2023-06-24, Żużel
Za nami dwunasty już turniej Speedway Grand Prix na gorzowskim torze. I po raz trzeci na najwyższym stopniu podium stanął Bartosz Zmarzlik.
Relację z piątej tegorocznej rundy należałoby rozpocząć od finałowego wyścigu. Na długo zapewne pozostanie on w pamięci widzów, którzy w nadkomplecie zasiedli na ,,Jancarzu’’. Zaczęło się od ogromnego ścisku przy krawężniku, gdzie tuż za Bartoszem Zmarzlikiem znaleźli się Jason Doyle i Fredrik Lindgren. Szwed upadł, ale sędzia słusznie dopuścił go do powtórki. A w niej najlepiej wystartował Doyle, który na prostej przeciwległej został minięty przez Leona Madsena. Z kolei na pierwszym łuku drugiego okrążenia Australijczyk znalazł się na… ostatnim miejscu i położył się na torze. Powtórki pokazały, że co prawda jego przednie koło zostało muśnięte deflektorem motocykla Lindgrena, ale sędzia Aleksander Latosiński nie dał się nabrać na trochę teatralny upadek i wykluczył byłego mistrza świata z powtórki.
Za trzecim razem najszybciej ze startu ruszył Lindgren, którego szybko po szerokiej wyprzedził Madsen. Zmarzlik pozostał z tyłu i rozpoczął swoje show. Jego ciągłe ataki cały stadion obserwował na stojąco. Wychowanek Stali Gorzów najpierw wyprzedził Szweda, a na ostatnim łuku wywiózł mocno pod bandę Madsena i po chwili pierwszy minął linię mety.
- Bartosz wykonał niesamowitą robotę, przedzierając się z trzeciego miejsca na pierwsze. To, co on wyprawia na motocyklu jest fenomenalne – tak ocenił jazdę Zmarzlika trzeci na mecie Fredrik Lindgren.
Natomiast Bartosz Zmarzlik w pierwszych słowach przyznał, że to był jeden z tych finałów, których się nie zapomina i podziękował gorzowianom za wspaniałe przyjęcie.
- Jedyne, co mnie dziś interesowało, to jak mnie przywitacie i za to serdecznie dziękuję. Za to, że tak miło mnie powitaliście, to chciałem stanąć na rzęsach i zrobić dobre show specjalnie dla was, bo lubię tutaj jeździć - dodał.
Same zawody również mogły się podobać, choć szkoda, że nie zrobiono bardziej przyczepnego toru. Wewnętrzna część toru dosyć szybko zrobiła się bardzo twarda i jedyną ścieżką, którą można było budować ataki, to była szeroka. I to po odsypaniu się nawierzchni, a więc nie dotyczyło to wyścigów zaraz po równaniu.
W turnieju pojechało trzech innych Polaków i wszyscy mniej lub bardziej rozczarowali. Najmniej Maciej Janowski, który pierwszy raz w tym sezonie awansował do półfinału, ale tam już zajął ostatnie miejsce. Dzielnie walczył Patryk Dudek, ale nie był na tyle dobry, żeby awansować przynajmniej do ósemki najlepszych. Niczego pozytywnego nie można natomiast napisać o Szymonie Woźniaku. Aspirujący do walki z najlepszymi w świecie zawodnik przekonał się, ile tak naprawdę mu brakuje nie tylko do gwiazd, ale nawet tych światowych ,,średniaków’’.
Niewiele lepiej pojechali pozostali zawodnicy ebut.pl Stali Gorzów. Ubiegłoroczny triumfator Grand Prix w Gorzowie Anders Thomsen zaczął bardzo dobrze, od wygrania swojego pierwszego wyścigu, ale potem było już tylko źle. W pozostałych biegach uzbierał zaledwie trzy punkty i razem z trzema wywalczonymi na początku nie mógł nawet pomarzyć o dalszej walce. Podobnie Martin Vaculik. Po dwóch seriach miał cztery punkty i spore szanse na awans do półfinału. Lecz później już były tylko zera oraz jeden defekt na starcie.
Cieszy świetna frekwencja oraz bardzo dobra atmosfera. To było wielkie świętu sportu w Gorzowie. Kolejne Grand Prix już za rok…
Cieszy świetna frekwencja oraz bardzo dobra atmosfera. To było wielkie świętu sportu w Gorzowie. Kolejne Grand Prix już za rok…
Tekst: Robert Borowy
Fot. Bogusław Sacharczuk i Dorota Waldmann
1. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 19 (1,3,3,3,3,3,3) - 20 punktów GP
2. Leon Madsen (Dania) - 15 (3,1,3,1,3,2,2) - 18
3. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 14 (2,3,2,3,0,3,1) - 16
4. Jason Doyle (Australia) - 12 (0,2,3,3,2,2,w) - 14
5. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 12 (1,3,3,1,3,1) - 12
6. Jack Holder (Australia) - 10 (1,1,2,2,3,1) - 11
7. Maciej Janowski (Polska) - 10 (2,2,2,2,2,0) - 10
8. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 8 (2,0,2,2,2,0) - 9
9. Daniel Bewley (Wielka Brytania) - 7 (3,2,0,1,1) - 8
10. Max Fricke (Australia) - 6 (3,1,1,0,1) - 7
11. Anders Thomsen (Dania) - 6 (3,0,1,1,1) - 6
12. Patryk Dudek (Polska) - 6 (2,2,0,2,0) - 5
13. Mikkel Michelsen (Dania) - 5 (0,0,1,3,1) - 4
14. Martin Vaculik (Słowacja) - 4 (1,3,d,0,0) - 3
15. Kim Nilsson (Szwecja) - 3 (0,1,0,0,2) - 2
16. Szymon Woźniak (Polska) - 1 (0,0,1,0,0) - 1
Bieg po biegu:
1. (61,94) Madsen, Woffinden, Lambert, Nilsson
2. (61,22) Thomsen, Dudek, Holder, Doyle
3. (61,00) Fricke, Janowski, Zmarzlik, Michelsen
4. (62,09) Bewley, Lindgren, Vaculik, Woźniak
5. (61,52) Zmarzlik, Doyle, Madsen, Woźniak
6. (61,54) Lindgren, Janowski, Holder, Woffinden
7. (62,09) Vaculik, Dudek, Nilsson, Michelsen
8. (62,00) Lambert, Bewley, Fricke, Thomsen
9. (62,22) Madsen, Holder, Michelsen, Bewley
10. (62,26) Doyle, Woffinden, Fricke, Vaculik (d)
11. (61,90) Zmarzlik, Lindgren, Thomsen, Nilsson
12. (62,33) Lambert, Janowski, Woźniak, Dudek
13. (62,06) Lindgren, Dudek, Madsen, Fricke
14. (62,26) Michelsen, Woffinden, Thomsen, Woźniak
15. (62,58) Doyle, Janowski, Bewley, Nilsson
16. (62,48) Zmarzlik, Holder, Lambert, Vaculik
17. (62,33) Madsen, Janowski, Thomsen, Vaculik
18. (62,15) Zmarzlik, Woffinden, Bewley, Dudek
19. (62,68) Holder, Nilsson, Fricke, Woźniak
20. (62,50) Lambert, Doyle, Michelsen, Lindgren
21. (61,59) Zmarzlik, Doyle, Holder, Janowski
22. (61,83) Lindgren, Madsen, Lambert, Woffinden
Finał (61,77) Zmarzlik, Madsen, Lindgren, Doyle (u/w)
Klasyfikacja generalna MŚ po 5 z 10 turniejów:
Polski pięciokrotny mistrz świata, wychowanek Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik fantastycznie rozpoczął tegoroczną drogę po szóste w karierze złoto w Grand Prix.