Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Pod rozwagę - Augustyn Wiernicki »
Bony, Horacji, Jerzego , 24 kwietnia 2024

Iskrą zapalającą falę strajków była podwyżka cen

2023-08-31, Pod rozwagę - Augustyn Wiernicki

W ostatnich dniach sierpnia obchodzimy 43. rocznicę podpisania Porozumień Szczecińskich i Gdańskich oraz powstania NSZZ Solidarność.

medium_news_header_37837.jpg
Fot. Solidarnosc40.pl

Od wielu lat, w te rocznice początku polskiej drogi do wolności spotykam się z Andrzejem Majewskim, który od 1983 roku mieszka wraz z rodziną w Szwecji, wydalony przez UB z Polski wraz z rodziną z paszportem i biletem w jedną stronę. Od czasu upadku komuny może już przyjeżdżać do Polski, do swego rodzinnego Gorzowa, aby odwiedzić rodzinę i znajomych, następnie pojechać na Jasną Górę i tam pomodlić się przed obliczem Matki Najświętszej.

Wspominam z nim sierpień 1980 roku, kiedy to  robotnicy Szczecina, Gdańska, Jastrzębia-Zdroju, Dąbrowy Górniczej, Gorzowa i wielu innych miast wyrazili swój sprzeciw wobec władzy komunistycznej. Polska Solidarność w 1980 roku była bezprecedensowym przykładem masowego ruchu społecznego w skali świata, który działał skutecznie swą mądrą solidarnościową myślą społeczną i bez przemocy doprowadził w 1989 roku do przemian społecznych.

- Powstała wolna Polska z wolnymi i niezależnymi związkami zawodowymi. Marksistowska walka klas i sowiecka ideologia przemocy i prześladowań upadła, a w Polsce rządy sekretarzy PZPR przeszły do historii – mówi Andrzej Majewski. 

 

 

Wspominamy najpierw Porozumienia Szczecińskie i następnie Porozumienia Gdańskie.

- Od przyjęcia robotniczych 21 postulatów przez władze komunistyczne zależała dalsza droga polskich przemian i nowa era polskiej wolności nie obciążonej komunistyczną i marksistowską ideologią - kontynuuje Andrzej Majewski, w tamtym czasie drukarz podziemnej Solidarności i malarz sakralny, którego wraz z rodziną Urząd Bezpieczeństwa z paszportami i biletami w jedną stronę przymusowo odesłał do Szwecji.

W rozmowie wraca wspomnieniami do tych  tragicznych dni w ich rodzinnym życiu, kiedy stali się banitami na obcej im ziemi. Przypominamy sobie też w tej rozmowie całe kalendarium tych wydarzeń 1980 roku. Naszej pamięci pomaga nam jeden z artykułów EchaGorzowa.pl:

„Zanim  doszło do ogłoszenia owych 21 postulatów, iskrą zapalającą falę strajków była podwyżka cen, m.in. mięsa i wędlin od 1 lipca 1980 r. Komitet strajkowy WSK Świdnik 8 lipca uruchamia falę strajków w 150 zakładach na Lubelszczyźnie. Rząd  powołuje wtedy zespół, z wicepremierem Mieczysławem Jagielskim na czele, do rozmów ze strajkującymi i do uciszenia strajkujących załóg. 7 sierpnia w Stoczni Gdańskiej zostaje zwolniona, na pięć miesięcy przed emeryturą, suwnicowa Anna Walentynowicz, działaczka i uczestniczka strajku w 1970 r. Rozpoczyna się wielka akcja obrony A.  Walentynowicz. Staje Stocznia Gdańska, a 15 sierpnia 1980 roku strajki obejmują Trójmiasto. Powstaje radiowęzeł i powielarnia ulotek, a 23 sierpnia wychodzi pierwszy niezależny numer Strajkowego Biuletynu Informacyjnego „Solidarność”, nazwanego tak przez dziennikarza Krzysztofa Wyszkowskiego.

16 sierpnia w nocy przybywają do Stoczni przedstawiciele 21 zakładów i powstaje Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, który ma prowadzić rozmowy z władzami centralnymi, a głównym celem jest powołanie wolnych związków zawodowych. W jego składzie są m.in. Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz, Lech Bądkowski, Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda, Bogdan Lis i Andrzej Kołodziej. Jeszcze w tym dniu MKS formułuje 21 postulatów adresowanych do władz centralnych. 17 sierpnia ks. Henryk Jankowski odprawia przed bramą Stoczni Gdańskiej niedzielną Mszę św. dla strajkujących stoczniowców. W Warszawie Mszę św. odprawił ks. Jerzy Popiełuszko. W całej Polsce zaczęto wówczas wieszać krzyże w zakładach pracy, szkołach i szpitalach. Te krzyże stały się symbolem wolności i niepodległości i wiszą do dnia dzisiejszego.”                           

- Aparat partyjny uważał system władzy komunistycznej za najlepszy, a ideologię marksistowsko-leninowską za jedynie słuszną – opowiada dalej Andrzej Majewski. - Władysław Gomułka w 1945 r., podczas jednego z wystąpień powiedział: „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!”. Wyraził w ten sposób przekonanie, że rządy komunistyczne w Polsce są wieczne i tylko komunistom przynależne. Byliśmy przekonani, że w końcu broniąc swoich uprzywilejowanych pozycji wyprowadzą przeciw nam oddziały milicji. Tych 21 Postulatów Gdańskich było przez komunistów nie do przyjęcia , ponieważ podważyłyby przewodnią rolę PZPR.  A jednak robotnicy dopięli swego…”

Cytuję kolejny fragment z EchoGorzowa.pl: „Należy pamiętać, że socjalistyczna władza swój początek wywodziła z leninowskiej krwawej rewolucji 1917 r. oraz terroru stalinowskiego na podłożu ideologii marksistowskiej. Ten leninowski i stalinowski reżim pochłonął, wg  Roberta Conquesta (w: Wielki terror) około 40 mln ofiar represji w ZSRR. Aleksander Sołżenicyn w książce Archipelag GUŁag 1918-1956 szacuje, że w samych gułagach w ZSRR od  rewolucji do 1956 r. uśmiercono ok. 60 mln ludzi.  Masowe mordy w imię ideologii popełnione przez reżimy państw komunistycznych w XX wieku wynoszą ok. 100 mln śmiertelnych ofiar. Wielu badaczy podaje nawet do 170 mln. ofiar reżimów komunistycznych w imię sprawiedliwości i lepszego świata. Leonid Breżniew wydał nawet doktrynę polityczną, według której żaden kraj należący do Układu Warszawskiego nie mógł zawrócić z drogi komunizmu. Każdy z tych rządów mógł liczyć na „bratnią pomoc”.

To wszystko wskazywało, że zmiany w Polsce są niemożliwe. Jednak robotnicy z pod znaku Solidarności nie cofnęli się.

- Z tej determinacji powstało 21 Porozumień Gdańskich, a wśród nich najważniejszym było:  1. Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych […] – mówi Andrzej Majewski.

31 sierpnia 1980 r., w sali BHP Stoczni Gdańskiej, robotnicy podpisali porozumienie pomiędzy MKS, reprezentującym ponad 700 zakładów, a delegacją rządową. Pod silną presją przyjęto te 21 postulatów robotniczych.

Trzeba pamiętać, że ogromne znaczenie miała wizyta Jana Pawła II w Warszawie w 1979 roku, i Jego słynne słowa: ,,Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi-tej ziemi”, a wcześniej w 1978 r. na placu św. Piotra w Rzymie uzbroił Polaków w odwagę słowami: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. To były słowa zapalające dla zjednoczenia się całego społeczeństwa. Do wolnych i niezależnych związków zawodowych Solidarność przystąpiło ponad dziesięć milionów Polaków. Powstała siła, której marsz do zmian ustrojowych już nikt nie mógł zatrzymać, nawet czołgi na ulicach. Po 31 sierpnia 1980 r. i po podpisaniu porozumień gdańskich, bieg historii w Polsce przyspieszył, a 24 października 1980 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie wpisał do rejestru Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”.

- Czuliśmy, że komuniści szykują się do rozprawy z Solidarnością, ale my rozkręcaliśmy swoją wolnościową i antykomunistyczną działalność coraz szerzej. Drukowaliśmy ulotki i pisma całą parą. Jacyś smętni panowie ciągle się koło nas kręcili… A oni w tajemnicy przygotowywali stan wojenny przeciw całemu społeczeństwu. To był ich największy błąd…- uważa Andrzej Majewski.

Andrzeja  Majewskiego z żoną i dziećmi, w 1983 roku, SB wydaliła do Szwecji. Przeszedł on gehennę na obczyźnie, a dzisiaj… A dzisiaj to przykład wielkiego patrioty, to już światowej sławy artysta malarz i  hafciarz, który swoje artystyczne życie poświęcił jednemu tematowi, którym jest malarstwo sakralne z wizerunkiem Matki Bożej w Jej jasnogórskim wizerunku. Namalował, w akcie wdzięczności, prawie tysiąc takich obrazów.  W swej sztuce malarskiej wypracował własną ciekawą technikę malarską i  nowatorski rodzaj operowania  kolorami i kompozycją tła wypełnianego żywą naturą kwiatów, rzeczy i osób. Każdy obraz z wizerunkiem Maryi Jasnogórskiej ma dodatkowo jeszcze w swej koncepcji artystycznej zawartą myśl teologiczną, historyczną i moralną.

Działalność artystyczną rozpoczął po „cudownej pielgrzymce” na Jasną Górę w 1991 roku, zainspirowany wizytą Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny. Już 40 lat mieszka i realizuje swoją pasję malarza sakralnego w Sztokholmie.

Namalowane i przyozdabiane obrazy rozdaje za darmo, bo uważa, że to będzie milsze Panu Bogu. Takich obrazów z motywem Matki Bożej i taką techniką malarską nie maluje nikt nigdzie na świecie. Maluje na deskach, stosuje przy tym rzadko spotykaną technikę szpachelkowego nakładania kolorów. Wyglądają jak ikony, ale ikonami nie można ich nazywać. Niektóre obrazy z wizerunkiem Matki Bożej przyozdabia sukienkami, które wcześniej projektuje, wyszywa, haftuje i ubogaca biżuterią. Tak tworzone sukienki  stają się trójwymiarowe i promieniują blaskiem ozdób.

- Obrazy zdobią setki kościołów, posiadają je prywatni kolekcjonerzy, zdobią wiele domów i znajdują się w wielu krajach, w zbiorach wielu kolekcjonerów i galerii, a nawet u kilku pastorów szwedzkich – podaje Andrzej Majewski.

Encyklopedia Gorzowska multimedialna pisze o nim, że to działacz opozycyjny NSZZ Solidarność, malarz sakralny, aresztowany w kwietniu 1982 roku i skazany za działalność opozycyjną na dwa lata pozbawienia wolności. Współorganizator pomocy dla Solidarności  i… następuje długa lista zasług człowieka zatroskanego o Polskę. O patriotycznej i opozycyjnej działalności Andrzeja i jego żony Anny, o prześladowaniach, a przede wszystkim o zasługach dla Polski, Solidarności i przyjaciół z podziemia, kończę niebawem pisanie książki pt. „Andrzej Jan Majewski. Drukarz, gorzowski  opozycjonista i działacz NSZZ Solidarność. Artysta  malarz i hafciarz sakralny.” 

Należy ocalić od zapomnienia działalność opozycyjną Andrzeja i żony Anny. Tam na obczyźnie, po 1983 roku na wygnaniu w Szwecji, nie zadowolili się tym szwedzkim spokojem, który mogli już mieć. Organizują w Szwecji manifestacje przeciwko komunistycznemu reżimowi w Polsce, organizują pomoc w różnej formie dla polskiego patriotycznego podziemia i zdelegalizowanych stanem wojennym związkowych struktur Solidarności. Ten przymusowy wyjazd do Szwecji  całej ich rodziny z paszportami w jedną stronę mógłby być dobrym tematem scenariusza niejednego filmu historyczno-fabularnego ukazującego prawdę czasów stanu wojennego przeciwko Polakom. 

Pytałem historyków sztuki, kto w swym dorobku malarskim miałby tak wielką kolekcję obrazów z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej, jak Andrzej Majewski, ale nie znali kogoś podobnego.  Trzeba to mu przyznać, że jest ewenementem na skalę  światową, choć on osobiście takiego uznania nigdy nie oczekuje. Dlatego powstaje o nim, o jego żonie i rodzinie książka. Andrzej i Anna Majewscy przyjechali,  jak co roku, do Polski, do Gorzowa i patrzą, jak ich Ojczyzna jednak powstaje z tzw. transformacji Sachsa-Balcerowicza, odradza się, rośnie w siłę i dogania swym poziomem gospodarczym wiele krajów Unii Europejskiej, niektóre wyprzedza, a dla wielu państw staje się wzorem  społecznych dobrych rozwiązań solidarnego państwa.

Augustyn Wiernicki

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x