Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Piłka nożna »
Laury, Leszka, Marcjana , 17 czerwca 2024

Licencjonowany dietetyk z asystami

2022-10-31, Piłka nożna

Rozmowa z Łukaszem Kopciem, zawodnikiem Agencji Inwestycyjnej Stilonu Gorzów

medium_news_header_35159.jpg
Fot. Przemysław Dygas

- Jak ocenisz wygrane spotkanie z Pniówkiem Pawłowice?

- W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, jedna z nich została wykorzystana. W drugiej części natomiast więcej było kopania niż grania, ale dowozimy wygraną jedną bramką, gramy też wreszcie na zero z tyłu, dlatego jest się z czego cieszyć.

- Skromnie nie mówisz o swojej idealnej asyście do Emila Drozdowicza, podobnie zresztą asystowałeś w ostatnim meczu w Gubinie. Takie jest twoje główne zadanie w ekipie Stilonu?

- Dokładnie, asysta w Gubinie była praktycznie jeden do jednego jak w meczu z Pniówkiem. Po akcji prawym skrzydłem, wykładam piłkę Emilowi, on dokłada nogę, od tego jest i cieszymy się, że strzelił kolejnego gola.

- W czwartej lidze strzelałeś mnóstwo bramek dla Stilonu, a teraz na twoim koncie żadnej bramki. Czym to możesz wytłumaczyć?

- Przede wszystkim w czwartej lidze grałem na innej pozycji, byłem ustawiany, jako napastnik lub na prawym skrzydle dość ofensywnie. Teraz natomiast w trzeciej lidze gram na różnych pozycjach, to na prawym wahadle, prawej obronie czy na prawej pomocy. Zmieniła się więc moja pozycja w drużynie.

- Na początku rozgrywek w relacjach pomeczowych zwracaliśmy uwagę, że zbyt często gestykulujesz i rozmawiasz z sędziami, czego efektem było wiele kartek. Teraz jak widać jest już inaczej i koncentrujesz się na aspektach czysto piłkarskich. Była w takim razie jakaś rozmowa wychowawcza z trenerem na temat twojego zachowania?

- Tak, było kilka mocnych słów od trenera po mojej czerwone kartce z Górnikiem Zabrze u siebie, musiałem odpocząć, miałem jeden mecz wolnego. Można powiedzieć, że była to dla mnie jakaś kara, teraz mniej rozmawiam z sędziami. Wpłynęło to z pewnością na mnie pozytywnie.

- Z tego, co wiem mocno postawiłeś i poświęcasz się tylko piłce nożnej?

- Pracowałem i studiowałem niedawno jeszcze, ale teraz skupiam sie tylko na piłce i swoim rozwoju.  Do tego dochodzą treningi indywidualne na siłowni, mam także indywidualnego trenera od przygotowania motorycznego. Jestem licencjonowanym dietetykiem, więc to również inwestycja w swój rozwój.

Przemysław Dygas

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x