Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Tym żyje Gorzów »
Kamili, Kamila, Marcelego , 14 lipca 2024

Leszek Demski rzuca nowe światło na skandal w Gorzowie

2024-05-30, Tym żyje Gorzów

Szef polskich sędziów żużlowych Leszek Demski wypowiedział się w sprawie obustronnego walkowera w Gorzowie.

medium_news_header_40352.jpg
Fot. Robert Borowy

Jak wiadomo, prowadzący te zawody sędzia Michał Sasień, który w trakcie zawodów konsultował się z Leszkiem Demskim w protokole zawodów umieścił zapis, że zawody zostały ,,zakończone obustronnym walkowerem w związku z oświadczeniami kierowników obu drużyn o nieprzystąpieniu do zawodów".

Jak wiadomo, w przestrzeni publicznej pojawiły się dwa pisma własnoręcznie napisane przez kierowników obu drużyn na prośbę sędziego. Przedstawiciel gospodarzy Krzysztof Orzeł napisał: W opinii mojej drużyny, po przeprowadzeniu próby toru zawodnicy określili tor jako trudny do rywalizacji w czteroosobowym składzie’’.

Z kolei kierownik grudziądzkiego zespołu Adam Rembeza stwierdził: ,,Jako kierownik drużyny oświadczam, że tor nie nadaje się do jazdy w mojej ocenie. Jako GKM Grudziądz odmawiamy wyjazdu na tor w meczu Stal Gorzów vs. GKM Grudziądz’’.

 

 

Z tych pism wynika, że goście odmówili wyjazdu na tor, ale gospodarze nie. Innego zdania był sędzia, innego zdania jest też Leszek Demski. W programie Kolegium Żużlowym przyznał, że w pisemnym oświadczeniu kierownika Stali rzeczywiście nic nie ma o odmowie, ale jest jeszcze ustne oświadczenie kierownika gospodarzy.

- Kierownicy przed podpisaniem protokołu oświadczyli sędziemu w imieniu zawodników, że zawodnicy nie wyjadą na tor. Nie zawsze musi to być oświadczenie pisemne, wystarczy ustne – powiedział Demski.

Z opublikowanego komunikatu Stali wynika, że ,,Zarząd Klubu Stali Gorzów pragnie stanowczo zdementować wczorajsze informacje zawarte w wypowiedzi pana sędziego Michała Sasienia w trakcie transmisji telewizyjnej w Canal Plus jakoby przedstawiciel naszego klubu w podpisanym oświadczeniu stwierdził, że drużyna odmawia wyjazdu na tor’’.

Stal nie powołuje się więc na ustne oświadczenie, a jedynie pisemne. Pojawia się więc pytanie, czy w ogóle jest zaprotokołowane lub nagrane ustne oświadczenie? A może władze PGE Ekstraligi chcą się oprzeć tylko na zapisach protokołu zawodów, co już sugeruje rzecznik organu zarządzającego?

- Oficjalnym dokumentem zawodów jest protokół, nie kartki, które krążą po różnych portalach, a protokół stanowi jasno - kierownicy drużyn gospodarzy i gości podpisali protokół z zawodów, w którym zapisano, iż zawody zostały zakończone obustronnym walkowerem w związku z oświadczeniami tych kierowników - a oni reprezentują zawodników i drużyny, o nieprzystąpieniu do zawodów - mówi Przemysław Szymkowiak, rzecznik PGE Ekstraligi w rozmowie z Interia Sport.

Pojawia się jednak zasadnicze pytanie, na jakiej podstawie sędzia wpisał do protokołu słowa ,,w związku z oświadczeniami’’? Wiadomo, że najpierw musiało być oświadczenie, potem dopiero decyzja sędzia o obustronnym walkowerze i na końcu podpisy kierowników drużyn. Ponadto podpis pod protokołem niekiedy jest tylko potwierdzeniem znajomości zawartej tam treści, a niekoniecznie wyrażenie zgody na całą lub fragmenty zawartej treści. Inaczej przecież protokoły po zakończonych meczach często nie byłyby podpisywane, bo przykładowo drużyna nie zgodziłaby się na wykluczenie swojego zawodnika z jakiegoś biegu.  

Leszek Demski powiedział też po co były tak naprawdę oświadczenia. Wyjaśnił, że po to, żeby nie robić zamieszania włączaniem zielonego światła i dwóch minut.

- Jeśli tych oświadczeń by nie było, sędzia musiałby włączyć dwie minuty i ruszyć z trzema wyścigami. Jeśli zawodnicy by nie wyjechali, wtedy mamy odmowę startu. W sytuacji kiedy sędzia ma oświadczenia z wycofania drużyn z zawodów nie musi iść na wieżyczkę – dodał.

Pytanie czy miał oświadczenie Stali Gorzów (wyrażone w sposób świadomy, a nie nagrane w sposób nieprawny), czy poświadczył nieprawdę w protokole? Czyli czekamy na dalszy rozwój wydarzeń i będziemy się temu szczególnie dokładnie przypatrywać, ponieważ władze PGE Ekstraligi zapowiadają kilka postępowań dyscyplinarnych, ale nie widzą żadnego błędu po stronie sędziego.

RB

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x