W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home »
Belii, Ludwika, Luizy , 25 sierpnia 2019

Remanenty MAJ-owe

2017-06-14 07:16:30, Autor: Bogusław Dziekański | Kategorie: Miasto,

Trzydziesty pierwszy rok akademicki Małej Akademii Jazzu za nami. Był to ważny rok. Po roku działalności umocowaliśmy naszą akademię w Warszawie. Warunki idealne, grupy młodzieży małe, przychylność i zainteresowanie nauczycieli i dyrekcji mamy. Opieka Pani Barbary Tłoczek, wicedyrektorki Szkoły Podstawowej nr 225 jest znakomita. Zakończenie roku zorganizowaliśmy dzięki uprzejmości Tomasza Pierzchały w warszawskim Jazz Clubie 12on14. Wyprowadzanie od czasu do czasu młodzieży do klubów jazzowych to jeden z postulatów, który wypłynął od środowisk nauczycielskich w trakcie badań nad MAJ w Gorzowie.

Pomału wkraczamy do Wałbrzycha. W maju i czerwcu odbyły się audycje pilotażowo-promocyjne. Na razie jesteśmy w dzielnicy Podzamcze. To stąd przychodzą szkoły do klubu muzycznego A’propos. Obiekt to idealny, bo oprócz sali klubowo-restauracyjnej jest sala widowiskowa i hotel. Można powiedzieć, że prosto z pokoju wchodzi się na scenę. Miejsce to prowadzi Mariusz Giemza, fan jazzu i dobrej muzyki. Co ważne dla tej wałbrzyskiej inicjatywy to to, że ma poparcie władz miejskich i oświatowych. Wszystko wskazuje na to, że po wakacjach na stałe w tym miejscu zagościmy.

W maju w Warszawie odbyła się III Konwencja Muzyki Polskiej. Brałem udział w debacie na temat edukacji muzycznej. Dla niepokrzepienia serc i umysłów osób odpowiedzialnych za edukację w naszym województwie napiszę za badaniami, które opublikowano w książce Kompetencje muzyczne absolwentów I etapu nauczania podstawowych szkół ogólnokształcących i ich wybrane determinanty, że jesteśmy na ostatnim miejscu pod względem jakości nauczania muzykiw klasach 1 -3.

Więcej tu: http://imit.org.pl/uploads/materials/files/kompetencje%20muzyczne.pdf

Jeżeli jest tak w badanym przedziale, to jak jest w przedszkolach? Na pewno nie lepiej. Indolencja muzyczna w naszym województwie postępuje od małego.

Od pewnego czasu środowisko animatorów, których łączy pasja do muzyki, lansuje i lobbuje za ideą „Grajmy w szkole”. Pomysł polega na zakładaniu w szkołach zespołów muzycznych różnego typu. Taki model istnieje w krajach europejskich na zachód od Odry i na północ od Bałtyku. Idea słuszna. Na Konwencji w trakcie panelu edukacyjnego pomysłodawcy idei zaprezentowali taką wyliczankę: czy można realizować lekcje plastyki bez kredki i nauki rysunku? Tak naprawdę nie. Czy można prowadzić lekcje wuefu bez ćwiczeń i urządzeń z tym związanych? Też nie. Czy można uczyć muzyki bez nauki gry? No, też nie. Idea jest słuszna, ale jest pewne ale. Kiedy słuchałem tego wywodu przed oczyma stanęły mi moje ponad 30-letnie doświadczenia z organizowaniem MAJ w szkołach. Pierwsza myśl, która mi przyszła to ta, że szkoła obecnie jest zbyt biedna do tego typu przedsięwzięcia. Brak odpowiednich sal do prób muzycznych, kto kupi instrumenty muzyczne i związane z tym wyposażenie techniczne, kto opłaci instruktorów muzycznych. Oczywiście można te działania oprzeć na tradycyjnych metodach angażowania młodych ludzi przez tworzenie różnej maści chórów i zespołów wokalnych i jest to pewne wyjście, ale współczesnego, młodego człowieka kręcą nowe technologie, w tym muzyczne, a to już kosztuje. Dzisiaj nie ma kto uczyć muzyki w szkołach powszechnych, a na świadomość samorządowców w tym zakresie nie ma co liczyć, bo nawet jak są świadomi, to mają inne priorytety.

Na tle powyższego wywodu i rozgorzałej dyskusji przyszła mi do głowy druga myśl, że to, co zbudowaliśmy w Gorzowie w obszarze MAJ, jest najtańszą ofertą nieformalnej edukacji muzycznej skierowanej do szkół powszechnych i wspierającą je w tym zakresie. Dzisiaj sama szkoła z tym problemem sobie nie poradzi. Po roku 2004 w naszym kraju zdegradowano wszystko, co wiąże się z nauką muzyki w szkołach. Pomału to się zmienia, przywrócono lekcje muzyki, ale nie ma wykwalifikowanych nauczycieli do nauczania muzyki. Jest też coś dziwnego w tym obszarze. Po dziewięciomiesięcznym dokształcaniu w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym każdy nauczyciel może zdobyć uprawnienia do nauczania muzyki, a gdzie umiejętności gry na instrumencie.

MAJ grać nie uczy w swoim szerokim nurcie działalności, ale wprowadzając artystów muzyków do szkół, żywego instrumentarium, wpływamy na emocje młodych ludzi, pobudzamy ich wyobraźnię, otwieramy na inne dźwięki. Nie bez znaczenia jest to, że opowiada ona również o ich muzyce i pokazuje młodym słuchaczom nowe technologie. Akademia animuje sytuacje i inspiruje młodych ludzi do czynnego uprawiania muzyki.

Świeży przykład: kolejny gorzowianin, Marek Konarski, który w wieku 13 lat poprzez działalność akademii zainteresował się muzyką jazzową, w środę, 8 czerwca zdał egzamin magisterski na Wydziale Jazzu i Muzyki Rockowej w Akademii Muzycznej w Odense w Dani. W listopadzie tego roku Marek Konarski zagra koncert z wielkim amerykańskim trębaczem Timem Hagansem. Koncert odbędzie się w słynnym kopenhaskim klubie jazzowym Paradise. Będzie to kwintet wzbogacony wspaniałą duńsko-fińską sekcją rytmiczną Winter/Aman/Mogensen, która na stałe współpracuje z takimi gigantami jazzu jak Jerry Bergonzi czy George Garzone. Jak tu się nie cieszyć! Więcej o Marku na: http://www.echogorzowa.pl/blog/1/miasto/2017-04-26/od-dawna-stawialem-na-marka-2410.html

Teraz wakacje dla MAJ. Przed nami znaczące wydarzenie związane w ukazaniem się jesienią książki Andrzeja Białkowskiego i Wojciecha Burszty Jedzie Pan Jazz. Edukacja jazzowa i popkulturowa w perspektywie antropologicznej. Na pewno bardzo ważnej dla gorzowskiej kultury, bo to pierwsza w historii naszego miasta tak poważna analiza naukowa działalności w dziedzinie kultury muzycznej. To też wydarzenie dla polskiego środowiska jazzowego, które angażując się w idę akademii, zbudowało bez wątpienia jeden z najbardziej wyrazistych i oryginalnie ukształtowanych przykładów angażowania się branży muzycznej w ideę kształcenia młodej publiczności.

26 października o godz. 16 w Narodowym Instytucie Fryderyka Chopina w Warszawie odbędzie się panel dyskusyjny połączony z prezentacją książki z udziałem autorów. Na wyjazd do Warszawy klub zapewni transport dla chętnych do udziału w tym spotkaniu, które będzie połączone z koncertem zespołu Adama Bałdycha z gościnnym udziałem Marka Konarskiego. Pierwsze osoby już się zgłosiły.

Ziścił się mój pomysł, aby pewnego dnia, obok Adama na scenie stanął Marek. Stanie i to gdzie i przy jakiej okazji!!!

PS. Chętnym na wyjazd do Warszawy podaję nr tel. 693 126 915.


 

Wyszukaj w blogu: