Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Bettiny, Konrada, Mirosława , 19 lutego 2026

Miały być tężnie, a nie ma. I całe szczęście

2026-02-18, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Poszłam sobie na spacer nad Wartę. I znów uderzyło mnie, jak mocno zagracony jest Bulwar Wschodni. Szczęściem nikt nie zasłonił widoku na Wartę.

medium_news_header_45997.jpg

Fajna pogoda, zatem bladym świtem zerwałam się i szybciutko poszłam nad Wartę. Jakoś tak mam, że muszę co i rusz pójść nad rzekę, pogapić się na nią, choćby była pod lodem, jako teraz.

Szłam sobie niespiesznym krokiem i myślałam, że jak można coś absolutnie zepsuć, to na bank to będzie zepsute. Bo dla mnie takim miejscem zepsutym jest właśnie Bulwar, a właściwie oba bulwary. Zachodni – bo pancerny i generalnie odstraszający. Trzeba mieć dwa metry wzrostu, żeby zza muru zobaczyć rzekę. No i miejsce martwe. Wschodni – bo zagracony do maksa.

Wszystko tam jest – i woliera ze zmarzniętymi i nieszczęśliwymi ptakami, i zegar słoneczny, i sadzawka, i plac zabaw…. I ten paskud Janusz. Jeszcze tylko tężni brakuje, bo i takie ponoć było życzenie mieszkańców.

Paskudny charakter tego miejsca – takiego od Sasa do Lasa, widać właśnie teraz, na przedwiośniu. Szkoda bardzo, że miejsce przeznaczone spacerom i odpoczynkowi zostało tak zastawione wszystkim. 

Nie mają szczęścia różne miejsca w tym mieście. A to ktoś zrobi deptak, dziś miejsce puste i straszące, a to ktoś nastawia różnego badziewia tam, gdzie tego nie potrzeba. A to ktoś wymyśli rewitalizację centrum, która w efekcie ma dać ponure, bure blokowisko… No i teraz jeszcze do kompletu szykuje się remont słynnych Alejek. No strach się bać…

Renata Ochwat

Ps. Dziś mija 80 lat od chwili, gdy filmem „Pastuch i świniarka” zainaugurowana została działalność kina „Capitol” przy ul. Wawrzyniaka. Kino działało do końca 1979 r. Aż sprawdziłam, co to za dzieło. To wykwit ruskiej kinematografii z 1941 roku - Historia młodej świniarki – Głaszy Nawikowej i pasterza z północnych gór Kaukazu – Musaiba Gatujewa. Luźna intryga miłosna dzieje się na tle zwyczajów ludowych i krajobrazu radzieckiej wsi. Takie oto gnioty wówczas nam pokazywano.

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x