Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Piłka nożna »
Pauliny, Sabiny, Tomasza , 22 czerwca 2024

Derby piłkarskie w dawnym Landsbergu

2022-11-11, Piłka nożna

Do piłkarskich derbów o ligowe punkty dochodzi w Gorzowie bardzo rzadko.

Na zdjęciu drużyna S.C. Preussen przed I wojną światową
Na zdjęciu drużyna S.C. Preussen przed I wojną światową Fot. archiwum

Dopiero niedawno, bo w sierpniu 2018 roku, po 40 latach, rozegrano spotkanie o trzecioligowe punkty, a kolejne starcie derbowe między Stilonem a Wartą czeka nas w najbliższą sobotę, 12 listopada o godzinie 13.00.

 

ZOBACZ:

Piłkarskie święto przy Olimpijskiej

 

 

* * *

Kibice piłki nożnej w dawnym Landsbergu mieli zdecydowanie więcej okazji niż dzisiejsi sympatycy futbolu, aby emocjonować się pojedynkami derbowymi, gdzie stawką były ligowe punkty. Wynikało to z tego, iż w 40-tysięcznym przedwojennym Landsbergu było sporo klubów piłkarskich.  Szybki rozwój piłkarstwa nad Wartą miał miejsce zwłaszcza po zakończeniu I wojny światowej. Jednak krótko przed I wojną powstały już pierwsze drużyny, które zrzeszały entuzjastów futbolu, który zyskiwał coraz bardziej na popularności. Najpierw, w roku 1912, powstał pierwszy klub, który w nazwie miał jedynkę oraz datę powstania. Był to więc 1 F.C. 1912, a zawodnicy i działacze z dumą podkreślali, że to właśnie oni byli pionierami futbolu w mieście. Pierwszy gorzowski klub piłki nożnej miał żółto-czarne barwy, a wśród założycieli byli m.in. żołnierze 54 nowomarchijskiego pułku artylerii polowej, którego garnizon stacjonował w Landsbergu od początku XX wieku. Śmiało, więc możemy wobec tego klubu użyć potocznej nazwy „Kanonierzy”, a często zdarzało się, że 1 F.C.1912 rozgrywał swoje mecze na placu koszarowym przy dzisiejszej ulicy Mieszka I.

Wysyp klubów piłkarskich

Powstałe kilka lat wcześniej, bo w 1905 roku, stowarzyszenie gimnastyczno-sportowe Jahn oprócz m.in. sekcji gimnastycznej, pływackiej miało także sekcję piłkarską. Jak czytamy we wspomnieniach prezesa Lehmanna w 1912 roku, sekcja piłkarska tego robotniczego stowarzyszenia zagrała oficjalne spotkanie z zespołem Fichte Berlin, wygrywając 3:2. W 1913 roku powstał kolejny klub - F.C. Preussen (Prusy), który do momentu rozpoczęcia II wojny był jednym z dominujących na sportowej scenie Landsberga. Zawodnicy Preussen występowali w czarno-białych strojach, a od 1916 roku już nie pod nazwą klub piłkarski (F.C.), ale klub sportowy (S.C.)

Wybuch wojny zahamował rozgrywki ligowe, lecz po jej zakończeniu powstają kolejne kluby. Są to oprócz wcześniej już wymienionych -Victoria (czerwono-biali), L.S.V. 1923 (barwy miasta), oraz robotniczy Eintracht (czarno-biali). Jedno ze źródeł historycznych wspomina również o istnieniu w roku 1921 klubu o nazwie Hertha Landsberg, lecz brak o nim wzmianki w prasie z tego okresu oraz w aktach gorzowskiego archiwum. Być może na gruncie popularności słynnej wówczas w Niemczech Herthy z Berlina taki klub w Landsbergu powstał, lecz brak informacji o nim choćby w tabelach czy relacjach z ligowych spotkań.

 

ZOBACZ:

Ile zarobił Bartosz Zmarzlik?

 

Ciekawa historia wiąże się z Landsberger Spielvereinigung (Stowarzyszenie Gier), które zostało założone w 1923 roku przez juniorów grających do tej pory w klubie S.C. Preussen. Młodzi zawodnicy stwierdzili, że nie mają szans na regularną grę w swoim klubie i po ukończeniu wieku juniora założyli własny klub, o co działacze Preussen mieli spore pretensje.  Nowy klub postanowił przyjąć trójkolorowe barwy miasta za swoje.

Na początku lat 30-ych powstał kolejny klub założony przez fabrykanta Jaehnego (FC Jaehne), który wystawiał nawet dwie drużyny w rozgrywkach ligowych, lecz istniał zaledwie trzy lata. Klub ten miał niebiesko-białe barwy i rozgrywał swoje mecze zazwyczaj na stadionie miejskim, a piłkarze wywodzili się oczywiście z załogi fabryki.

W Landsbergu zagrał nawet mistrz Niemiec

Kluby z Landsberga były skupione w okręgu Warty i rozgrywały spotkania ligowe zespołami z Witnicy, Myśliborza, Skwierzyny, Dębna, Kostrzyna. Przede wszystkim rywalizowały jednak ze sobą w licznych spotkaniach derbowych, a wynikało to z faktu, iż w latach 20-ych XX wieku istniało już kilka klubów z Landsberga, a każdy z nich miał po trzy, a nawet cztery drużyny seniorów, które przynajmniej początkowo, występowały w tej samej lidze. Spotkań derbowych było więc pod dostatkiem, rozgrywano je praktycznie, co tydzień. Do tego dochodziły jeszcze mecze juniorów oraz oldbojów.

Sporym problemem dla raczkującego w Landsbergu futbolu był brak odpowiedniego boiska, gdyż stadion pozostawał w sferze marzeń. Główną areną spotkań był dzisiejszy Plac Grunwaldzki (wówczas zwany Musterplatz, a później Plac SA), a mecze rozgrywano przeważnie w niedzielę już od samego rana od godziny 8 do pierwszych ciemności. Teren dzisiejszego Placu Grunwaldzkiego przeżywał prawdziwe oblężenie i często trudno było znaleźć wolny termin, a sporo spotkań było przekładanych z powodu braku miejsca w grafiku. Sam plac pozostawiał wiele do życzenia, a w lokalnej prasie pojawiały się pytania o to, kiedy wreszcie powstanie w Landsbergu stadion z prawdziwego zdarzenia.

O trawiastej murawie na tym placu piłkarze mogli tylko pomarzyć, dominował żwir i piasek, a w lecie nad boiskiem unosiły się tumany kurzu. Jesienią zaś pojawiały się ogromne kałuże i boisko przypominało jedno wielkie bajoro. Co ciekawe, w tych pionierskich dla piłki czasach bramki przed meczem wkopywano w ziemię, a tuż po meczu wykopywano i zanoszono do szopy właściciela restauracji, która mieściła się na rogu Musterplatz. Właścicielem gospody był wówczas Bandt, a starsi gorzowianie kojarzą ją pod nazwą Casablanki czy później Karczmy Słupskiej. Dość grania w takich warunkach mieli piłkarze S.C. Preussen, którzy dzięki operatywności działaczy doczekali się pięknego obiektu na ulicy Kobylogórskiej. Powstał on już w 1923 roku na tyłach popularnej wśród mieszkańców Landsberga restauracji Victoriagarten, a teren zakupiono od właściciela gospody. Zbudowano tam dwa boiska z bieżnią, szatnie, kasy biletowe, a nawet trybunę, a całość była ogrodzona. Dzięki zamontowanym na dachu trybuny reflektorom czarno-biali trenowali także późnym popołudniem. Klub oprócz piłkarzy posiadał sekcję lekkiej atletyki, boksu oraz tenisa. W późniejszym okresie powstały właśnie w pobliżu boisk korty tenisowe. Co ciekawe, na zaproszenie S.C. Preussen na ich obiektach gościła nawet Hertha Berlin, która przyjechała do Landsberga na mecz towarzyski, jako piłkarski mistrz Niemiec, m.in. w 1929 roku.

Pozostały dwie piłki i dratwa z igłą 

W 1933 roku przestała istnieć na wskutek problemów finansowych Victoria, która została założona w 1919 roku. Czerwono-biali nie mieli własnego boiska oraz szczęścia do prezesów, którzy często zmieniali się i nie byli zbyt gospodarni. Likwidator klubu zastał oprócz pustej kasy i długów, jedynie dwie piłki i bramki, dratwę z igłą oraz komplet używanych strojów. Z powodu kryzysu gospodarczego w połowie lat 30-ych przestał istnieć fabryczny klub FC Jaehne, a pojawiły się nowe kluby związane z nazistami. Mowa tu o drużynach złożonych z członków  miejscowej SA oraz SS, które spotykały się z innymi ekipami z Landsberga i okolic. Stronnicza prasa informowała m.in. o tym jak to brunatne koszule prezentują kombinacyjny futbol i rozprawiają się z lokalnymi zespołami. Były to jednak tylko spotkania towarzyskie, a drużyny te nie były zgłaszane do rozgrywek ligowych. Największą popularnością cieszyły się przede wszystkim spotkania derbowe między S.C. Preussen, a Eintrachtem, które potrafiły zgromadzić około 2500 kibiców. Informował o tym m.in. berliński tygodnik piłkarski Fussball–Woche. Eintracht oraz stowarzyszenie Jahn były klubami robotniczymi i nie występowały w ligach burżuazyjnych, jak to wówczas nazywano, a miały swoje osobne rozgrywki. Kluby te jednak rozgrywały liczne mecze towarzyskie z pozostałymi zespołami z Landsberga, co zawsze wzbudzało ciekawość kibiców oraz stwarzało możliwość porównania poziomu klubów robotniczych i burżuazyjnych. Przykładowo w 1926 roku Eintracht miał aż 113 zawodników, a sekcja piłkarska stowarzyszenia Jahn liczyła 57 piłkarzy. S.C. Preussen natomiast w rozgrywkach wystawiał często po cztery drużyny, a 1 F.C. 1912, L.S.V. czy Victoria po trzy zespoły.

Na Śląskiej grał Eintracht 

W 1933 roku naziści zlikwidowali sportowe związki robotnicze oraz ich rozgrywki, a w Landsbergu doszło do fuzji Eintrachtu z najstarszym 1 F.C. 1912, a nowy klub pod nazwą Eintracht 1912 rozgrywał swoje spotkania tam, gdzie dziś znajduje się stadion żużlowy. Właśnie po fuzji zespoły Eintrachtu 1912 oraz S.C. Preussen wyraźnie zdominowały pozostałe drużyny z Landsberga i do początku II wojny walczyły tylko między sobą o palmę pierwszeństwa w mieście nad Wartą. Stawką był również awans na zaplecze tzw. Gauligi, czyli najwyższej klasy rozgrywkowej w III Rzeszy i rywalizacja z mocnymi klubami z Berlina. Wyniki tych spotkań derbowych były różne, ale wygrana z sąsiadem zza miedzy liczyła się bardziej niż z innymi rywalami, choćby nawet z Berlina.

 

ZOBACZ:

To najwybitniejsi sportowcy w dziejach uczelni

 

Ważnym aspektem tej rywalizacji derbowej, który dodawał jej kolorytu i zarazem zwiększał emocje wśród piłkarzy oraz kibiców, był fakt, że spotykał się klub biedny, robotniczy, a za taki uchodził w Landsbergu  Eintracht z klubem bogatym, z bardzo dobrą infrastrukturą, jakim był w oczach mieszkańców S.C. Preussen. Jednak jedni i drudzy mieli swoich wiernych kibiców w mieście. Zwycięstwa świętowano w klubowych lokalach, gdzie znajdowały się puchary, zdjęcia, koszulki, czy tablice upamiętniające poległych zawodników w I wojnie. Przykładowo S.C. Preussen miał swój klubowy lokal w gospodzie Langer Darm przy Richtstrasse 69 (dziś ulica Sikorskiego), aczkolwiek tuż po meczu wypijano także kufel piwa w restauracji Victoriagarten, gdzie przecież obok znajdowały się obiekty klubu.

Warto zauważyć, że oba zespoły nie chciały występować na stadionie miejskim, który powstał w 1929, gdzie dziś mecze rozgrywa gorzowski Stilon. Oba kluby  wolały prezentować się na własnych boiskach, gdyż za treningi oraz mecze na stadionie magistrat pobierał opłaty. Niestety, po wspaniałym obiekcie S.C. Preussen na Kobylogórskiej, gdzie landsberscy kibice dojeżdżali tramwajem, nie ma już śladu, a tam gdzie swoje mecze rozgrywał Eintracht 1912 mamy dziś stadion żużlowy.

Przemysław Dygas

Fot. archiwum

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x