2026-01-31, Piłka nożna
Nowoczesny stadion piłkarski w Gorzowie wciąż pozostaje w sferze marzeń, a frustracja kibiców narasta z każdym rokiem oczekiwania.
Co znamienne, bardzo podobne problemy z budową obiektu sportowego miało przed laty piłkarskie środowisko w przedwojennym Landsbergu nad Wartą.
Tam jednak, po kilku latach nacisków ze strony klubów sportowych i działaczy, stadion ostatecznie powstał. Co więcej, to właśnie na tym obiekcie do dziś swoje mecze rozgrywają gorzowskie ligowe zespoły. Paradoks historii polega na tym, że gorzowscy kibice czekają na nowy stadion znacznie dłużej niż ich poprzednicy sprzed stu lat. I wszystko wskazuje na to, że znając tempo działania magistratu oraz obserwując kolejne, coraz bardziej abstrakcyjne wizualizacje, przyjdzie im czekać jeszcze długo.
Wróćmy jednak do przedwojennego Landsberga i wspomnianych nacisków na miejskie władze. Piłkarskich drużyn w mieście nie brakowało, a wszystkie tłoczyły się na boisku zlokalizowanym na dzisiejszym Placu Grunwaldzkim. Murawa była w fatalnym stanie, a harmonogram rozgrywek tak napięty, że skracano przerwy między meczami, by kolejne zespoły mogły wybiec na boisko. Futbol w mieście rozwijał się dynamicznie, ale infrastruktura zupełnie za nim nie nadążała.
Apele działaczy sportowych kierowane do urzędników magistratu przez długi czas nie przynosiły żadnych rezultatów. Władze tłumaczyły się trudną sytuacją powojenną po przegranej I wojnie światowej, szalejącą inflacją, wskazując, że miasto ma pilniejsze potrzeby, a w budżecie nie ma miejsca na finansowanie piłki nożnej. Niektóre kluby budowały własne, niewielkie boiska, ale oczekiwano wreszcie powstania nowoczesnego obiektu. Zwolenników futbolu oburzył fakt, że urzędnicy w 1921 roku zakazali młodzieży gry w piłkę w parkach, na placach miejskich i w innych przestrzeniach publicznych. Żandarmi przeganiali chłopców, pouczając ich, że jedynym „właściwym” miejscem do gry jest Musterplatz, czyli dzisiejszy Plac Grunwaldzki.
Ten absurdalny stan rzeczy ostro skrytykował Walter Schulz, działacz najstarszego klubu piłkarskiego w mieście czyli 1. FC 1912 Landsberg. W ironicznym liście z września 1921 roku, skierowanym do berlińskiej redakcji „Fußball-Woche”, dał upust swojej frustracji. Pisał z przekąsem, że skoro według planów zagospodarowania miasta stadion ma być gotowy około roku 2000, to landsberskie drużyny powinny rozgrywać mecze w następujących miejscach:
Na zakończenie listu Schulz, wciąż utrzymując sarkastyczny ton, zastanawiał się, czy magistrat nie pójdzie o krok dalej i całkowicie nie zakaże gry w piłkę nożną, zapewniając sobie w ten sposób „święty spokój”.
Ostatecznie nowy stadion w Landsbergu powstał w 1929 roku, a więc, patrząc z dzisiejszej gorzowskiej perspektywy, zaskakująco szybko.
Sto lat temu, w niewielkim mieście, stadion zbudowano po kilku latach sporów i nacisków. Dziś, w XXI wieku, w mieście wojewódzkim, kibice wciąż karmieni są wizualizacjami i planami, które bardziej pasują do gminnych boisk, a kompromitacja miejskich władz w tej sprawie trwa w najlepsze.
Przemysław Dygas
Nowoczesny stadion piłkarski w Gorzowie wciąż pozostaje w sferze marzeń, a frustracja kibiców narasta z każdym rokiem oczekiwania.