Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Rozmowa tygodnia »
Miłosza, Pawła, Tatiany , 25 stycznia 2022

Kowalska: Nie świętuję w typowy dla większości sposób

2021-12-22, Rozmowa tygodnia

Z Moniką Kowalską, współprowadzącą Klub Towarzyski Łazienki 6 oraz kreatorką kultury rozmawia Renata Ochwat

medium_news_header_32330.jpeg
Fot. Ze zbiorów prywatnych M. Kowalskiej

- Jak spędzasz święta?

- Trudno powiedzieć, jak spędzam święta, bo ja właściwie nie spędzam świąt. Nie jestem osobą świąteczną. Dla mnie to są po prostu wolne dni.

- Nie ma choinki? Nie ma renifera?

- Nie, nie ma. Co więcej, nie ma świecących lampeczek, ani bombek rozwieszanych w całym mieszkaniu. Od wielu lat nie celebruję tego czasu. Kojarzy mi się on raczej kiczowato, sztucznie w każdym wydaniu, w tym emocjonalnym i tym przedmiotowym.

- Dlaczego?

- To, co nas otacza przed świętami, w sklepach, wszędzie, te błyskotki, czerwone kokardki, jest dokładnie takie kiczowate. Na to nakładają się też emocje, które temu czasowi towarzyszą – też są mało prawdziwe. Sami się próbujemy oszukiwać, być dla siebie mili. Ostatnio gdzieś przeczytałam takie zdanie – dbajmy o zwierzęta, bo zbliża się wigilia i one marzną. Pomyślałam sobie, że co, kiedy nie ma wigilii, to one nie marzną? Znaczy, że mamy się nimi zajmować tylko wówczas, kiedy jest wigilia? Podobnie odnosi się to ludzi. Też mamy być mili, bo jest wigilia? A może mamy być mili, bo po prostu tak trzeba. I dlatego właśnie uważam, że ten czas to takie z lekka oszukiwanie się, bo są święta, a po świętach wszystko wraca do normy.

- Ale przecież świętujesz. Wyjeżdżasz.

- Wyjeżdżam i świętuję, bo to są wolne od pracy dni. Wyjeżdżam przeważnie za granicę.

- Czyli gdzie?

- Są blisko nas kraje, gdzie dobrze się czuję w tym czasie. To mogą być albo Niemcy, albo Czechy. Podejrzewam, że na wschodzie, Litwa, Łotwa, Estonia jest podobnie, ale tam to jednak daleko. Dlatego też decydujemy się na Niemcy lub Czechy i tam jest już zwyczajnie ciekawie. Przeważnie wyjeżdżamy w większej grupce znajomych, więc jak ktoś chce posmakować tej świątecznej atmosfery, ma taką szansę. W obu tych krajach są organizowane fantastyczne jarmarki świąteczne, na których można się napić grzanego wina, zjeść coś smakowitego. A z drugiej strony jest tak mało świątecznie, bo są pootwierane różne lokale, w tym takie knajpeczki, gdzie bywają tamtejsi mieszkańcy. I to jest właśnie to, co ja bardzo lubię i co dla mnie jest świętowaniem.

- Z twego doświadczenia wynika, że takich ludzi, tak spędzających święta przybywa?

- Wydaje mi się, że przybywa. Jakiś czas temu spędzaliśmy wigilię w Spa. Tam też było ciekawie, bo ludzie sobie spędzali czas w basenie i mało typowo świątecznie. Jak ktoś chce, to są jakieś wigilie, kolacje z typowymi potrawami. I jak obserwowałam to potem, to coraz więcej ludzi zaczynało myśleć o świętach w ten właśnie sposób. I co ciekawe, znajomi wiedzą, że my właśnie tak nietypowo spędzamy święta, więc coraz częściej nas podpytują – jak, w jaki sposób. Często też słyszę, że ktoś chciałby spędzić wigilię w taki nasz sposób, zwłaszcza panie, dla których święta to harówka. To jest ciekawe zjawisko – to odchodzenie od utartych wzorów.

- Od jakiegoś czasu wraz z ze Zbyszkiem Sejwą prowadzicie własny klub, właśnie Łazienki 6. I w tym roku przed samymi świętami zapraszacie na imprezę. To też jest ten inny sposób spędzania świąt?

- Myślę, że jest coś takiego, że Gorzów jest miastem, z którego ludzie wyjeżdżają. Spędzamy tu czas wczesnej młodości – ogólniak, może technikum, ale na studia wyjeżdżamy. I raczej już tu na życie nie wracamy. Natomiast bardzo wiele osób przyjeżdża do rodzinnego miasta właśnie o tym czasie, w okolicach świąt, aby się spotkać z rodziną. Zauważyłam już wiele lat temu, że ten dzień przed wigilią najczęściej spędzają ze znajomymi, którzy też zjechali na święta do rodziców. O ile czas świąteczny jest dla rodziny, to te dni dookoła są dla przyjaciół i znajomych. I to także jest bardzo ciekawe zjawisko. I moim zdaniem powszechne.

- I dlatego zapraszacie na imprezę?

- Dlatego zapraszamy. Będzie to taki dość specyficzny koncert. Grzegorz Turczyński, muzyk, który będzie tu grał, jest człowiekiem z Gorzowa. Przyjeżdża na święta. U nas zagra z bratem Wojciechem, który został w Gorzowie i też jest muzykiem oraz z bratankiem, który właśnie jest na studiach we Wrocławiu. Okres przedświąteczny jest zatem znakomitym czasem, żeby pomuzykować sobie wspólnie. No i spotkać się ze znajomymi.

- A skoro już jesteśmy w Łazienki 6, to kto do was przychodzi?

- Bardzo różni ludzie. Bo to chyba tak ma być, że mają być różni ludzie. Z jednej strony nasi znajomi, bo to jest oczywiste. A z drugiej strony pojawia się mnóstwo ludzi, którzy mówią, że czekali na takie miejsce. Bo czegoś takiego brakowało. Brakowało miejsca, gdzie można sobie usiąść, posiedzieć ze znajomymi, wypić lampkę wina i nie ogłuchnąć od muzyki. No i z drugiej strony mamy duży odzew na koncerty, które proponujemy.

- Czyli?

- To są przeważnie takie kameralne koncerty, małe, nieduże. Ale jak się okazuje, ludziom brakuje właśnie takiej muzyki. Muzyki na żywo, nawet jeśli to nie jest bardzo znany wykonawca. Więcej, czasem zupełnie nieznany. Może to być człowiek z gitarą, który siada na scenie i jest koncert. I interesują się tymi wydarzeniami ludzie, których nie znamy. Przychodzą, bo usłyszeli, albo ktoś im powiedział, że coś takiego jest.

- Nie było takiego miejsca, a tu człowiek wchodzi i od razu zanurza się w gorzowskie klimaty. Bo grafiki Andrzeja Gordona i twego ojca Bolesława Kowalskiego na ścianach. Zdjęcia z nimi. Monika Kowalska na scenie. No Gorzów po prostu.

- Oczywiście. Chcieliśmy, żeby to było właśnie tak. Z jednej strony ma to być miejsce, klub w klimacie takim jak w Krakowie czy Wrocławiu, a z drugiej chcieliśmy, żeby to było gorzowskie miejsce. Dlatego takie a nie inne grafiki, dlatego prace gorzowskiej artystki Renaty Ligockiej na ścianie, ale też panorama Gorzowa. Chcemy, aby wystawy u nas się zmieniały, chcemy pokazywać gorzowskich artystów, a na scenie też chcemy gościć lokalnych twórców. Oczywiście także zapraszamy ludzi z Polski i spoza niej, bo dla nich też jest tu miejsce.

- Otwarte dla wszystkich?

- Otwarte dla wszystkich, naturalnie. Zapraszamy serdecznie.

- Dziękuję bardzo.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x