więcej
 
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Akademia im. Jakuba z Paradyża »
Jolanty, Lotara, Wita , 15 czerwca 2021

Biegał, kiedy wszyscy smacznie chrapali

2021-05-25, Akademia im. Jakuba z Paradyża

Profesor Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie, Paweł Prüfer, w ciągu 24 godzin przebieg 150 kilometrów. To naprawdę wyczyn godny wielkiego szacunku.

medium_news_header_30472.jpg
Fot. AJP Gorzów

W rozmowie z redaktorem Radio Gorzów Filipem Góreckim prof. Paweł Prϋfer w pierwszej chwili podziękował wszystkim, którzy mu kibicowali po czym zaskoczył chyba nawet samego siebie.

- Sam nie wiem, co to był za bieg – przyznał. - Po 105 kilometrach poczułem coś takiego, jakbym dopiero miał zacząć biegać. Naprawdę, uwierzcie mi, przestały mnie boleć nogi, chciało mi się biec, podczas gdy wcześniej, na 70 kilometrze było niezwykle ciężko, tak ciężko, że nie sposób tego opisać. Sam nie wiem, jak to zrobiłem. Modliłem się biegnąc. O trzeciej w nocy odmawiałem Koronkę do Miłosierdzia Bożego, biegnąc, rano odmawiałem brewiarz. Dziękuję. Zrobiłem 150 km. Rzeczywiście dobę biegłem – cieszył się w pełni zresztą zasłużenie i po chwili dalej opowiadał.

- Biegłem, kiedy wszyscy smacznie spaliście, chrapaliście, słyszałem (śmiech), bo byłem w wielu miejscach. Nie zdajecie sobie sprawy, że koło waszych domów biegłem i się za was modliłem, za wiele osób się modliłem. Bardzo dziękuję Panu Rektorowi. To on jest „winowajcą” tego pomysłu, tego, żeby zrobić z mojego biegu event, bo ja chciałem sobie po prostu pobiec i nikomu o tym nie mówić. (…) Wszystkim, kochani, bardzo wam dziękuję! Mam się dobrze! Jeszcze raz dziękuje, Bóg zapłać, to było wspaniałe przeżycie, podziwiajcie, ale nie naśladujcie. (…) Generalnie biegałem po Gorzowie, po miejscach oświetlonych w nocy, po parku. Pobiegłem też do Katedry, do Kłodawy. Później rano biegałem wałami w stronę Borka. Były wszystkie pory roku, oprócz śniegu i zimy, był deszcz, wiatr, tęcza. Co tam jeszcze było? Burza była, o właśnie! W pewnym momencie zaczęło mnie trochę „telepać”, ale kochani przyjaciele, też tutaj obecni, zatroszczyli się o mnie i po prostu potem wstałem jak na nowo stworzony. Przeżywałem też bardzo duchowo ten bieg. Tak wymyśliłem sobie, że „W mocnym ciele mocny intelekt” (…) i dziękowałem Panu Bogu za każdy krok! (…) naprawdę to coś niesamowitego (…). Czułem niezwykłe wsparcie ze strony ludzi, takie modlitewne, takie autentyczne. I tak dobrze się czuję. Zobaczcie, stoję, nie trzęsą mi się nogi. (…) Ale regeneracja przyda się (…). Dziękuję, że wszyscy Państwo przyszliście tutaj. Naprawdę jestem wzruszony, bo mając prawie 50 lat, zrobić coś takiego, to chyba jest nie lada sprawa – podsumował.

A my z naszej strony - Gratulujemy raz jeszcze!

(aw)

Fot. AJP w Gorzowie

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x