Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Czy warto nad Wartą? »
Franciszka, Konstancji, Salomei , 29 stycznia 2023

Tramwaj dwusystemowy to mglista pieśń odległej przyszłości

2023-01-16, Czy warto nad Wartą?

Centrum przesiadkowe, chociaż w okrojonej wersji, jednak powstanie.

medium_news_header_35798.jpg

Miało być na bogato, ale kryzys pokrzyżował początkowe plany miasta. Bez cięcia kosztów nie obędzie się. Swoje zrobiło także salto kolejowej spółki zarządzającej dworcem, która po angielsku wycofała się planów przebudowy. Tymczasem powstał produkt (centro)podobny, z opcją dalszego rozwoju w bliżej nieokreślonej przyszłości. Według planów ujrzymy go wiosną przyszłego roku. Pamiętajmy jednak, jak to było z poprzednimi inwestycjami. Oddane w terminie można policzyć na palcach jednej ręki. Nie sztuką jest wybudować infrastrukturę dla much i pojedynczych zbłąkanych podróżnych. Sztuką jest tknąć weń życie.

 

 

Kluczowa jest oferta przewozowa kolejowych spółek, a przebicie się Warszawie do łatwych nie należy. Nasze możliwości przekraczają nawet obronę autobusowego łącznika do pociągu IC Matejko, jedynego połączenia Gorzowa z południem Polski, które w grudniu przeszło do historii. Czy miasto zrobiło coś, by ocalić to połączenie?

By tzw. centrum przesiadkowe funkcjonowało jak należy, znaczącej modyfikacji powinien ulec układ komunikacyjny w tej części miasta, tak by większość autobusów komunikacji miejskiej podjeżdżała pod dworzec. Podobnie rzecz ma się z tramwajami. Rozsądne rozwiązanie wymagałoby wpuszczenia całości ruchu tramwajowego w ulicę Jancarza. Wydzielone kursy ze skróconą trasą to połowiczne rozwiązanie problemu. Mając do wyboru półgodzinne oczekiwanie, a przejście na kolejny przystanek z większą częstotliwością kursów, większość wybierze to drugie. Synchronizacja rozkładu jazdy MZK z rozkładem jazdy pociągów sprawdzi się tylko w teorii. To nie Japonia. Opóźnienia pociągów w polskich realiach to standard każdej podróży. Podobnych wątpliwości można by znaleźć wiele.

 

 

Jak powinno funkcjonować modelowe centrum przesiadkowe, wystarczy podejrzeć chociażby u sąsiadów za miedzą. W pobliskiej Zielonej Górze obiekt tętni życiem. Tłumy przewijających się pasażerów, autobusy odjeżdżające co kilka minut w praktycznie we wszystkich kierunkach miasta. Co zaś najważniejsze, dworzec z którego pociągi odjeżdżają częściej niż przysłowiowe ,,raz na godzinę’’.

Wraz z planami centrum przesiadkowego na horyzoncie pojawiają się wizje rozwoju infrastruktury towarzyszącej. W mieście chyba powstało jakieś centrum kreatywne, gdyż niektóre pomysły, jak na nasze realia, są lekko zaskakujące. Takim przykładem może być  tramwaj dwusystemowy do strefy ekonomicznej w Baczynie. Mało tego! Także do Strzelec Krajeńskich, a nawet Skwierzyny. Planować potrafimy. Gorzej z realizacją. Chociażby linii tramwajowej na tzw. Manhattan, która według planów powinna już wozić pasażerów. W nowej rzeczywistości najwięksi optymiści powoli tracą nadzieję na elektryfikację linii kolejowej Kostrzyn - Krzyż, a miasto w swoich wizjach dodatkowo wpuszcza na tory kolejowe… tramwaj. Rodzą się pytania o koszt inwestycji, montaż finansowy, koszty eksploatacji, zasilanie, uwarunkowania techniczno-prawne czy chociażby potoki podróżnych uzasadniające inwestycję. Czy ktoś to policzył? Podmiejskie potoki podróżnych, za wyjątkiem strefy ekonomicznej, raczej nie stanowią potencjału na tramwaj. Do kompletu futurystycznych wizji brakuje tylko kolejki gondolowej na osiedle Staszica i trampoliny przez Wartę. Zamiast kładki, z którą miasto nie może sobie poradzić od lat.

 

 

Fajnie, że próbujemy coś działać. Cieszy energia miejskich urzędników. Jednakże wyciągnięty, jak królik z kapelusza tramwaj dwusystemowy to mglista pieśń odległej przyszłości. Brak chociażby regulacji prawnych, bez których tramwaje nie wjadą na kolejowe tory. O prądzie nad torami nawet nie wspomnę. Tymczasem Zielona Góra, na którą niektórzy patrzą z pogardą, a inni z zazdrością, tworzy realne plany, a tuż za nimi idą konkretne działania. Wyciągnijmy z tego konstruktywne wnioski, zamiast tworzyć wizje na miarę świata Alicji w krainie czarów.

Robert Trębowicz

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x