, że jak nie wykorzystam tego teraz na pierwszej prostej, to zaraz stawka ułoży się tak, że nic więcej nie będę mógł zrobić.

- Jak podobała ci się cała otoczka turnieju w Gorican?

- To był bardzo intensywny dzień, bardzo dużo się działo. Wygląda to inaczej. Ogólnie mówiąc, fajnie było.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x