Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Nasze rozmowy »
Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca , 22 lipca 2024

Nie jest to łatwy tor, ale lubię tu startować

2024-07-02, Nasze rozmowy

Z Kaiem Huckenbeckiem, niemieckim żużlowcem, rozmawia Przemysław Dygas

Kai Huckenbeck
Kai Huckenbeck Fot. Przemysław Dygas

- Po dobrej jeździe zająłeś szóste miejsce w gorzowskiej rundzie Grand Prix. Jak ocenisz swój występ?

- W ostatnim okresie nie czułem się dobrze pod względem fizycznym i psychicznym. Do tego doszły też problemy sprzętowe. Udział jednak w Gorzowie w półfinale jest moim sukcesem i mam nadzieję, że dalej będę szedł we właściwym kierunku.

- Mogłeś w tej imprezie osiągnąć coś więcej?

- Popełniłem parę błędów na trasie i tych punktów mogło być więcej, lecz ogólnie jestem zadowolony ze swojej postawy.

- W biegu ósmym doszło do groźnie wyglądającego upadku Taia Woffindena. Jak to wyglądało z Twojej perspektywy?

- Dobrze wystartowałem spod taśmy i prowadziłem. Potem na wyjściu z łuku lekko mnie podbiło i wysunęło mnie na zewnątrz, ale takie sytuacje torowe się zdarzają. Nie było tu mojej winy i mam nadzieję, że Tai jest cały i zdrowy.

 

 

- Czyli decyzja o wykluczeniu Brytyjczyka była słuszna?

- Nie mnie to oceniać, gdyby to był pierwszy łuk, to wtedy można by wyścig powtórzyć w pełnym składzie.

- W półfinale doszło do upadku Jacka Holdera i byłeś zmuszony położyć motocykl?

- Tak naprawdę niewiele widziałem i w ostatniej chwili zauważyłem, że Jack leży na torze. By uniknąć wjechania w impetem w niego puściłem motocykl, ale sam, na szczęście lekko, w niego uderzyłem swoim ciałem.

- Ile razy startowałeś na torze w Gorzowie?

- Z tego, co pamiętam to mój czwarty występ w Gorzowie.

- Twoja ocena jego poziomu trudności?

- Nie jest to łatwy tor, ale lubię tu startować, zwłaszcza, że dziś dobrze mi poszło.

Kai Huckenbeck (na pierwszym planie) mknie po zwycięstwo w pierwszym wyścigu w SGP w Gorzowie
Fot. Bogusław Sacharczuk
 

- Co powiesz o organizacji imprezy?

- Wszytko bardzo profesjonalnie, jest to przecież jeden z nowocześniejszych stadionów świata. Było sporo walki i zawody mogły się kibicom podobać.

- W Gorzowie było sporo fanów z Niemiec. Czułeś ich wsparcie?

- Tak oczywiście i za to dziękuję. Widziałem, że było sporo kibiców z mojego kraju, w tym mój fan klub. Cieszę się, że mogłem dobrą jazdą dać im powody do radości.

- Dlaczego żużel w Niemczech nie jest aż tak popularny jak w Polsce?

- To złożona kwestia. W Niemczech mieszka 84 miliony ludzi, ale dominuje piłka nożna. Żużel niestety jest dyscypliną niszową, choć mieliśmy piękne tradycje i sukcesy, zwłaszcza na długich torach. Są takie regiony jak na wschodzie, że jest sporo klubów i zawodników. Jednak przykładowo na zachodzie Niemiec nie ma ani torów, ani zawodników. Niestety taka sytuacja trwa już dość długo i ciężko zobaczyć perspektywy na zmiany.

- W Polsce startujesz w zespole z Bydgoszczy. Jaki cel przed tym klubem?

- Cel jest jeden, chcemy awansować do ekstraklasy w tym sezonie.

- Dziękuję za rozmowę.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x