2026-01-23, Czy warto nad Wartą?
Przed nami kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP).
W Gorzowie Wuelkape przydałaby się raczej Wielka Orkiestra Śmieciowej Pomocy, by zrobić społeczną zrzutkę na rodziny, którym od stycznia rachunki za śmieci poszybowały w odległy kosmos. Mówi się jednak trudno. Śmieciowy walec wiceprezydenta Szymankiewicza jedzie dalej. Pod prąd odczuć licznych mieszkańców.
Hitem finału WOŚP będzie śniadanie upichcone przez prezydenta Wójcickiego na ostatnim piętrze Przemysłówki. …wróć! Miejskiego Centrum Kultury. Nie wiem, czy będzie to jajecznica od certyfikowanych kur z Deszczna, ale zapowiada się kulinarne wydarzenie sezonu. Może nawet mistrz Jacek otrzyma pół gwiazdki Michelin lub przynajmniej soczystego całusa Magdy Gessler? Kto wie. Taki talent. Tańczy, śpiewa i gotuje, wciąż mieszkańców zaskakuje. Raz lepiej, raz gorzej.
Idąc kulinarnym tropem, może także inni miejscy celebryci upichcą coś dla mieszkańców na licytację? Prezes Stali mógłby zaserwować baraninę pieczoną w wykupionych z Lombardu żużlowych kaskach. Radna Anna Kozak – koniecznie kurczak po kozacku. Przy przewodniczącym Surowcu wolałbym upewnić się, że nie przyniesie szpitalnej pomidorówki. Może coś z grzybami zbieranymi podczas biegania? Byle bez dodanego muchomora. U Macieja Buszkiewicza widzę golonkę, obwicie podlewaną kranówką. Można by ułożyć ciekawe menu na cały tydzień.
Tak czy inaczej, światełko do nieba za kilka dni. Fajny zwyczaj z tym światełkiem. Osobiście zapalę owo światełko w swoich intencjach. Między innymi za lepszą kolej oraz cieplejszą pogodę.
Robert Trębowicz
Przed nami kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP).