Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Piłka nożna »
Artemona, Justyny, Przemysławy , 13 kwietnia 2024

Stilon i Warta chcą się połączyć?

2024-04-03, Piłka nożna

W mediach społecznościowych gorzowskich trzecioligowców mogliśmy 1 kwietnia przeczytać o fuzji obu gorzowskich klubów.

Może wreszcie czas strzelać do jednej bramki?
Może wreszcie czas strzelać do jednej bramki? Fot. Bogusław Sacharczuk

Czy to możliwe, że Stilon i Warta miałyby od nowego sezonu połączyć siły i występować pod wspólnym szyldem? Nawet ci mniej zorientowani w realiach lokalnego futbolu szybko skojarzyli, że to przecież był prima aprilis i żadnego połączenia klubów nie będzie. Przynajmniej na razie. A szkoda. Kibice, którzy chcieliby oglądać w Gorzowie coś więcej niż trzecioligowy poziom, z pewnością takiemu pomysłowi zjednoczenia nie byliby jednak przeciwni. Racjonalne przesłanki o zjednoczeniu wydają się być dla wielu oczywiste. Od wielu lat dwa gorzowskie kluby przecież nie mogą zbliżyć się do trzecioligowej czołówki. Celem w każdym nowym sezonie jest spokojne utrzymanie w lidze, które - jak się okazuje - często jest dramatyczną walką do ostatniej kolejki lub kończy się niestety spadkiem.

Do tego trwa gorzowska rywalizacja Stilonu i Warty o dotacje wojewódzkie, miejskie, o pozyskiwanie lokalnych sponsorów. Wychodzi to im różnie, ale oba kluby utrzymują się na trzecioligowej powierzchni. Zatem z jednej strony brawa dla włodarzy za tę codzienną walkę i szukanie finansowego wsparcia wszędzie, gdzie to możliwe. Z drugiej smutna konstatacja, że wyżej w takich okolicznościach podskoczyć sie nie da. Prostszymi słowy - gra o drugą czy pierwszą ligę nie jest możliwa. Nie osiągnie tego ani Stilon, ani Warta bez solidnego wsparcia sponsora i poważnego zastrzyku finansowego ze strony magistratu. Nie zachęca do takiego wsparcia, oprócz poziomu rozgrywkowego, stadionowa otoczka, nawet mimo zapewnień, że wkrótce, (kiedy dokładnie, nadal nie wiadomo) ruszy pierwszy etap przebudowy obiektu przy ulicy Olimpijskiej. Nie wspominając o tym, jaka jest frekwencja na trzecioligowych zmaganiach. Ktoś powie - będzie nowy stadion, to będą kibice i może posłużyć się przykładem gorzowskiej nowej hali. Widoków jednak na połączenie obu klubów, nowy funkcjonalny stadion i sporą frekwencję zdecydowanie nie widać i to nawet w różowych okularach.

Samo zaś nawet życzeniowe zjednoczenie gorzowskich klubów w obecnym zestawieniu personalnym nie gwarantowałoby walki o czołowe miejsca w stawce trzecioligowców. Do ewentualnego pokonania, na drodze do zjednoczenia, byłoby pozbycie się klubowych i prezesowskich ambicji, zakopanie wzajemnych animozji, przekonanie własnych kibiców co do słuszności połączenia czy też nadto przyszła nazwa klubu.

Może dobrym zaczynem byłyby występy choćby na poziomie młodzieżowym pod jedną nazwą? A może włodarze miasta powinni uderzyć pięścią w stół i powiedzieć „połączcie się, to będzie więcej pieniędzy nowy stadion”?

Obecnie jednak oba kluby muszą skupić się na walce o ligowe utrzymanie, a garstka kibiców odwiedzająca niemal stuletni obiekt przy Olimpijskiej musi uzbroić się w olbrzymie pokłady cierpliwości, licząc na coś więcej niż trzecioligowe widowiska.

Przemysław Dygas

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x