2026-01-22, Arena Gorzów... DZIEJE SIĘ!
Siatkarze Cuprum Stilonu Gorzów rozegrali trzeci w ciągu ostatnich siedmiu dni mecz w Arenie Gorzów.
Kolejnym rywalem naszego zespołu w walce o ligowe punkty była Energa Trefl Gdańsk. Jak pisaliśmy w przedmeczowej zapowiedzi, oba zespoły najczęściej rozgrywają bardzo zacięte i widowiskowe spotkania. Nie inaczej było tym razem, choć kibice zebrani w Arenie Gorzów oraz ci przed telewizorami mieli prawo mieć wrażenie, że poza pierwszym setem w pozostałych zawsze grała jedna drużyna, a druga bardziej statystowała. Ale po kolei…
Mecz rozpoczął się od prowadzenia Cuprum Stilonu 1:0, ale dzięki bardzo dobrej grze Gdańszczan praktycznie od samego początku, to oni szybko uzyskali trzypunktową przewagę. Było 6:3, 9:6 i 11:8 dla nich. Od tego momentu inicjatywę przejęli gospodarze, grający coraz lepiej w ataku, ale zdobywający też sporo punktów dzięki dobrej obronie i zagrywce. Po jednym takim asie Chizoby Atu Neves mieliśmy 12:12, a na ponowne prowadzenie miejscowi powrócili przy stanie 16:15. Przy remisie 20:20 trzy kolejne akcje padły łupem niebiesko-białych, po czym trzy następne punkty zdobyli… goście. Walki było sporo, kibice mieli naprawdę czym się emocjonować. Finisz lepiej rozegrali podopieczni trenera Huberta Henno i to oni cieszyli się z prowadzenia w setach 1:0.
Druga partia rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. To goście prowadzili 2:0, 6:3, ale to był ich kres w tej odsłonie. Od tego momentu Gorzowianie grali już tylko znakomicie, w stylu z ostatniego występu w minioną sobotę z Barkomem Każany Lwów. Wychodziło im dosłownie wszystko - świetnie atakowali, blokowali, kontrowali i bronili. W pewnej chwili było się 20:12 dla Cuprum Stilonu.
Kiedy po ataku Mathisa Henno nasi zdobyli 25 punkt w ich szeregach oraz na trybunach zapanowała radość, bo to oznaczało dopisanie do ligowej tabeli przynajmniej jednego dużego punktu.
Gdyby po dwóch partiach zapytać się kibiców, czy Stilon opuści halą z większą zdobyczą punktową zapewne nikt nie miałby wątpliwości. I to dlatego, że w tych dwóch pierwszych setach grali oni bardzo dobrze.
Niestety, po wyjściu na prowadzenie 2:0 z miejscowych nagle kompletnie uszło powietrze. Tak jakby ktoś nakłuj igłą balon pełen powietrza. Pozostałe trzy sety Cuprum Stilon zagrał bardzo słabo, ani razu praktycznie nie zagroził, nie postraszył coraz pewnie czujących się rywali.
Ostatecznie Gdańszczanie bez większych kłopotów wygrali partię nr 3, potem 4 i na deser 5. Tym samym zasłużenie wywieźli z Gorzowa dwa punkty.
RB
CUPRUM STILON GORZÓW – ENERGA TREFL GDAŃSK 2:3 (26:24, 25:19, 17:25, 19:25, 9:15)
Siatkarze Cuprum Stilonu Gorzów rozegrali trzeci w ciągu ostatnich siedmiu dni mecz w Arenie Gorzów.