Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Nasze rozmowy »
Franciszka, Konstancji, Salomei , 29 stycznia 2023

Zmarzlik: Pewnych rzeczy na pewno nie da się wymazać z historii

2022-10-05, Nasze rozmowy

Z Bartoszem Zmarzlikiem, trzykrotnym indywidualnym mistrzem świata na żużlu, rozmawia Dorota Waldmann

Trzykrotny mistrz świata - Bartosz Zmarzlik
Trzykrotny mistrz świata - Bartosz Zmarzlik Fot. Wiesław Ruhnke

- Bartek, jak się czujesz jako najmłodszy trzykrotny mistrz świata?

- Cieszę się bardzo, że zostałem po raz trzeci mistrzem świata. Myślę, że jest za szybko, żeby to wszystko ocenić i podsumować. Na pewno był to super sezon, z którego jestem bardzo zadowolony i bardzo szczęśliwy. Teraz chwila odpoczynku i trzeba myśleć już o następnym sezonie.

- Który tytuł sprawił Tobie najwięcej radości?

- Każdy jest wyjątkowy. Pierwszy bez dwóch zdań pamięta się wspaniale. Z drugiego bardzo się cieszyłem, ponieważ obroniłem tytuł i to również jest coś wyjątkowego, a teraz, nikomu tego nie mówiłem, ale miałem takie marzenie, żeby zdobyć mistrzostwo świata już wcześniej i nie musieć nic robić w ostatniej rundzie. To też się spełniło i bardzo się z tego cieszę

- W Malilli, jak rozmawialiśmy, powiedziałeś, że bardzo Ci zależało na tym, aby już na szwedzkiej ziemi postawić przysłowiową kropkę nad i, i do Torunia udać się ze spokojną głową. Rzeczywiście ten okres dwóch tygodni do turnieju w Toruniu i same zawody były  łatwiejsze dla Ciebie?

- Łatwiejsze to może nie, ale na pewno spokojniejsze. Do każdych zawodów przygotowuję się najlepiej, jak potrafię. Dni poprzedzające zawody w Toruniu były spokojniejsze i życie było przez to luźniejsze.  

- Komu dedykujesz ten trzeci krążek?

- Całemu mojemu teamowi i wszystkim ludziom, którzy są wokół mnie. Ta grupa cały czas się powiększa i wspólnie bardzo ciężko pracujemy na to, żeby wszystko dobrze funkcjonowało i za to serdecznie im dziękuję.

- Zapisałeś się już złotymi zgłoskami na kartach historii światowego żużla, jako najmłodszy zawodnik, który stanął na podium Grand Prix (2012 rok), najmłodszy zwycięzca turnieju GP (2014 rok) oraz najmłodszy trzykrotny mistrz świata. Nie zamierzasz jednak na tym poprzestać…

- Na pewno cieszę się bardzo z tego, co udało mi się już osiągnąć, ale mam jeszcze wiele marzeń i celów do osiągnięcia. Będę robił wszystko, aby dalej spełniać swoje marzenia, osiągać zamierzone cele i pisać swoją historię.

- Czujesz się spełnionym sportowcem?

- W pewnym sensie tak, aczkolwiek wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tak naprawdę ja już nic nie muszę, tylko mogę. Chcę cieszyć się jazdą na motocyklu, bo to kocham i to lubię robić najbardziej.

- Pewien etap w Twojej karierze dobiegł końca. Po 12 latach odchodzisz z macierzystego klubu. Jak podsumujesz ten czas w Stali Gorzów?

- Ze szkółką było to łącznie około 16 lat. Na pewno nie mogę powiedzieć złego słowa. To był świetny czas. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i mam nadzieję, że jakaś część kibiców nadal będzie trzymać za mnie kciuki. Świetny czas, zrobiliśmy wiele dobrego dla Gorzowa i dla Stali. Pewnych rzeczy na pewno nie da się wymazać z historii. To były piękne i wspaniałe chwile oraz mecze.

- Które momenty będziesz najmilej wspominał?

- Wszystko! Wszystko po kolei można byłoby wymieniać. Ciężko teraz, tak na szybko, zacząć to wymieniać. Naprawdę tych chwil, z których jestem bardzo szczęśliwy było dużo.

- Niejednokrotnie „ciągnąłeś” wynik drużyny, duża odpowiedzialność spoczywała na Twoich barkach. Jak bardzo trudne i obciążające jest to dla żużlowca patrząc z Twojej perspektywy?

- Na pewno nie jest to łatwe zadanie, ale myślę, że takie sytuacje umocniły mnie jako zawodnika, ponieważ zawsze musiałem robić więcej niż mi się wydawało, żeby wszyscy dookoła byli zadowoleni. Wieszam i zawsze wieszałem sobie wysoko poprzeczkę i  z niektórych rzeczy jestem naprawdę przeszczęśliwy, że udało mi się im sprostać. Gdyby ktoś 16 lat temu, kiedy byłem adeptem i chodziłem patrząc na wszystkich dużymi oczami, powiedział mi, że tak to wszystko się potoczy, w życiu nie byłbym w stanie sobie tego wyobrazić.

- To jest zupełnie naturalne i zrozumiałe, że na pewnym etapie kariery sportowiec potrzebuje zmian. Mimo to jest  żal i smutek, że żegnasz się ze Stalą Gorzów?

- Ciężkie pytanie… Na pewno był to świetnie spędzony czas. Tak to w życiu jest – coś się zaczyna, coś się kończy i to zawsze działa we wszystkie strony. Tak, jak już powiedziałem - nie mówię do widzenia, nie mówię do zobaczenia i nic nie deklaruję, co i kiedy. Czas pokaże Trzeba funkcjonować tu i teraz, podejmować decyzje na bieżąco, żeby być skutecznym i dążyć do swoich marzeń.

- Powiedziałeś, że nie żegnasz się na zawsze ze Stalą Gorzów. Zdajesz sobie sprawę, że będziesz zawodnikiem, którego powrót, nie zawaham się tego powiedzieć, będzie najbardziej wyczekiwanym przez kibiców w historii żużla?

- Jak będzie, teraz naprawdę ciężko powiedzieć.

- Sezon dobiega końca. Jakie plany na najbliższy czas?

- Mam jeszcze mecz w Szwecji oraz parę rzeczy organizacyjnych do dokończenia. Później przyjdzie czas do zastanowienia się, co dalej. Zawsze wychodzę z założenia, że w pierwszej kolejności muszę zrobić to, co mam do zrobienia, a później będzie czas podejmowania decyzji, co w danej chwili jest nam najbardziej potrzebne.

- Chciałbyś na zakończenie powiedzieć coś jeszcze gorzowskim kibicom?

- Dziękuję im wszystkim bardzo mocno za te wspaniałe lata. Zawsze byliście dla mnie wielkim wsparciem i liczę, że dalej będziecie, chociażby w zawodach indywidualnych. Jesteście świetni, zawsze czułem od was wielkie wsparcie i do zobaczenia.

- Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia: Wiesław Ruhnke

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x