Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Jaromira, Augustyna, Ingi , 28 maja 2022

Przepiękna siedziba śląskich Piastów

2022-04-27, Na szlaku

Brzeg to jedno z najstarszych miast Śląska. Już w 1234 roku pojawiły się pierwszy zapis o istniejącej niegdyś w miejscu Brzegu osadzie rybacko-handlowej.

medium_news_header_33408.jpg
Fot. Monika Kowalska

Lokacja Brzegu nastąpiła na mocy zachodnioeuropejskiego prawa lokacyjnego potwierdzonego w 1250 roku.

 

ZOBACZ:

Co łączy wojaka Szwejka z Beksińskim?

 

35. tysięczny Brzeg leży w połowie drogi między Wrocławiem a Opolem, nad rzeką Odrą. Warto tu zajrzeć na dzień lub dwa. Nasza wycieczka do Brzegu była dość krótka. Zatrzymaliśmy się tutaj na kilka godzin, w drodze z Gorzowa do Czech. Spędziliśmy ten czas dość intensywnie, bo w Brzegu jest co oglądać.

Niezrażeni widokami, które powitały nas przy wjeździe, czyli PRL-owskimi osiedlami i blokami w krzykliwych aczkolwiek już wyblakłych kolorach (górujący nad miastem, okropnie brzydki, wysoki wieżowiec pomalowany w odcieniach brudnego różu – kuriozum!!!), podjechaliśmy pod brzeski Dworzec Kolejowy.

DWORZEC KOLEJOWY

Pięknie odrestaurowany w 2012 roku, wpisany do rejestru zabytków, powstał w latach 1869-1870. Obok niego, w tym samym czasie, zbudowano gmach Poczty. Stacja w Brzegu jest jedną z najstarszych stacji w Polsce i leży na najstarszej linii uruchomionej na obecnych ziemiach polskich. Kolej do Brzegu dotarła już w sierpniu 1842 roku.

Dworzec robi wrażenie. Jest duży (a właściwe długi), dwukondygnacyjny, z czerwonej cegły. Obok również odrestaurowany, ceglany budynek pocztowy. Wokół brukowana ulica. Lepiej jednak nie rozglądać się na boki – naprzeciwko współczesne, oklejone krzykliwymi reklamami pawilony handlowe, koślawe przystanki autobusowe i parkingi.

ZAMEK PIASTÓW ŚLĄSKICH

Pojechaliśmy więc dalej, zobaczyć chyba największą atrakcję turystyczną miasta, Zamek Piastów Śląskich. Nazywany „małym Wawelem”, rzeczywiście przywołuje takie skojarzenia. Można po prostu powłóczyć się po dziedzińcu podziwiając bogato zdobione zewnętrzne mury, można też (za opłatą) wejść do środka, gdzie czekają na nas wystawy stałe i czasowe.

Zamek powstał w XIII wieku i był rezydencją Piastów śląskich, a więc dynastii panującej w licznych państwach śląskich od 1138 do 1675 roku, a zapoczątkowanej przez najstarszego syna Bolesława Krzywoustego, Władysława Wygnańca. Początkowo zamek pełnił przede wszystkim funkcje obronne. Zmiany zapoczątkował w XVI wieku, pod nadzorem uznanych włoskich architektów Jakuba i Franciszka Parrów, Fryderyk II, a dzieło ukończyli jego syn książę Jerzy II z żoną Barbarą z Hohenzollernów. Wzorując się na Zamku Królewskim na Wawelu, przebudowali brzeski zamek w renesansową rezydencję. Warto też wspomnieć, że Jerzy II był jednym z najhojniejszych mecenasów kultury i sztuki wśród śląskich Piastów. W roku 1564 stworzył znakomitą uczelnię humanistyczną, gdzie zgromadził pierwsze unikatowe książki i rękopisy, zbudował dwór w Strzelnie, przebudował zamki w Niemczy, Oławie i Wołowie, czynił darowizny na rzecz remontów i wyposażenia brzeskich świątyń. Zostawił po sobie wielkie kulturowe dziedzictwo, ale również spore długi.

W 1675 roku zmarł ostatni potomek z linii Piastów śląskich, Jerzy Wilhelm i rozpoczęła się powolna degradacja zamku. Kres jego świetności przyniosła wojna austriacko-pruska i zbombardowanie go przez pruską artylerię. Potem zamek pełnił funkcję karczmy, koszar i magazynów, by w 1924 roku stać się Muzeum Miejskim.

Druga wojna światowa nie spowodowała większych zniszczeń i tak już mocno zaniedbanych budynków, ale w 1952 roku ponownie powstało Muzeum i powoli odbudowano rezydencję zgodnie z XVI wiecznymi założeniami.

Dzisiaj możemy więc podziwiać imponującą Bramę Wjazdową, romantyczne krużganki, kunsztownie zdobione portale i okazałe wnętrza.

Brama Wjazdowa jest piękna. Bogato zdobiona, oparta na motywie rzymskiego łuku triumfalnego. Wzrok od razu przykuwają dwie rzeźbione postaci naturalnych rozmiarów, to Jerzy II i jego małżonka Barbara wyrzeźbieni w złotoryjskim piaskowcu. Pomiędzy nimi herb ojca Barbary, elektora brandenburskiego Joachima Hektora. Nad nimi popiersia 12 pierwszych władców państwa polskiego oraz 12 piastowskich książąt śląskich. Fasadę natomiast wieńczy herb ówczesnego króla Polski, Zygmunta Augusta. Co ciekawe, Śląsk należał wtedy do Czech, gdzie panował Ferdynand Habsburg. Dlaczego więc Jerzy II wykonał ten wrogi gest wobec swego suwerena? Otóż król upokorzył jego ojca, zmuszając go do zerwania umowy pomiędzy Piastami a Hohenzollernami. Był to więc wyraz sprzeciwu wobec mieszania się Habsburgów w politykę Piastów.

Po lewej stronie bramy, do zamku przylega gotycki kościół p.w. św. Jadwigi pełniący przez blisko trzy stulecia funkcję świątyni dworskiej. To tam od XVI wieku chowano zmarłych książąt i ich najbliższych, łącznie ponad czterdziestu przedstawicieli dynastii brzesko-legnickiej.

Na dziedzińcu renesansowe krużganki pozwalają przenieść się w czasie. Dwie pierwsze kondygnacje to krużganki arkadowe, a trzecia - kolumnowe. Podziwiać też można bogate dekoracje kamieniarskie portali i obramowań okiennych.

Zdecydowaliśmy się wejść do środka.

Pierwsza wystawa czekała na nas w zamkowych podziemiach. Umieszczono tam sarkofagi brzeskich władców, których szczątki, po licznych przenosinach i grabieżach, znalazły wreszcie spokój. Zaraz przy wejściu powitały nas figury Jerzego i Barbary – to repliki rzeźb z Bramy Wjazdowej. Dalej kopie nagrobnych płyt i wreszcie autentyczne sarkofagi, grawerowane cynowe skrzynie. Jedna z nich, zaledwie 70 centymetrowa, to trumna niespełna 2,5 miesięcznego Krystiana Alberta.

Najokazalszym, mieniącym się złotem sarkofagiem w brzeskich podziemiach jest sarkofag zmarłego w 1664 roku Jerzego III. Został wykonany przez brzeskiego konwisarza Jeremiasa Weskę. Zdobią go herby, malowane inskrypcje oraz figurki aniołów. Sarkofag jest podtrzymywany przez sześć dolnośląskich orłów. Każdy z nich waży kilkadziesiąt kilogramów, a cały sarkofag kilka ton.

Po zwiedzeniu podziemi udaliśmy się na piętra, gdzie obejrzeć można m.in. wystawę „Paradne zbroje i ubiory Piastów od VIII do XVIII wieku”. Starano się pokazać tam historię, stroje i wnętrza na przestrzeni wieków. I chociaż czuć wielki wysiłek włożony w przygotowanie ekspozycji, to ewidentnie widać też brak pieniędzy na te działania. Wygląda to wszystko dość przaśnie i jest to zdecydowanie najsłabsze ogniwo wystawienniczej przestrzeni. Bardzo szkoda.

Kolejne sale to „Malowane dzieje Polski”, a do obejrzenia ogromne płótna Jana Styki i Wojciecha Kossaka. Dobrze wyeksponowane, robią wrażenie i pozwalają docenić kunszt malarski artystów.

„Z przeszłości i tradycji Piastów Śląskich” to z kolei wystawa opowiadająca dzieje mieszkańców zamku. Drzewa genealogiczne, rzeźby postaciowe i portrety olejne śląskich Piastów, dokumenty, pieczęcie, monety, medale.  

Na ostatnim piętrze można podziwiać stałą wystawę ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu pt. „Sztuka śląska XV – XVIII wieku”. Bardzo ciekawe prace, które zebrane razem robią niezwykłe wrażenie.

I jeszcze jedna wystawa. Żeby ją obejrzeć trzeba zejść na sam dół i wejść do jednej z sal. Kresy. Ocalone wspomnienia. Wystawa mieści się w jednym niewielkim pomieszczeniu. Składa się z pamiątek udostępnionych przez mieszkańców Brzegu przybyłych na te tereny z Kresów Wschodnich po drugiej wojnie światowej. Dla nas, gorzowiaków - podróż sentymentalna.

Opuściliśmy rezydencję Śląskich Piastów i udaliśmy się na dalsze zwiedzanie Brzegu.

KOŚCIÓŁ PODWYŻSZENIA KRZYŻA ŚWIĘTEGO

Zaraz obok zamku znajduje się Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego. Zbudowany w latach 1734-1739 dla przybyłych w 1677 roku do miasta jezuitów powstał w miejscu zburzonego w 1545 roku zespołu klasztornego dominikanów. Jednonawowy, o sklepieniu kolebkowym, z szeregiem kaplic bocznych i empor.

Ściany i sufit ozdobione są malowidłami śląskiego jezuity Jana Kubena, jednego z najwybitniejszych twórców iluzjonistycznych fresków i polichromii na Śląsku. Kolorowe freski pokrywają wnętrze kościoła prawie w całości, tworząc niezwykłą atmosferę.

Ale wstąpiliśmy do tego kościoła, żeby zobaczyć coś jeszcze. Odrestaurowaną XVIII-wieczną pietę, która jest marionetką o ruchomej głowie i rękach. Jest niezwykłą rzadkością w całej Europie, a w Polsce trudno znaleźć dla niej odpowiednik. Zabytek znalazł w 1999 roku na kościelnym strychu konserwator dzieł sztuki Jerzy Czajor, który pracował nad freskami Jana Kubena. Jego oczom ukazała się zakurzona, drewniana, bezwłosa kukła ruszająca głową i rękami. Przez kolana zwisała jej polichromowana rzeźba umęczonego Chrystusa. Restauracja polegała na odnowieniu marionetki, dodaniu jej włosów (peruka z prawdziwych, ludzkich włosów) i sukni. Teraz można ją podziwiać w pełnej krasie.

Przed wejściem do świątyni zobaczyć można jeszcze dwie barokowefigury pochodzące z 1722 roku: figurę św. Judy Tadeusza i św. Jana Nepomucena.

RATUSZ MIEJSKI

Ratusz w Brzegu budowano etapami od ok. 1300 r. Kiedy w 1569 roku wielki pożar zniszczył większą część miasta razem z zabudową rynku, podjęto decyzję o odbudowie ratusza w stylu renesansowym i zaproponowano tę pracę Jakubowi Parrowi, który wcześniej pracował przy przebudowie zamku w Brzegu. Parr był już w tym czasie w Warszawie i miał przystąpić do modernizacji Zamku Królewskiego dla Zygmunta Augusta. Jednak brzescy rajcy zaproponowali wyższe honorarium niż król i budowniczy powrócił do Brzegu, żeby zacząć pracę przy miejskim Ratuszu.

Było warto, brzeski Ratusz przetrwał do dziś i przez wieki podziwiany był przez kolejne pokolenia brzeszczan i ich gości.

SPACER PO CENTRUM

Po wyjściu z kościoła udaliśmy się na dalsze zwiedzanie Brzegu. Stare miasto tworzą wąskie uliczki i place. Układ urbanistyczny jest prawie niezmieniony od czasów powstania miasta, co sprawia, że spacer jest przyjemny. Piękne przedwojenne kamieniczki, często mocno zaniedbane, przeplatają się z powojenną, dość prymitywną zabudową. Od czasu do czasu można trafić na odremontowane budynki, ale całość sprawia raczej smutne wrażenie zmarnowanego dziedzictwa i niewykorzystanego potencjału. Na całe szczęście ocalał w wielu miejscach uliczny bruk.

Kościół Świętego Mikołaja

Trudno przeoczyć górujący nad starówką Kościół Świętego Mikołaja. Powstawał w latach 1370-1420. Został sfinansowany przez mieszczan i księcia. Projekt zamówiono u mistrza wrocławskiego Gunthera, który powtórzył schemat wrocławskich kościołów: św. Marii Magdaleny oraz św. Elżbiety.

Wnętrze jest dość surowe, prosty ołtarz, wysokie łuki. Wnętrze po prostu pomalowane, bez zbędnych ozdóbek i ołtarzyków.

Szkoda tylko, że przy Placu Niepodległości, gdzie stoi ten zabytkowy kościół znajduje się też szpetny pawilon Galerii Piastowskiej oraz pomnik papieża, który znalazł się na liście najbrzydszych pomników Papieża Polaka (w pełni zasłużenie).    

Podczas spaceru można trafić na kilka interesujących, choć już nie tak oczywistych zabytków, np. na placu Młynów.

PLAC MŁYNÓW

Przy placu stoi najstarszy kościół w Brzegu, kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Wzniesiony przez franciszkanów w XIII wieku, potem wielokrotnie przebudowywany, przestał pełnić funkcje sakralne już w 1582 roku. Służył jako arsenał, magazyn, siedziba straży pożarnej, a nawet sklep meblowy. W 1997 roku, podczas powodzi, zawaliła się wieża kościelna. Najcenniejszym elementem tej gotyckiej budowli jest sklepienie sieciowe nawy głównej, będące wzorem dla innych kościołów Dolnego Śląska.

Tuż przy placu znajduje się też dawny młyn wodny z klimatycznym mostkiem prowadzącym na Wyspę Jeżynową (prawda, że nazwa przepyszna), a także stare kamieniczki i magazyny – niestety wymagające remontów.

MOST PIASTOWSKI

Jeżeli przespacerujemy się dalej wzdłuż Odry, dotrzemy do Mostu Piastowskiego, który pięknie się prezentuje i ma też ciekawą historię.

Most składa się z dwóch stalowych przęseł, pochodzących z mostu fordońskiego zbudowanego w latach 1891-1893 na Wiśle w Bydgoszczy. Jego projektantem był inż. Georg Christoph Mehrtens, który był ważną postacią w XIX–wiecznej historii inżynierii lądowej na terenie dzisiejszej Polski.

Projekt mostu fordońskiego był jednym z największych dzieł Mehrtensa. Składał się z 18 przęseł, tworząc w ówczesnym czasie najdłuższą przeprawę w państwie niemieckim, a od 1920 roku także w Polsce.

W wyniku działań wojennych most został częściowo zniszczony, kiedy w 1949 roku postanowiono przebudować most w Bydgoszczy niepotrzebne przęsła wykorzystano w mostach w innych częściach kraju. W ten sposób postały bliźniacze mosty w Brzegu, w Zosinie na Bugu, Jarosławiu na Sanie, Dorohusku na Bugu, Rybołach na Narwi i Czarnkowie na Noteci.

Tyle udało nam się zobaczyć w Brzegu podczas kilkugodzinnego spaceru. A to jeszcze nie wszystkie atrakcje, które czekają na turystów w tym mieście.

Monika Kowalska

Zdjęcia: Zbigniew Sejwa, Monika Kowalska

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x