więcej

 

 

Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Albina, Antoniny, Radosławy , 1 marca 2026

Siatkarze Stilonu Gorzów postraszyli mistrzów Polski

2026-02-28, Sport

Siatkarze Cuprum Stilonu Gorzów w ostatnich tygodniach prezentują siatkówkę na wysokim poziomie i co rusz sprawiają niespodzianki.

medium_news_header_46074.jpg
Fot. PlusLiga

W ostatni poniedziałek pokonali oni w Warszawie brązowych medalistów ostatnich dwóch edycji PlusLigi – Projekt Warszawę 3:0, teraz postanowili zaskoczyć mistrzów Polski z Lublina. I zaskoczyli, tocząc z nimi blisko trzygodzinne spotkanie.

To było bardzo ciekawe widowisko, które rozpoczęło się od wygranego seta przez gospodarzy, ale pierwsi chwilę radości przeżyli nasi siatkarze. Kiedy w inauguracyjnej partii przegrywali 20:23 wydawało się, że już niczego pozytywnego w tym secie nie zwojują. A jednak w sporcie nigdy nie mówmy ,,na pewno’’.

Po popsutej zagrywce Mateusza Malinowskiego było 23:21 dla miejscowych, lecz wtedy nie mający nic do stracenia Gorzowianie postawili ścianę nie do przejścia. Po kilku minutach na tablicy wyświetlił się wynik 24:26, co oznaczało, że to nasi wygrali pierwszego seta, ale miejscowi wzięli challenge i okazało się, że po zagrywce Chizoby Neves Atu piłka jednak wyszła minimalnie w aut.

Kolejne akcje to już była twarda wymiana ciosów, raz na prowadzeniu byli goście, potem gospodarze i to oni ostatecznie wytrzymali wojnę nerwów, wygrywając 30:28.

Druga partia rozpoczęła się lepiej dla mistrzów Polski, którzy prowadzili 8:5, 10:7 i 12:8. Od tego ostatniego wyniku podopieczni trenera Huberta Henno zwarli szeregi, zaczęli popełniać mniej błędów i szybko rozpoczęli odrabianie strat, doprowadzając najpierw do remisu 13:13, a chwilę potem wyszli na prowadzenie 14:13. Do stanu 20:20 gra była jednak wyrównana, ale w końcówce lepsi byli walczący o utrzymanie się w PlusLidze siatkarze Stilonu, którzy wyrównali stan meczu na 1:1.

Zaskakująco dobrze dla naszych zaczął się trzeci set. Co prawda po ośmiu akcjach było 4:4, ale po kolejnych kilku już 10:7 dla przyjezdnych. I już do końca tej partii pachniało niespodzianką. Gdy nasz zespół stracić dwie piłki setowe (przy stanie 24:22 i 24:23) wydawało się, że powtórzy się historia z pierwszego seta. Na szczęście tym razem z ostrej wymiany ciosów zwycięsko wyszli siatkarze znad roztopionej już Warty, którzy tym samym zapewnili sobie przynajmniej punkt meczowy.

Znajdujący się jednak, o czym piszemy od kilku tygodni, w wysokiej ostatnio formie Stilonowcy wcale nie zachłysnęli się wygraną w trzecim secie, ciągle pamiętali również mecz w Gorzowie, gdzie byli bliscy pokonania mistrzów Polski, ale ostatecznie ulegli 2:3. Bardzo chcieli tym razem zrewanżować się i to w hali rywala.

Wynik w czwartej partii przed długi czas oscylował wokół remisu lub minimalnego prowadzenia jednej z drużyn. Dopiero od rezultatu 16:16 gospodarze złapali właściwy rytm, zdobyli kilka punktów z rzędu i doprowadzili do tie-breaka, choć goście walczyli do końca i byli bliscy doprowadzenia do gry na przewagi.

Ostatni set był wyrównany do stanu 5:5. W tym momencie gospodarze zdobyli trzy punkty z rzędu i już kontrolowali grę do ostatniej piłki. Pomimo porażki nasi siatkarze zasłużyli na gromkie brawa za heroiczną wręcz postawę i zdobycie ważnego punktu do tabeli.

Najlepszym zawodnikiem meczu został uznany Wilfredo Leon, który zdobył 32 punkty, ale świetny mecz zagrał także Chizoba Neves Atu, zdobywca również 32 punktów.

RB

BOGDANKA LUK LUBLIN – CUPRUM STILON GORZÓW (30:28, 23:25, 28:30, 25:23, 15:11)

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x