Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Przeczytane książki »
Gustawa, Kariny, Stefana , 2 sierpnia 2021

As, któremu zabrakło odrobinkę szczęścia

2021-06-21, Przeczytane książki

Zakończył karierę w miarę zdrowy. W tym sporcie to jednak rzadkość. Wiedzą o tym kibice czarnego sportu. A Robert Borowy pisze, jak to się stało.

medium_news_header_30711.jpg

W Gorzowie, Lublinie, Częstochowie, Ostrowie, Rzeszowie, Lesznie i jeszcze w paru miejscach, gdzie istnieją specyficzne tory, niegdyś z żużlem, dziś ze specjalnymi nawierzchniami, nazwisko Jerzy Rembas do dziś coś znaczy. Pamiętają starzy kibice, którzy ze swoimi drużynami są na dobre i niedobre. Pamiętają też ci, którzy Jerzego Rembasa – bo o nim ta historia, na torze nie widzieli, ale dziejami czarnego sportu się interesują. W Gorzowie to jedna z ikon. Teraz owa ikona ma już nie tylko legendę opowiadaną, ale solidną biografię i to z masą szczegółowych, encyklopedycznych wręcz danych. Ale właśnie takie są książki Roberta Borowego o żużlu, czarnym sporcie, który w Gorzowie, mateczniku Jerzego Rembasa jest czymś, co można porównać do religii.

Co ty tam wiesz, tylko z jakichś wspomnień….

Stadion żużlowy w Gorzowie. Jakiś mecz. Na trybunę wchodzi niewysoki, starszy pan. Unoszą się starzy kibice. Panie Jurku, dobrze pana widzieć. Piąteczka, że pan jest. Miły starszy pan wita się z kibicami. Mały chłopaczek patrzy na pana i pyta – dziadku, a kto to? Dziadek odpowiada – No przecież to Jerzy Rembas…. Pamiętasz, mówiłem ci o nim. Mały nie pamięta, ale patrzy z podziwem. Bo przecież żużel, bo dziadek, bo tor, bo mecz i ten pan, z którym wszyscy chcą się przywitać.

Legenda? Tak. Zawodnik? Tak. Żużlowiec? Jak najbardziej. Gdzieś tam słychać – a co ty tam wiesz? Nasłuchałeś się jakichś wspomnień, a to historia żużla. Miły, starszy pan tego nie słyszy. Spiker zapowiada próbę toru. Oczy wszystkich kierują się na tor. Wszyscy patrzą na zawodników, którzy już próbują. Za chwilę kolejne starcie. Stal Gorzów kontra kolejny klub. Starszy pan też patrzy na tor. Ciekawe, co myśli ten starszy pan.

Długo pomijany sport

W Polsce sportem najbardziej ukochanym i najbardziej hołubionym, zresztą chyba najlepiej opisanym przez lata długie była piłka nożna. Potem lekka atletyka, a potem to już chyba nic. Długo przyszło czekać kibicom czarnego sportu na książki opisujące fenomen żużla. Oczywiście, gdzieś się tam, marginalnie, jakieś rzeczy się pojawiały, ale były traktowane cokolwiek niepoważnie. Czarny sport traktowany był bowiem marginalnie. Bo jak traktować poważnie taki sport, gdzie na stadionie walczy w prymat czterech zawodników, którzy jeżdżą na motorach, też dziwnych, którzy jadą cztery kółka i to cały czas w lewo. Na dodatek bez hamulców i cały czas na full.

Długo trwało, nim warszawskocentryczne środowiska zrozumiały, że żużel, ten czarny sport ma też całkiem pokaźną rzeszę kibiców, ma swoich zabitych fanów, ma też kronikarzy. Długo trwało. Nawet sukcesy Edwarda Jancarza i generalnie polskiej reprezentacji na żużlu nie były w stanie zmienić postrzegania tego sportu. A przecież sukcesy były. Wszystko zaczęło się zmieniać po tym, jak stadiony żużlowe zaczął czarować Tomasz Gollob. Oczywiście kibice i wierni fani wiedzieli swoje. Jednak tak naprawdę do świadomości ogólnej właśnie Tomasz Gollob wprowadził żużel.

Otworzył się rynek, fani zapragnęli wiedzieć….

Otworzył się rynek. Potrzeba wielka, aby popatrzeć na ten sport i na ludzi z nim związanych sprawiła, że zaczęły się pojawiać książki o żużlu i jego gwiazdach, o tym, co to jest czarny sport, ile wysiłku, ile pracy, potu, ale i pieniędzy to kosztowało. Fani, ci, co wielu zawodników na stadionach na żywo nie widzieli, ale legendę znali, chcieli tak naprawdę wiedzieć, skąd i jak, oraz co. Otworzyła się przestrzeń dla tych, co dokumentują. Rozumieją czarny sport. I w ten nurt wpisał się Robert Borowy, fan, ale i przenikliwy komentator, autor książki „As żużlowych torów. Jerzy Rembas”. Po monografiach Stali Gorzów – jego autorstwa, najważniejszego klubu żużlowego autora przyszła pora na spojrzenie na zawodnika, zawodników.

I kibice, fani, ale i czytelnicy, którzy zechcą poznać magię czarnego sportu mają właśnie książkę, która pokazuje, na czym owa magia polega.

Drobiazg od drobiazgu

Monografia Jerzego Rembasa jest właśnie taką książką. Autor szczegółowo prowadzi czytelnika po meandrach życiowych i sportowych bardzo dobrego zawodnika, któremu tak naprawdę tylko odrobinę szczęścia zabrakło, aby pierwsze miejsca na podiach zajmować. To znakomity portret tego, co trzeba było zrobić, i jak zrobić, aby karierę w żużlu robić. To barwna opowieść o chłopcu z Bogdańca, chłopcu z Młynarzówki, który różnych chlebów z różnych pieców sportowych posmakował. Czasem z miodem, czasem z piołunem.

Robert Borowy tka sportową opowieść, okrasza ją anegdotą, cytatem ze źródła, mnóstwem zdjęć, wspomnieniem, refleksją, słowem kibica, przyjaciela, człowieka z klubu. Tworzy prawdziwy portret zawodnika – mistrza toru, któremu czasem zwyczajnie odrobinki szczęścia zabrakło… A może nie zabrakło. Pisze portret i nic nie upiększa. Pasjonująca to zaiste lektura jest. Zwłaszcza dla ludzi, którzy lubią czarny sport i być może tylko z domowych opowieści wiedzą… Bo co ty tam wiesz, tylko z jakichś wspomnień.

I dla porządku domu będzie

Książkę Roberta Borowego „As żużlowych torów. Jerzy Rembas” wydało leszczyńskie wydawnictwo Firma Wydawnicza – Danuta. Wsparli wydawnictwo sponsorzy, w tym również Urząd Miasta Gorzów Wielkopolski i Urząd Gminy w Bogdańcu. Książka ma niezwykły i przez to ciekawy bardzo układ, bo nie jest suchą opowieścią, ale czymś mocno ciekawym. Już samo wprowadzenie do kolejnych rozdziałów jest intrygujące. Warto spojrzeć, bo to się raczej nie zdarza, aby tak intrygować.

Autor zadbał także o bardzo bogatą szatę graficzną – mnóstwo zdjęć, w tym wiele unikatowych, do tego dochodzi to coś, co jest znakiem Roberta Borowego – tabelki. Wyniki zapisane tak, że każdy może prześledzić drogę i sukcesy Jerzego Rembasa. To benedyktyńska praca. Znak firmowy autora. Ale i encyklopedia danych. Też rzadkość. Bo rzetelne i na już do cytowania.

Każdy, kto interesuje się żużlem, czarnym sportem, winien sięgnąć. Tym bardziej, że mowa o asie, któremu trochę zabrakło, a może nie, szczęścia. Zainteresowani mogą zamówić wydawnictwo internetowo pod adresem

http://www.ksiazkizuzlowe.pl/

Renata Ochwat

Robert Borowy, „Asy żużlowcyh torów - Jerzy Rembas'', Wydawnictwo ,,Danuta'', 2021, s 292, Indeks, ISBN: 978-83-63087-98-2.

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x