2026-01-09, Czy warto nad Wartą?
Festiwal świąt zimowych dobiegł końca. Gorzowianie dojedli ostatnie serniki, popijając na lepsze trawienie grzańcem. Na mroźne dni to idealny trunek.
Powoli wracamy do szarej codzienności. Tymczasem w mieście kilka nowości, które wraz z Nowym Rokiem weszły w życie.
Zmianą in plus jest bezpłatna komunikacja miejska. Nie dla wszystkich jednak. Sporo osób wciąż ustawia się przed biletomatami w pojazdach, wykonując od lat ten sam magiczny rytuał pocierania monetą o metalowy korpus urządzenia, którego to rytuału zdroworozsądkowo pojąć nie mogę.
Warunkiem skorzystania z bezpłatnego przejazdu jest karta miejska, którą jak to w Gorzowie Wuelkape bywa, wprowadzono na ostatnią chwilę. Nie wszyscy chętni zdążyli dopełnić formalności. Miasto tradycyjnie nie zawiodło w mistrzowskim zorganizowaniu totalnego chaosu.
Darmowy przejazd dla mieszkańców to równocześnie znaczący wzrost cen biletów dla pozostałych pasażerów. W przypadku turystów korzystających z przejazdów okazjonalnie – koszt do przełknięcia. Dla mieszkańców okolicznych gmin to także solidna motywacja, by raz jeszcze pochylić się nad zaproponowaną przez prezydenta koncepcją włączenia przyległych gmin w granice administracyjne Gorzowa. To praktycznie jedyna opcja, aby ratować pikującą na łeb na szyje populację miasta, nim spadnie poniżej psychologicznej bariery 100 tysięcy mieszkańców. W Zielonej Górze tak właśnie zrobiono. Być może czas przeprowadzić podobną operację także w Gorzowie?
Drugą noworoczną zmianą in minus jest miejski haracz wodno-śmieciowy, inkasowany jedynie przy zabudowie wielorodzinnej, której mieszkańców zapewne uznano za gatunek drugiego sortu. Jak ten dyskryminujący pomysł sprawdzi się w praktyce, zobaczymy. Deficyt budżetowy straszy jak uzębienie seniora leczonego na NFZ. Potencjalną nadwyżkę wpływów wchłonie w mgnieniu oka.
Ciekaw jestem pierwszych praktycznych efektów wymuszonego na gorzowianach dodatkowego oszczędzania wody. Być może różnicę poczujemy nosami wraz z wiosną, gdy zrobi się cieplej. Chociażby w miejskich autobusach. Czy staną się modne także sobotnie przepierki w Warcie? Kto wie…
A tak na koniec, wszystkiego najlepszego w 2026 roku…
Robert Trębowicz
Festiwal świąt zimowych dobiegł końca. Gorzowianie dojedli ostatnie serniki, popijając na lepsze trawienie grzańcem. Na mroźne dni to idealny trunek.