Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Jaromira, Augustyna, Ingi , 28 maja 2022

Co łączy wojaka Szwejka z Beksińskim?

2022-04-01, Na szlaku

Dla wielu gorzowian i mieszkańców naszego regionu Sanok to miejscowość znajdująca się na tyle daleko, że niewielu zapewne z nas miało okazję tam być i pozwiedzać. Warto jednak się wybrać na ten koniec świata.

medium_news_header_33224.jpg
Fot. Robert Borowy

Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że Sanok jest naprawdę interesującym i ciekawym miejscem. I mógłby w wielu aspektach stanowić wzór do naśladowania choćby dla Gorzowa.

Sanok to miasto powiatowe położone w Kotlinie Sanockiej, w województwie podkarpackim, zaledwie 50 kilometrów od Ukrainy i tyle samo od Słowacji. Liczy niecałe 40 tysięcy mieszkańców, a jego pełna nazwa to Królewskie Wolne Miasto Sanok.

Miasto szczególnie chętnie odwiedzają turyści wybierający się w Bieszczady. I słusznie, bo wystarczy nawet jeden dzień, żeby Sanok zwiedzić i być potem pod dużym wrażeniem. Spośród szeregu atrakcji najważniejsze jest Muzeum Historyczne znajdujące się na Zamku Królewskim.

Zamek jest pięknie odrestaurowany. Szczególnym miejscem tam jest taras widokowy z panoramą na miasto oraz przepływający pod zamkiem San. W muzeum można obejrzeć liczne obrazy, ale także wykopaliska archeologiczne, są zbiory militarne. Osobną wartością jest jedna z największych w Polsce kolekcja ikon, których zgromadzono ponad 700. Imponujący zbiór uzupełniają inne przedmioty kultu religijnego jak krzyże cerkiewne, chorągwie czy księgi parafialne.

Jednak najważniejszym punktem odwiedzin zamku jest galeria Zdzisława Beksińskiego. Urodzony w 1929 roku w Sanoku artysta w spadku przekazał muzeum kilka tysięcy ciekawych prac, w tym fotografie, rysunki, grafiki i przede wszystkim obrazy. To, co widzimy w galerii, robi ogromne wrażenie i nie tylko na miłośnikach sztuki, ale również na osobach, które nie znają się na twórczości Beksińskiego. Pokazana ekspozycja jest czymś wyjątkowym i wartym obejrzenia przez każdego.

 

ZOBACZ: Małe dzieci wciąż pytały, czy uda się im przeżyć?

 

Opuszczając zamek, trafiamy od razu na Stary Rynek, który podobnie jak całe miasto, jest bardzo pieczołowicie odrestaurowany, czysty, przyjemny. Ma kształt kwadratu o 100-metrowych bokach, a został wytyczony przez władze austriackie po przebudowie miasta w 1786 roku. Koniecznie trzeba tutaj zajrzeć do Cerkwi Świętej Trójcy zbudowanej w XVIII wieku. W południowo-wschodniej pierzei sanockiego rynku usytuowano kościół i klasztor oo. Franciszkanów, którzy wybudowali go w Sanoku pod koniec XIX wieku. Wychodząc już z rynku, przy placu św. Michała można znaleźć kolejną ciekawą budowlę sakralną, czyli kościół pw. Przemienienia Pańskiego.

Jedną z atrakcji Sanoka, taką dla wszystkich, jest słynna ławeczka dobrego wojaka Szwejka – warto dodać – wzorowana na lwowskiej. Można tu sobie przysiąść, zrobić zdjęcie. Według legendy Szwejk przebywał w mieście w 1915 roku. I jak zapisał Jaroslav Hašek w bestsellerowych ,,Przygody dobrego wojaka Szwejka’’ usiłował on wyciągnąć z domu uciech na ważną wojenną naradę swojego porucznika Duba, który oddawał się ważnemu zadaniu sprawdzania, czy jego podwładni nie oddają się rozpuście. Tuż za dawnym domem uciech leży park, a tam dominują schody Franciszkańskie.

Sanok ma też rozbudową infrastrukturę sportową: tor lodowy, lodowisko, świetny zespół hokeja. W mieście rozgrywane są również imprezy w wyścigach motocyklowych na lodzie. Ostatnio były to indywidualne mistrzostw Europy i Puchar Burmistrza.

Zachęcamy do odwiedzenia Sanoka, bo naprawdę jest to miejscowość godna polecenia.

Tekst i zdjęcia: Robert Borowy

 

 

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x