2026-01-19, Tym żyje Gorzów
Coraz więcej jest zastrzeżeń do gorzowskiej uchwały śmieciowej. Po batalii o stawki oraz podział na domy i bloki teraz czas na niemożność składania reklamacji i wprowadzania korekt.
Gorzowska uchwała w sprawie gospodarowania odpadami, którą radni przegłosowali w czerwcu 2025 roku, a która od początku budziła wiele wątpliwości i zastrzeżeń, kolejny raz będzie musiała być przeanalizowana przez władze miasta. Dokumentem zajmował się już latem urząd Wojewody Lubuskiego, do którego wpłynęło odwołanie radnych klubu PiS. Poza drobnymi kwestiami wojewoda nie dopatrzył się wówczas większych uchybień. Nie pomogła także inicjatywa radnych PiS zbierania podpisów pod obywatelskim projektem uchwały, korygującym stawki z 12 do 9,50 zł za metr sześcienny zużytej wody oraz przyznającym ulgi rodzinom wielodzietnym.
Uchwała zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku, czyli od momentu, kiedy Gorzów przestał należeć do Związku Celowego Gmin MG-6. I zrodziła kolejne poważne zastrzeżenia mieszkańców. Chodzi głównie o brak możliwości składania reklamacji oraz korekt do rachunków, które otrzymują mieszkańcy Gorzowa. Nie brakuje bowiem sytuacji, kiedy w okresie, który był brany pod uwagę przy ustalaniu opłat, tj. pierwszego półrocza 2025 roku, dane mieszkanie zamieszkiwało wiele osób, a teraz tylko jedna lub nikt (choćby w sytuacji wystawienia lokalu na sprzedaż) lub kiedy ponadwymiarowe zużycie wody generowane jest przez osoby chore czy dzieci, co nie przekłada się na ilość produkowanych śmieci. Takie zastrzeżenia zaczęły już trafiać do miejskich radnych, którzy zauważyli problem. Miasto konsekwentnie stoi na stanowisku, że jakiekolwiek zmiany nie będą na razie wprowadzane, co wyraził jasno wiceprezydent Jacek Szymankiewicz podczas jednej z ostatnich sesji w roku 2025: ,,Nie rekomendujemy zmian na tym etapie. Nie róbmy wyłomu w systemie.” Miasto stoi na stanowisku, by ewentualne korekty mogły nastąpić po minimum pół roku obowiązywania uchwały.
Do prezydenta trafiła właśnie interpelacja radnych Klubu Koalicji Obywatelskiej, którzy zareagowali na głosy mieszkańców i zgłaszają szefowi miasta brak jednoznacznych i przejrzystych procedur dotyczących możliwości składania reklamacji oraz korekt opłat za odbiór śmieci.
- Obecne zapisy tzw. uchwały śmieciowej nie regulują w sposób wystarczający trybu składania reklamacji oraz korekt, co w praktyce ogranicza mieszkańcom możliwość skutecznego dochodzenia swoich praw w sytuacjach losowych lub niezależnych od nich – napisali radni KO.
Proszą prezydenta o rozważenie opcji wprowadzenia czytelnych rozwiązań, dzięki którym możliwe byłoby składanie reklamacji czy korekt, szczególnie w przypadkach zmiany właściciela lub najemcy danej nieruchomości, awarii instalacji wodnej, nadmiernego, ale niezawinionego zużycia wody oraz czasowego niezamieszkiwania lokalu albo też istotnej zmiany liczby lokatorów.
Radni uważają, że takie rozwiązania mogą zwiększyć przejrzystość zasad ponoszenia opłat za gospodarowanie odpadami, wzmocnić zaufanie mieszkańców do nowego systemu oraz ograniczyć liczbę skarg i nieporozumień.
Czekamy na reakcję Urzędu Miasta.
Maja Szanter
Coraz więcej jest zastrzeżeń do gorzowskiej uchwały śmieciowej. Po batalii o stawki oraz podział na domy i bloki teraz czas na niemożność składania reklamacji i wprowadzania korekt.