Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Jana, Pauliny, Rudolfiny , 26 czerwca 2022

Może warto byłoby pomyśleć i o tej ławeczce

2022-05-17, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Chwalebne, że miasto podjęło trud rewitalizacji ławek i koszy na śmieci w centrum. Szkoda tylko, że nie wszystkich i wszędzie.

medium_news_header_33701.jpg

Od lat chodzę sobie po malutkim skwerku nad Kłodawką. Bo to chyba najładniejsze miejsce (jeszcze) w centrum miasta. Kłodawka wygląda jak górska rzeczka, ładne kamienice dookoła, trochę trawy, trochę drzew jest. Od lat też obserwuję, jak degradują się tam ławki. Murszeją, czernieją, zwyczajnie stają się okropne. A przecież takich, co lubią tam przysiąść, jest całkiem sporo. Widuję tu różnych ludzi, od zwykłych lokalnych pijaczków, przez uczniów pobliskich dwóch szkół, na dystyngowanych starszych paniach. Zaletą tego miejsca jest też i to, że nie ma tu platanów i tych koszmarnych czarnych ptaków – jak kto nie wie, o czym bajam, niech się przejdzie do parku Wiosny Ludów. Dlatego też ławeczki bywają dostępne dla wszystkich przez okrągły rok.

 

ZOBACZ:

Renowacja miejskich ławek i koszy

 

No i czytam, że miasto robi projekt rewitalizacji. Bardzo, ale to bardzo dobrze, bo ławki są potrzebne, ludzieńki lubią na nich przesiadywać. Tylko dlaczego nie wzięto pod uwagę właśnie ślicznego skwerku nad Kłodawką między ulicami Chrobrego a Dąbrowskiego? Tam ławki są pięć razy bardziej zniszczone niż na Kwadracie, który, że przypomnę, niedawno przeszedł coś na kształt wybitnie nieudanej operacji plastycznej za koszmarne pieniądze. Dlaczego w tym spisie nie ma ławek w parczku przy ul. Wawrzyniaka, miejscu, w którym przesiadywali pod drzewami ludzie z Zawarcia?

Nie marudzę, tylko pytam o miejsca, w których naprawdę ta rewitalizacja jest potrzebna. Może uda się rozszerzyć listę?

Renata Ochwat

Ps. Dziś mija 21 lat od chwili, gdy w mieście rozpoczęła się akcja oprysków przeciw meszkom i komarom; pierwsze tego typu przedsięwzięcie w historii miasta, wzbudziło zainteresowanie w całym kraju. A wybitne zasługi w tej nietypowej wojnie miał śp. pułkownik Jan Figura, szef wydziału kryzysowego w mieście.

PRZECZYTAJ:

Oszczędności warto poszukać gdzie indziej

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x