2023-03-04, Sport
Szczypiorniści Budneksu Stali Gorzów przywieźli komplet punktów z Łodzi, gdzie zagrali z tamtejszą Anilaną.
Przed meczem trudno było wskazać zdecydowanego faworyta. Za gorzowianami przemawiała wyższa pozycja w tabeli, a za ekipą z Łodzi własny teren. W pierwszym pojedynku tych drużyn w Gorzowie stalowcy zwyciężyli siedmioma bramkami i dosyć pewnie czuli się przed rewanżem.
Początek spotkania był bardzo wyrównany. Po pięciu minutach mieliśmy 3:3. Kolejne sześć minut należało do gości, którzy trzykrotnie odnaleźli drogę do łódzkiej bramki. Miejscowi dopiero przy stanie 3:6 zdołali pokonać naszego bramkarza. Chwilę później uczynili to ponownie, ale kolejne minuty znów były bardziej udane dla stalowców i po niespełna kwadransie mieliśmy 9:5 dla żółto-niebieskich.
Pomimo dobrego wejścia w mecz podopieczni trenera Oskara Serpiny mieli spore kłopoty z ustabilizowaniem gry i przejęciem pełnej kontroli. Pod koniec pierwszej połowy ambitnie walczący łodzianie doprowadzili do remisu 14:14, a tuż przed zejściem zawodników do szatni Igor Helwak wyprowadził Anilanę na drugie w meczu prowadzenie 15:14. Pierwsze było przy stanie 1:0 na otwarciu meczu.
Po zmianie stron emocji mieliśmy co niemiara. Tym razem inicjatywa bardzo długo była po stronie gospodarzy, którzy jeszcze w 42 minucie prowadzili 23:20. Po kolejnych czterech minutach mieliśmy remis 23:23. Na siedem minut przed końcem Anilana prowadziła 26:24, gorzowianie doprowadzili do remisu a na prowadzenie powrócili dopiero w 59 minucie. Uczynili to jednak na tyle skutecznie, że strzelając w krótkim odstępie czasu dwa gole (najpierw Mateusz Ripa, potem Mateusz Stupiński) zapewnili sobie dwubramkowe zwycięstwo. Szkoda tylko, że w drugiej połowie urazu twarzy doznał Dawid Pietrzkiewicz.
(red.)
Bramki dla Stali: Lemaniak 10, Stupiński 4, Pietrzkiewicz 3, Renicki 2, Ripa 2, Bronowski 2, Kłak 2, Gumiński 2, Jaszkiewicz 1.
Przygotowująca się do nowego sezonu drużyna szczypiornistów Stali Gorzów sięgnęła po kolejnego trenera.