Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Rozmowa tygodnia »
Jaromira, Augustyna, Ingi , 28 maja 2022

Kowalska: Wystarczy jedna decyzja, kilka telefonów i już są gotowi

2022-04-20, Rozmowa tygodnia

Z Martą Kowalską, z Lubuskiego Stowarzyszenia Rozwoju Regionalnego ,,ROZWÓJ”, rozmawia Renata Ochwat

medium_news_header_33362.jpg
Fot. Renata Ochwat

- Z chwilą wybuchu wojny w Ukrainie, czyli 24 lutego, Stowarzyszenie natychmiast ruszyło do pomocy. Dlaczego?

- Nie tylko my to uczyniliśmy, co bardzo chciałabym podkreślić. Było bardzo wiele instytucji, które w zasadzie w ciągu dwóch-trzech dni wskoczyły, żeby pomóc, wesprzeć i się zorganizować właśnie w pomocy. I tak naprawdę w ciągu tygodnia każdy z nas miał swoją niszę, swój kawałek rzeczywistości, którym się zajmował we wspieraniu uchodźców. Warto wspomnieć Fundację Wspierania Cudzoziemców, która prowadziła i prowadzi cały czas punkt informacyjny. To Magda Sielska i Daria Lukianova. Do tego zalicza się Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna, które momentalnie otworzyło swój ośrodek w Długiem. Przecież pierwsze osoby, które przyjeżdżały z Ukrainy, trafiały właśnie tam. Także Polski Czerwony Krzyż oczywiście też się włączył. To jest pewien automat, który w takich sytuacjach się włącza. Nam, organizacjom pozarządowym łatwiej się zaktywizować, szybciej możemy podejmować decyzje i tym samym dać czas samorządom, czy wręcz systemowi rządowemu, aby oni swoje procedury przerobili i potem przejęli tę działkę od nas.

- Opowiedz, jak to ta pomoc wyglądała od samego początku. Dowiedziałaś  się, że wybuchła wojna i co?

- Wojna wybuchła w piątek. Natychmiast więc uzgodniliśmy spotkanie z grupą liderów organizacji pozarządowych, aby ustalić, co i jak. I w zasadzie już w sobotę wieczorem pierwsze dary zaczęły do nas spływać. A w poniedziałek i wtorek zaczęli do nas trafiać konkretni ludzie. Zaczęliśmy udzielać pierwszej pomocy pierwszym potrzebującym. Momentalnie też pojawili się wolontariusze. Ludzie przyszli po prostu z ulicy i powiedzieli, że chcą pomóc. I ci ludzie zostali z nami do samego końca. To była niesamowita grupa, która się pojawiła i zechciała dać z siebie wszytko. Pracowali niemal na pełen etat. Było też pełno młodzieży. I ta nasza współpraca, mam na myśli organizacji pozarządowych działających w  mieście, to było coś pięknego. Zresztą nadal jest, bo każdy z nas swoją działkę prowadzi. Wymienialiśmy się informacjami, ale wymienialiśmy się też zasobami. Wspomagaliśmy swymi zasobami samorząd, ale i punkt recepcyjny na dworcu PKP.

- Dlaczego organizacjom pozarządowym jest łatwiej działać w takiej sytuacji?

- Dlatego, że nie obligują nas żadne procedury, które hamują różnego rodzaju działania. My jesteśmy siłą oddolną, która, gdy pojawia się problem, może natychmiast na niego odpowiedzieć. Nie mamy kajdan administracyjnych, które nas powstrzymują. Wystarczy jedna decyzja, kilka telefonów i już jesteśmy zorganizowani i gotowi.

- Czyli coś się dzieje, a wy jako pierwsi możecie ruszyć do pomocy?

- Tak. Dokładnie. Ta sytuacja z wojną w Ukrainie to wyraźnie pokazała. W tej chwili my, Stowarzyszenie Rozwój, jesteśmy na etapie przekazywania naszego systemu, zresztą stworzonego przez nas na tę konkretną potrzebę, Urzędowi Miasta. W zasadzie były tylko dwa dni, kiedy uchodźcy nie mieli możliwości przyjścia do naszego punktu po pomoc rzeczową. Potem i to zostało zniwelowane.

- Skąd się biorą ludzie, którzy trafiają do NGO?

- Z potrzeby serca? (śmiech).

- Może być, a jeszcze z czegoś?

- Mogę odpowiedzieć tylko za siebie. Myślę, że jest to kwestia łączenia pewnych predyspozycji, charakteru, temperamentu, potrzeb, no i wykształcenia także.

- Od pewnego czasu słychać teksty, że trzeba środowisko NGO uporządkować, trzeba im założyć kagańce administracyjne. Jak oceniasz te pomysły?

- Dla mnie sama nazwa - Organizacja Pozarządowa - wyraźnie mówi o tym, jaka jest nasza rola. My jesteśmy trzecim sektorem. Pierwszym jest państwo, drugim są przedsiębiorcy, a trzecim jesteśmy my. Nie rozumiem, nie zgadzam się z ideą pętania nas w jakikolwiek sposób. Bo to zwyczajnie przeczy samej idei organizacji pozarządowej.

- Jak wygląda kwestia organizacji pozarządowych w Gorzowie? Dużo was jest? Mało was jest?

- Dużo nas jest. Dużo. Jest nas coraz więcej. Pojawiają się nowe organizacje, są bardzo dynamiczne, wspierają, uzupełniają przestrzenie, które były dotychczas niezagospodarowane. Poza tym jest fantastycznie duża liczba starych organizacji z potężnym doświadczeniem - mam tu na myśli choćby wspomnianego Brata Krystyna, Stowarzyszenie Krąg, czy choćby nas, bo funkcjonujemy od 2004 roku. My jesteśmy starymi organizacjami. Wszyscy się dzielimy swoimi doświadczeniami i swoją wiedzą jeśli tylko taka jest potrzeba. Oczywiście jest sporo organizacji, które nie wytrzymują próby czasu. I naturalnie wymierają albo wyciszają swoją działalność. Jednak na ich miejsce powstają stale nowe. Nowe pokolenia wchodzą w ten sektor. Nowe pokolenia, z nową energią, z nowymi pomysłami. I to one niejednokrotnie ciągną te stare do aktywnego działania.

- W jakich obszarach działają organizacje pozarządowe?

- Absolutnie w każdych. Zwyczajnie nie ma takich sfer życia, w których organizacje pozarządowe by nie działały.

- Czyli pomagacie ludziom, pomagacie zwierzętom, każdemu, kto potrzebuje?

- Tu nie chodzi tylko o pomoc. Jest bardzo dużo różnych organizacji obywatelskich, które zajmują się różnymi działaniami społecznymi, jak choćby włączaniem ludzi w proces decydowania o naszej rzeczywistości, którą wspólnie tworzymy. To nie jest tylko pomoc. Powtórzę, nie ma takiej sfery, której nie dotykamy. Są podmioty ekonomii społecznej, są przedsiębiorstwa społeczne, które są firmami zatrudniającymi osoby z obszaru wykluczenia społecznego. Ja rozumiem, że w świadomości społecznej NGO to organizacja, która pomaga, ale to jest tylko fragment tego, co my faktycznie robimy.

- Dziękuję bardzo.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x