Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Rozmowa tygodnia »
Łucji, Witolda, Wilhelma , 25 czerwca 2022

Bardziej myślimy o balu andrzejkowym niż zawodach

2022-06-08, Rozmowa tygodnia

Z Tomaszem Saską, prezesem i trenerem ALKS AJP Gorzów, rozmawia Dorota Waldmann

medium_news_header_33910.jpg
Trener Tomasz Saska ze swoją kolejną świetną wychowanka, Nikolą Horowską Fot. Tomasz Saska/FB

- Dobiega końca modernizacja stadionu lekkoatletycznego. Obiekt robi wrażenie. Jak się panu podoba przyszła arena zmagań gorzowskich lekkoatletów?

- To jest moje wyśnione, wymarzone „dziecko”. Podoba mi się. Walczyłem o to, żeby stadion miał właśnie taki wygląd. Co prawda może jeszcze trochę inaczej wyglądać i być ładniejszy za sprawą większych trybun i to z dwóch stron, ale powiedzmy sobie szczerze, stadion teraz bardzo wyróżnia się w Gorzowie.

- Kiedy będzie odbiór?

- Wykonawca ma czas do końca czerwca, ale chyba szybciej temat zostanie zamknięty. Liczę, że od lipca będziemy już normalnie trenować.

- Z której strony można byłoby w przyszłości dostawić trybuny?

- Myślę, iż od strony Kłodawki. Przy dzisiejszych technologiach można naprawdę fajnie wkomponować trybuny, zachowując przy tym obecną ścieżkę. Również od strony Alei ks. Witolda Andrzejewskiego jest sporo miejsca. Jak całkowicie zostanie zakończony remont stadionu to i tak będziemy musieli zastanowić się nad wstawieniem przynajmniej przenośnych trybun przed przyszłorocznymi mistrzostwami Polski seniorów. Ponadto trzeba postawić ekrany, gdyż nie wyobrażam sobie, żeby ludzie z przystanku autobusowego oglądali zawody.  I przynajmniej tymczasowo musimy zadaszyć stałe trybuny. Tak sobie myślę, że jeszcze można dostawić 2-3 rzędy do góry. Pracy jest więc sporo, ale warto dalej inwestować, bo to jest w tej chwili jeden z kilku zaledwie stadionów lekkoatletycznych w Polsce wysokiej kategorii.

- Miał być trzeciej?

- I tutaj jest ogromna niespodzianka. Wykonawca złożył oficjalny wniosek do World Athletics i w połowie czerwca przyjeżdżają do nas eksperci zbadać stadion pod kątem – uwaga – I kategorii, a więc najwyższej jaka jest możliwa. Mieliśmy już okazję zrobić na nim testowy, luźny trening i bieżnia jest rewelacyjna.

- Ile w Polsce stadionów ma I kategorię?

- W tej chwili trzy. W Chorzowie, Bydgoszczy i Warszawie.

- A czy naszej dwukrotnej medalistce olimpijskiej Natalii Kaczmarek, która obecnie trenuje we Wrocławiu, nasz stadion też się podoba?

- Jeszcze nie miała okazji być na nim, ani tym bardziej potrenować, a więc poczekamy na otwarcie stadionu i przyjazd Natalii. Jestem przekonany, że będzie miała o tym obiekcie same pozytywne opinie, bo to jest obiekt wysokiej klasy. Kiedy jej opowiadałem o walorach bardzo była zadowolona, że Gorzów wreszcie ma obiekt najwyższej klasy.

- Czego na dzisiaj, oprócz wspomnianych trybun, jeszcze brakuje?

- Lepszego zaplecza, ale prace nad ich budową rozpoczną się najwcześniej za dwa lata. Zobaczymy, wszystko będzie zależało od finansów miasta. Dobrze, że jest gotowy projekt i to naprawdę porządny.

- Jak przebiegają prace z remontem górnego obiektu treningowego?

- To, co miało zostać zrobione, zostało wykonane. I od razu powiem, że też jesteśmy bardzo zadowoleni. Oczywiście chciałoby się mieć 400-metrową bieżnię, ale nawet z tej 120-metrowej jesteśmy zadowoleni. Do tego jest skocznia w dal i wszystkie rozbiegi do konkurencji technicznych. Bieżnia jest najwyższej klasy, takiej jak w Berlinie. Już trenujemy na tym obiekcie, zawodnicy są zachwyceni.

- Niedawno wychwalał pan otwarcie podobnego stadionu RKS-u w Łodzi. Lepszy jest od naszego?

- Nasz jest ładniejszy, ale ten obiekt w Łodzi też jest bardzo fajny, budował go ten sam wykonawca, co u nas. Tam mają tylko sześć torów. Mają za to lepsze zaplecze, bo posiadają halę tartanową 200-letrową i rozpoczęli budowę hotelu.

- W pełni profesjonalny obiekt jak bardzo ułatwi codzienne treningi podopiecznym ALKS – u AJP?

- Bardzo. Przez te wszystkie lata było bardzo ciężko, a teraz miejmy nadzieję, że będzie łatwiej. Przede wszystkim ilość kilometrów przejechanych na treningi oraz zgrupowania się zmniejszy. Wyjazdy na codzienne treningi do Myśliborza, Barlinka, Sulęcina i Międzyrzecza będziemy mogli zamienić na profesjonalne treningi u siebie. Bez wątpienia będzie to dla nas duże ułatwienie, a czas, który przeznaczaliśmy na dojazdy w pełni wykorzystamy do treningów.

- Planujecie już organizację zawodów na zmodernizowanym obiekcie przy ulicy Krasińskiego?

- Chcielibyśmy, ale najpierw musimy ustalić z miastem i OSiR-em, kto będzie odpowiedzialny za pewne rzeczy. Owszem, były plany, ale sytuacja trochę się skomplikowała, ponieważ kładka, która jest już skończona ma różne terminy odbiorów. W tym roku chcemy przede wszystkim móc trenować na tym stadionie, a zawody będziemy organizować już w przyszłym roku jeszcze przed wspomnianymi mistrzostwami Polski, które odbędą się w sierpniu.

- Lekkoatletyka – królowa sportu na ile jest popularna w naszym mieście?

- Ciężko powiedzieć. W moim środowisku tak, ale czy gorzowianie się nią interesują? Myślę, że z powodu tego, że nie mieli zbyt wielu okazji do zobaczenia na żywo zawodów i przede wszystkim nie zostali wychowani na tym sporcie, to raczej nie. W naszym mieście było wielu lekkoatletów, ale gorzowianie tak naprawdę nigdy nie mieli możliwości zobaczenia na żywo zawodów lekkoatletycznych i pokochania tej dyscypliny sportowej.

- Ale już niebawem to się zmieni…

To prawda. W przyszłym roku będzie wiele okazji do obejrzenia na żywo zmagań lekkoatletów z trybun nowoczesnego stadionu. W Gorzowie odbędzie się największa impreza w historii województwa lubuskiego – Mistrzostwa Polski seniorów. Te zawody są zdecydowanie większą imprezą niż popularne Grand Prix. Myślę, że kibic zacznie się interesować tym sportem, jak ono zacznie w naszym mieście „żyć”. Na dzień dzisiejszy jesteśmy jedynym miastem w województwie z takim stadionem, które przejmie całą organizację wszystkich imprez lekkoatletycznych.

- Sezon ruszył, dużo się ostatnio dzieje. Jakie są najważniejsze w tym sezonie starty dla gorzowskich lekkoatletów?

- Przede wszystkim rozpoczynające się 9 czerwca w Suwałkach mistrzostwa Polski seniorów, gdzie obok medali toczyć się będzie walka o minima na najważniejsze starty międzynarodowe. Szkoda, że w tym roku odwołano nam Uniwersjadę, gdyż troje lekkoatletów od nas miało jechać i wszyscy z szansami walki o medale. W tej chwili Nikola Horowska ma już minimum na mistrzostwa Europy w biegu na 200 metrów, które w sierpniu odbędą się w Monachium. Daleko skacze w dal, może tutaj też wywalczy minimum. Liczę, że powalczy ponadto o przepustkę na mistrzostwa świata, które miesiąc wcześniej odbędą się w Stanach Zjednoczonych. Kandydatów mamy kilku, ale poczekajmy na ich najbliższe starty.

- W tym roku klub obchodzi 10-lecia działalności. Czy są przygotowywane z tego tytułu jakieś atrakcyjne wydarzenia?

- Jubileusz będziemy obchodzili dokładnie 28 listopada, a więc bardziej myślimy o balu andrzejkowym niż zawodach lekkoatletycznych, ale raz na 10 lat dobra zabawa nikomu nie zaszkodzi. Na razie zbieramy fundusze, zobaczymy, jakim będziemy dysponowali budżetem i w zależności od tego postaramy się zaprosić nie tylko byłych naszych najlepszych sportowców i obecnych, ale również znamienitych gości z różnych środowisk.

- Dziękuję za rozmowę.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x