Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Czy warto nad Wartą? »
Jana, Pauliny, Rudolfiny , 26 czerwca 2022

Skąd się bierze ,,bylejakość" w naszych inwestycjach?

2022-02-01, Czy warto nad Wartą?

W ostatnich dniach temat Parku Róż… wróć!... Parku Wiosny Ludów przetoczył się przez lokalne media jak Orkan ,,Malik" przez Polskę. 

medium_news_header_32706.jpg
Fot. archiwum rodzinne

Większość mieszkańców jest pod wrażeniem licznych fuszerek, które dostrzegłby nawet niewidomy Stevie Wonder. Mam nadzieję, że urzędnicy odbierający inwestycję także dostrzegą to, o czym wielu z nas rozpisywało się na licznych portalach, zamieszczając ,,zdjęcia grozy".

Być może nie rozumiem twórczej koncepcji wykonawcy, ale nie przekonuje mnie ,,mini brodzik dla kaczek" w głównej bramie od ulicy Sikorskiego.  Czy mam rozumieć, że woda stojąca na schodach to przemyślany system mikroretencji, zaś farba, która z pergoli schodzi płatami od samego patrzenia to aerodynamiczne elementy spowalniające podmuchy wiatru? Interesujący jest także moduł ,,skrzyniowych łapaczy" usytuowanych centralnie w świetle schodów od strony ronda. Przynajmniej ludzie będą schodzić uważniej. Jak alpiniści na Rysach.

Czy mamy prawo narzekać?! Tak! Mamy święte prawo okazać niezadowolenie z jakości wykonanych prac, adresowane do wykonawcy. Bieżący nadzór zamawiającego także mógłby być skuteczniejszy, by wykonawca bardziej przykładał się w kwestiach jakościowych. Jednak fakt modernizacji parku oceniam jak najbardziej pozytywnie. Po usunięciu tychże niedoróbek zyskamy klimatyczne miejsce do odpoczynku, które latem będzie jak znalazł. Całość wyszła fajnie. Podświetlane cisy w głównej alejce także zimą robią klimat. Nawet, jak to ktoś określił ,,szare podświetlane trumienki" dodają uroku. Pod warunkiem, że rozsuniemy lekko na boki, tak by nie stwarzały zagrożenia.

Rynek robót budowlanych jaki jest, każdy widzi. Ze świecą szukać profesjonalnych firm z wolnymi terminami, które skuszą się na inwestycje ,,po taniości" na miarę miejskich budżetów. Prawo zamówień publicznych często skazuje nas na ustawową bylejakość. Jeśli wykonawca ma konkurować głównie ceną, jest szansa, że nie spełni kryteriów jakościowych nawet w przysłowiowym białoruskim gospodarstwie rolnym im Pawlika Morozowa. Urzędnicy często mają związane ręce w poszukiwaniu punktu równowagi relacji jakość - cena.

Nie ma prostej recepty. Jedyne co miasto może uczynić to solidnie zdefiniować parametry jakościowe w dokumentacji przetargowej, a następnie egzekwować to od wykonawcy.

Wierzę, że tak będzie również w przypadku Parku Róż.

Robert Trębowicz

Ekonomista, publicysta. Twórca Forum Interesów Komunikacyjnych Gorzowa

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x